Widok
opieka nad dzieckiem za 5zł/h?
Podziwiam (a raczej jestem przerażona) rodziców, którzy swoje pociechy chcą oddać pod opiekę osobie, której płacą 5 zł/h. Naprawdę Wasze dzieci mają dla Was taką wartość, że powierzacie ich życie komuś, kto ma się nimi opiekować za 5zł? Za taką cenę nie znajdziecie wykwalifikowanych opiekunek o wykształceniu pedagogicznym, z kilkunastoletnim doświadczeniem, w pełni dyspozycyjnych, które dobrze zaopiekowałyby się Waszym dzieckiem- i nie mam tu na myśli tylko przypilnowanie dziecka, by sobie krzywdy nie zrobiło, ale dbanie o jego rozwój, zdobywanie wiedzy, wymyślanie stymulujących gier i zabaw itp.
Jak się nie ma pieniędzy żeby zaoferować opiekunce godne wynagrodzenie, to jeden rodzic zostaje w domu i się zajmuje maluchem, a jak rodzice nie mogą sobie pozwolić na to żeby jedno z nich zajmowało się w domu dzieckiem i nie mają żadnej babci, która by się nim zajęła, to trzeba się najpierw zastanowić czy stać Was na utrzymanie dziecka, a potem powiększać rodzinę. Przemyślcie sobie to rodzice, za nim wstawicie kolejne ogłoszenie ze śmiesznym wynagrodzeniem- to są Wasze dzieci, Wasz największy skarb, zastanówcie się jak Wy pracowalibyście za 5 zł/h.
Jak się nie ma pieniędzy żeby zaoferować opiekunce godne wynagrodzenie, to jeden rodzic zostaje w domu i się zajmuje maluchem, a jak rodzice nie mogą sobie pozwolić na to żeby jedno z nich zajmowało się w domu dzieckiem i nie mają żadnej babci, która by się nim zajęła, to trzeba się najpierw zastanowić czy stać Was na utrzymanie dziecka, a potem powiększać rodzinę. Przemyślcie sobie to rodzice, za nim wstawicie kolejne ogłoszenie ze śmiesznym wynagrodzeniem- to są Wasze dzieci, Wasz największy skarb, zastanówcie się jak Wy pracowalibyście za 5 zł/h.
Do pilnowania dziecka nie trzeba jakiś mega-kwalifikacji. Stawki reguluje rynek. Znam takie osoby, które płacą 3 zł/h za opiekę nad dzieckiem (nie w naszym województwie). Zawsze opiekunka może wziąć np 4 dzieci i od każdego brać 4 zł/h.
Skoro jest popyt na opiekę za niską stawkę, trzeba i dostosować podaż. Uważam, że opiekunka może opiekować się np 5-tką dzieci za 4 zł/h od sztuki. Przy rodzicach pracujących w przeciętnym wymiarze czasu pracy jej przychód wyniesie ok 4500 PLN brutto.
Nie chcesz pracować za 5 zł/h - weź więcej dzieci za tę stawkę.
Skoro jest popyt na opiekę za niską stawkę, trzeba i dostosować podaż. Uważam, że opiekunka może opiekować się np 5-tką dzieci za 4 zł/h od sztuki. Przy rodzicach pracujących w przeciętnym wymiarze czasu pracy jej przychód wyniesie ok 4500 PLN brutto.
Nie chcesz pracować za 5 zł/h - weź więcej dzieci za tę stawkę.
