Widok
pięcset zł nie rozwiaze problemu
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019409,title,Policja-zatrzymala-25-letnia-matke-porzuconych-chlopcow-Dzieci-znaleziono-w-swiatyniach-na-Slasku,wid,18221832,wiadomosc.html?ticaid=116ac6
praca--a wraz z nia umowa o prace-ubezpieczenie,mozliwosc pojscia na zwolenieni na dziecko,dni wolne na dziecko itd
złobki,przedszkola,blisko i dofinasowanie nawet całkowite na nie
mieszkanie--odpowiednie warunki-nie 5 czy wiecej osób na zagrzybionym pokoju
pomoc w odseparowaniu/natychmiast od agresora,pijusa,ćpuna--wywalic agresora a nie zabierac matce dziecko,
ochrona przed nimi
kontrole opieki socjalnej--fachowej w srodowisku a nie na oodwal i odległosc
kompetentne a nie biurokratów
pomoc natychmiastowa a nie przedłuzanie procedur
praca--a wraz z nia umowa o prace-ubezpieczenie,mozliwosc pojscia na zwolenieni na dziecko,dni wolne na dziecko itd
złobki,przedszkola,blisko i dofinasowanie nawet całkowite na nie
mieszkanie--odpowiednie warunki-nie 5 czy wiecej osób na zagrzybionym pokoju
pomoc w odseparowaniu/natychmiast od agresora,pijusa,ćpuna--wywalic agresora a nie zabierac matce dziecko,
ochrona przed nimi
kontrole opieki socjalnej--fachowej w srodowisku a nie na oodwal i odległosc
kompetentne a nie biurokratów
pomoc natychmiastowa a nie przedłuzanie procedur
Isia:
To, co proponujesz, to idealna recepta na hodowlę patologii.
Co za różnica, komu kobieta wystawi odwłok?
Jakby co, dostanie przecież od Państwa mieszkanie, pracę, żłobek, przedszkole.. no i te 500 zł od małego łba.
Jestem przekonany, że przynajmniej 90% patologii nie miałoby miejsca, gdyby kobiety staranniej dobierały "materiał genetyczny".
To, co proponujesz, to idealna recepta na hodowlę patologii.
Co za różnica, komu kobieta wystawi odwłok?
Jakby co, dostanie przecież od Państwa mieszkanie, pracę, żłobek, przedszkole.. no i te 500 zł od małego łba.
Jestem przekonany, że przynajmniej 90% patologii nie miałoby miejsca, gdyby kobiety staranniej dobierały "materiał genetyczny".
@ sadyl
Poruszyłeś bulwersujący temat z tym "doborem", ale, tu muszę baby wziąć w obronę, jako znawca tematu, więc pytam - dlaczego zwalasz na kobiety? One i tak już przecież stosują postulowany przec ciebie dobór materiału, o czym świadczy bardzo niska dzietność, bo polscy faceci są baaardzo mało atrakcyjni. Gdyby miały być jeszcze bardziej wybredne, to Polska wyludnilaby się w ciągu paru lat.
Poza tym, słusznie sugerujesz bierność owego materiału, czyli jego niewielką siłę przyciągania, ową "atrajcyjność".
Poruszyłeś bulwersujący temat z tym "doborem", ale, tu muszę baby wziąć w obronę, jako znawca tematu, więc pytam - dlaczego zwalasz na kobiety? One i tak już przecież stosują postulowany przec ciebie dobór materiału, o czym świadczy bardzo niska dzietność, bo polscy faceci są baaardzo mało atrakcyjni. Gdyby miały być jeszcze bardziej wybredne, to Polska wyludnilaby się w ciągu paru lat.
Poza tym, słusznie sugerujesz bierność owego materiału, czyli jego niewielką siłę przyciągania, ową "atrajcyjność".
prezentujesz osad bezdzietnej osoby
o patologii tez pisałam---czyli o resocjalizacji
poza tym
za dziecko
powinni by codpowiedzialni i
tatusiowie
same sobie paclem dzieci nie robimy
jestem zniesmaczona tym ujeciem sprawy
wkraczamy tu w szerokie arkana--odpowiedzialnosci
nie tylko kobiety za swoje macierzynstwo
za swoj poped
za potrzebe bycia z kims
zacznijmy konsekwencje odpowiedzialnosci za dziecko poczete i urodzone ---wyciagac i od ojców!
a skoro tego nie ma --to nie zostawiajmy dziecka bo matka głupia albo naiwna
o patologii tez pisałam---czyli o resocjalizacji
poza tym
za dziecko
powinni by codpowiedzialni i
tatusiowie
same sobie paclem dzieci nie robimy
jestem zniesmaczona tym ujeciem sprawy
wkraczamy tu w szerokie arkana--odpowiedzialnosci
nie tylko kobiety za swoje macierzynstwo
za swoj poped
za potrzebe bycia z kims
zacznijmy konsekwencje odpowiedzialnosci za dziecko poczete i urodzone ---wyciagac i od ojców!
a skoro tego nie ma --to nie zostawiajmy dziecka bo matka głupia albo naiwna
Rozumiem, że owe przywileje mają przysługiwać tylko matkom - ochrona w pracy itp? Stary ma zrobić swoje, harować na zachcianki żony/partnerki, nie wtrącać się i nie wymagać nic? Jak czytam takie posty domorosłych feminazistek, to jakoś się przestaję dziwić muzułmanom.. Zwalanie wszystkiego na ojca.. a gdzie ty byłaś w czasie poczęcia dziecka??