Może Tobie wydaje się, że nie trzeba mieć mega kwalifikacji, ale prawda jest taka, że rzadko którzy rodzice chcą by ich dzieckiem zajmowała się pierwsza lepsza dziewczyna z osiedla, która nigdy wcześniej jeszcze dzieckiem się nie zajmowała. Nawet oferując te 5zł/h mają bardzo wygórowane wymagania i tak jak pisałam wcześniej zajmowanie się dzieckiem to nie jest "rzucenie mu zabawek i niech się bawi", tylko praca wymagająca kreatywności, odpowiedniego podejścia do dziecka, umiejętności opieki nad nim-zwłaszcza jeśli jest to malutkie dziecko. Co do ilości dzieci, to widzę, że chciałbyś tutaj biznes zrobić. Jestem tylko ciekawa, który rodzic zgodziłby się żeby opiekunka ich dziecka w tym samym czasie zajmowała się jeszcze czwórką innych dzieci. Jakby tego chcieli, to wysłaliby dziecko do przedszkola. Rodzice chcą żeby opiekunka cały czas i uwagę poświęcała właśnie ich dziecku i wcale się nie dziwię, ale niech płacą za to godziwe wynagrodzenie. Poza tym nie wiem jak wyobrażasz sobie opiekę nad pięciorgiem np. rocznych dzieci? Nawet jeśli byłyby to starsze dzieci to moim zdaniem jedna opiekunka nie dałaby rady, a jeśli już byłoby to zwykłe pilnowanie dziecka w trakcie gdy ono się bawi bez troski o jego rozwój, poznawanie nowych rzeczy, uczenie nowych umiejętności i słownictwa- a to jest bardzo ważne, bo kto ma o to zadbać, jak rodzice są w pracy?
Co do jednego się zgadzam, że pewnie wciąż będą tak niskie stawki, bo mimo wszystko zawsze znajdzie się jakaś zdesperowana osoba, która zgodzi się pracować za te 5 zł, albo i mniej, tylko że tym robi dużą krzywdę nie tylko sobie, ale też innym, którzy poszukują pracy.
Co do jednego się zgadzam, że pewnie wciąż będą tak niskie stawki, bo mimo wszystko zawsze znajdzie się jakaś zdesperowana osoba, która zgodzi się pracować za te 5 zł, albo i mniej, tylko że tym robi dużą krzywdę nie tylko sobie, ale też innym, którzy poszukują pracy.
Po pierwsze to mamy równouprawnienie. Dlaczego uważasz, że dzieckiem może opiekować się tylko kobieta? To jest dyskryminacja mężczyzn.
Opieka nad kilkorgiem dzieci jest jak najbardziej możliwa i już 50 lat temu było praktykowane to o czym piszę. Połowa pensji mojej babci szła na opiekunkę, która opiekowała się 5-tką dzieci cudzych i 2-ką własnych w swoim mieszkaniu. Dzieciom nic złego się nie stało i wyrosły na normalnych ludzi.
Opieka nad większą ilością rocznych dzieci? Żaden problem - do łóżeczka ze szczebelkami by nie wyszło i trzymać tam. Czynności obsługowe jak karmienie czy przebieranie wykonywać po kolei.
Skoro rodzice chcą opieki indywidualnej, znaczy że mają coś nie tak z głową. Jedyną metodą na takie wymysły jest ostre ciągnięcie po kieszeni. Może są na tyle majętni, że stać ich na opiekę indywidualną a jeśli nie to po krótkim czasie zrezygnują z usług opiekunki indywidualnej.
Z piątką maluchów oczywiście może być problem, ale z 2 do 3 wykwalifikowana opiekunka powinna sobie dać radę bez większych problemów. Kasować po 5 zł/h za dziecko i pieniądze lepsze niż ma robotnik harujący na budowie oraz większość urzędników z wykształceniem wyższym.
Realia są takie, że przy dziennej opiece rzędu 10 h / dzień i przeciętnym miesięcznym wymiarze czasu pracy 22 dni opiekunka dostaje ok 1100 PLN. Teraz porównaj to sobie z uposażeniami 20-25 latek potrzebujących takiej opiekunki. Kwota jakieś 100-400 zł niższa od ich wynagrodzenia netto. Podniesiesz cenę za opiekę to taka osoba woli zrezygnować z pracy a ty nic nie zarobisz.
Tutaj jest wolny rynek. Prawo popytu i podaży działa znakomicie. Podniesiesz stawki dla opiekunek - będzie więcej opiekunek i klientów mniej. Obniżysz cenę usługi to klientów więcej i opiekunek mniej. Najlepiej obniżyć ceny o 10-30% i zwiększyć ilość dzieci. Dzieci przybędzie a zarobki opiekunek wzrosną. Grupa 2-3 dzieci to mniej niż w przedszkolu, opieka lepsza i cena konkurencyjna.
Opieka nad kilkorgiem dzieci jest jak najbardziej możliwa i już 50 lat temu było praktykowane to o czym piszę. Połowa pensji mojej babci szła na opiekunkę, która opiekowała się 5-tką dzieci cudzych i 2-ką własnych w swoim mieszkaniu. Dzieciom nic złego się nie stało i wyrosły na normalnych ludzi.
Opieka nad większą ilością rocznych dzieci? Żaden problem - do łóżeczka ze szczebelkami by nie wyszło i trzymać tam. Czynności obsługowe jak karmienie czy przebieranie wykonywać po kolei.
Skoro rodzice chcą opieki indywidualnej, znaczy że mają coś nie tak z głową. Jedyną metodą na takie wymysły jest ostre ciągnięcie po kieszeni. Może są na tyle majętni, że stać ich na opiekę indywidualną a jeśli nie to po krótkim czasie zrezygnują z usług opiekunki indywidualnej.
Z piątką maluchów oczywiście może być problem, ale z 2 do 3 wykwalifikowana opiekunka powinna sobie dać radę bez większych problemów. Kasować po 5 zł/h za dziecko i pieniądze lepsze niż ma robotnik harujący na budowie oraz większość urzędników z wykształceniem wyższym.
Realia są takie, że przy dziennej opiece rzędu 10 h / dzień i przeciętnym miesięcznym wymiarze czasu pracy 22 dni opiekunka dostaje ok 1100 PLN. Teraz porównaj to sobie z uposażeniami 20-25 latek potrzebujących takiej opiekunki. Kwota jakieś 100-400 zł niższa od ich wynagrodzenia netto. Podniesiesz cenę za opiekę to taka osoba woli zrezygnować z pracy a ty nic nie zarobisz.
Tutaj jest wolny rynek. Prawo popytu i podaży działa znakomicie. Podniesiesz stawki dla opiekunek - będzie więcej opiekunek i klientów mniej. Obniżysz cenę usługi to klientów więcej i opiekunek mniej. Najlepiej obniżyć ceny o 10-30% i zwiększyć ilość dzieci. Dzieci przybędzie a zarobki opiekunek wzrosną. Grupa 2-3 dzieci to mniej niż w przedszkolu, opieka lepsza i cena konkurencyjna.
Po pierwsze:) nigdzie nie napisałam, że mężczyzna nie może zajmować się dziećmi. "Pierwsza lepsza dziewczyna z osiedla" była tylko przykładem, równie dobrze może być "pierwszy lepszy chłopak z osiedla" chociaż musisz przyznać, że jest to rzadko spotykane żeby chłopak zgłosił się do opieki nad dzieckiem. A to, że używam słowa opiekunka, to dlatego, że jest to zwrot/zawód powszechnie używany w żeńskiej formie, tak jak murarz czy stolarz są powszechnie używane w męskiej i nikt się nie czepia, że się mówi "murarz" do kobiety, która wykonuje ten zawód:)
Co do reszty wypowiedzi to współczuje Twoim obecnym/przyszłym dzieciom skoro uważasz, że opieka nad nimi ogranicza się do włożenia do łóżka ze szczebelkami żeby nie wyszły, trzymania ich tam i wykonywania jedynie czynności obsługowych? jak karmienie. Widać, że nie masz pojęcia czym jest wychowywanie dziecka. W takich warunkach i przy poświęcaniu ograniczonej uwagi na dłuższą metę dziecko będzie miało w przyszłości problemy emocjonalne i pewnie nie będzie grzeszyć inteligencją, jeśli zamiast bawić się z nim, stymulować do rozwoju, poszerzać jego wiedzę, rozwijać jego zdolności, wsadzisz je do łóżeczka i niech tam siedzi. Poza tym jakbyś miał dziecko lub poczytał trochę, to byś wiedział, że roczne dzieci na ogół chodzą lub próbują chodzić, więc trzeba je przytrzymywać, zachęcać do chodzenia, uważać żeby nie upadło, a nie wsadzić na cały dzień do łóżeczka. Przy Twojej opiece może nigdy nie nauczyłoby się chodzić, bo przecież szkoda czasu na to, można wziąć jeszcze jedno dziecko pod opiekę.