I to .. agresor/pijus/ćpun.. po pierwsze, oczy ch*jem zarosły kiedy partnera wybierałaś? Po drugie, sprawdź ilu facetów jest niszczonych przez żony/partnerki.. chyba, że ci solidarność jajników nie pozwala, bo to samcza propaganda.. a owe dane i tak są zaniżone, bo facet wstydzi się przyznać, że go kobieta na3.14erdala..
I to .. agresor/pijus/ćpun.. po pierwsze, oczy ch*jem zarosły kiedy partnera wybierałaś? Po drugie, sprawdź ilu facetów jest niszczonych przez żony/partnerki.. chyba, że ci solidarność jajników nie pozwala, bo to samcza propaganda.. a owe dane i tak są zaniżone, bo facet wstydzi się przyznać, że go kobieta na3.14erdala..
@Chmurko:
Kiedy oboje rodziców pracuje a dzieci ceduje się na instytucje, to rodzina w coraz większym stopniu zaczyna spełniać funkcje hodowlane a nie wychowawcze.
Ale nie to miałem na myśli pisząc powyższe. Chodziło mi o to, że pełne bezpieczeństwo socjalne wzmaga beztroskę a minimalizuje odpowiedzialność przyszłych rodziców (szczególnie matek).
BTW: mógłby mi ktoś podrzucić ze 3 worki suchej zaprawy betonowej? ;D
Kiedy oboje rodziców pracuje a dzieci ceduje się na instytucje, to rodzina w coraz większym stopniu zaczyna spełniać funkcje hodowlane a nie wychowawcze.
Ale nie to miałem na myśli pisząc powyższe. Chodziło mi o to, że pełne bezpieczeństwo socjalne wzmaga beztroskę a minimalizuje odpowiedzialność przyszłych rodziców (szczególnie matek).
BTW: mógłby mi ktoś podrzucić ze 3 worki suchej zaprawy betonowej? ;D
>Kiedy oboje rodziców pracuje a dzieci ceduje się na instytucje, to rodzina w coraz większym stopniu zaczyna spełniać funkcje hodowlane a nie wychowawcze.
Jeżeli tylko jedno z rodziców pracuje, to często od świtu do nocy i prawie nie ogląda tej rodziny na oczy. Jeżeli funkcjonują instytucje, to masz możliwość wyboru, czy z nich skorzystasz czy nie (ale tylko wówczas, gdy jedna osoba jest w stanie zapewnić byt rodzinie).
>Chodziło mi o to, że pełne bezpieczeństwo socjalne wzmaga beztroskę a minimalizuje odpowiedzialność przyszłych rodziców (szczególnie matek).
Wiem, o co chodziło. Ale przy okazji wyrzuciłeś wszystkie pomysły Isztar do kosza.
>mógłby mi ktoś podrzucić ze 3 worki suchej zaprawy betonowej? ;D
Nawet gdybym miała, to takiej ilości nie dałabym rady dowlec do tramwaju ;)
Jeżeli tylko jedno z rodziców pracuje, to często od świtu do nocy i prawie nie ogląda tej rodziny na oczy. Jeżeli funkcjonują instytucje, to masz możliwość wyboru, czy z nich skorzystasz czy nie (ale tylko wówczas, gdy jedna osoba jest w stanie zapewnić byt rodzinie).
>Chodziło mi o to, że pełne bezpieczeństwo socjalne wzmaga beztroskę a minimalizuje odpowiedzialność przyszłych rodziców (szczególnie matek).
Wiem, o co chodziło. Ale przy okazji wyrzuciłeś wszystkie pomysły Isztar do kosza.
>mógłby mi ktoś podrzucić ze 3 worki suchej zaprawy betonowej? ;D
Nawet gdybym miała, to takiej ilości nie dałabym rady dowlec do tramwaju ;)
> Jeżeli funkcjonują instytucje, to masz możliwość wyboru
Ależ ja nie neguję całkowicie sensu takich instytucji. Niech sobie będą, ale funkcjonujące na normalnych, rynkowych zasadach a nie finansowane z budżetu Państwa. Każdy rodzic zadecyduje, czy chce dziecko wychowywać czy hodować.
Dopuszczam częściowe dofinansowanie kosztów osobom w najtrudniejszej sytuacji. Ale to temat dla opieki społecznej (szeroko pojętej - niekoniecznie "państwowej").
Jeśli czytałaś "szwedzki" link ze stopki Aradasha, mogłaś się naocznie przekonać, w jakim stopniu socjalizm doprowadza do dezintegracji rodzin.
> takiej ilości nie dałabym rady dowlec do tramwaju
No wiem.. trochę niewygodnie. Dwa wory to jeszcze można pod pachę wziąć :D
Ależ ja nie neguję całkowicie sensu takich instytucji. Niech sobie będą, ale funkcjonujące na normalnych, rynkowych zasadach a nie finansowane z budżetu Państwa. Każdy rodzic zadecyduje, czy chce dziecko wychowywać czy hodować.
Dopuszczam częściowe dofinansowanie kosztów osobom w najtrudniejszej sytuacji. Ale to temat dla opieki społecznej (szeroko pojętej - niekoniecznie "państwowej").
Jeśli czytałaś "szwedzki" link ze stopki Aradasha, mogłaś się naocznie przekonać, w jakim stopniu socjalizm doprowadza do dezintegracji rodzin.
> takiej ilości nie dałabym rady dowlec do tramwaju
No wiem.. trochę niewygodnie. Dwa wory to jeszcze można pod pachę wziąć :D
-y!!!
To Ropuch jest, nie żaba! :D
> dziwicie sie --efektom uwiedzenia:)
Pierwszy raz kogoś uwiodłem publicznie na żabę :D
To Ropuch jest, nie żaba! :D
> dziwicie sie --efektom uwiedzenia:)
Pierwszy raz kogoś uwiodłem publicznie na żabę :D