To, że rodzice chcą opieki indywidualnej jest zupełnie normalne i zrozumiałe, bo chcą mieć taką opiekę, o której piszesz, a nie Twoje przypilnowanie by dziecko z łóżeczka nie wypadło. I jak przeczytasz ogłoszenia to zobaczysz, że większość rodziców chce właśnie indywidualnej opieki, a nie domowego przedszkola.
Zdaję sobie sprawę, że wielu osób nie stać na to by zatrudnić wykwalifikowaną opiekunkę i płacić jej więcej pieniędzy, ale na ogół można prosić o pomoc babcię, dziadka, ciocię itp. Poza tym już pisałam, że wpierw należy planować czy stać mnie na czwórkę dzieci, czy nawet to jedno i czy sobie poradzę z opieką nad nim i jestem mu w stanie zapewnić przyzwoite życie, a dopiero potem się rozmnażać. Może dla niektórych wydawać się to przykre o czym piszę, ale prawda jest taka, że najwięcej dzieci mają Ci, których nie stać na ich utrzymanie. I wtedy narzekają jak to ciężko, że państwo nie chce im pomóc, bo nie mają co dzieciom do jedzenia dać, ale oczywiście kolejne dziecko w drodze...
Podsumowując- Kuba- mam nadzieję, że Twoja kobieta będzie miała więcej rozumu i zajmie się Waszymi ewentualnymi dziećmi lepiej niż Ty...
I dla wyjaśnienia, ja nie szukam pracy jako opiekunka, tylko przeglądając ogłoszenia przeraziło mnie jak ludzie mogą nie doceniać pracy kogoś, kto czuwa nad bezpieczeństwem tak ważnych dla nich istot.
Co do reszty wypowiedzi to współczuje Twoim obecnym/przyszłym dzieciom skoro uważasz, że opieka nad nimi ogranicza się do włożenia do łóżka ze szczebelkami żeby nie wyszły, trzymania ich tam i wykonywania jedynie czynności obsługowych? jak karmienie. Widać, że nie masz pojęcia czym jest wychowywanie dziecka. W takich warunkach i przy poświęcaniu ograniczonej uwagi na dłuższą metę dziecko będzie miało w przyszłości problemy emocjonalne i pewnie nie będzie grzeszyć inteligencją, jeśli zamiast bawić się z nim, stymulować do rozwoju, poszerzać jego wiedzę, rozwijać jego zdolności, wsadzisz je do łóżeczka i niech tam siedzi. Poza tym jakbyś miał dziecko lub poczytał trochę, to byś wiedział, że roczne dzieci na ogół chodzą lub próbują chodzić, więc trzeba je przytrzymywać, zachęcać do chodzenia, uważać żeby nie upadło, a nie wsadzić na cały dzień do łóżeczka. Przy Twojej opiece może nigdy nie nauczyłoby się chodzić, bo przecież szkoda czasu na to, można wziąć jeszcze jedno dziecko pod opiekę.
To, że rodzice chcą opieki indywidualnej jest zupełnie normalne i zrozumiałe, bo chcą mieć taką opiekę, o której piszesz, a nie Twoje przypilnowanie by dziecko z łóżeczka nie wypadło. I jak przeczytasz ogłoszenia to zobaczysz, że większość rodziców chce właśnie indywidualnej opieki, a nie domowego przedszkola.
Zdaję sobie sprawę, że wielu osób nie stać na to by zatrudnić wykwalifikowaną opiekunkę i płacić jej więcej pieniędzy, ale na ogół można prosić o pomoc babcię, dziadka, ciocię itp. Poza tym już pisałam, że wpierw należy planować czy stać mnie na czwórkę dzieci, czy nawet to jedno i czy sobie poradzę z opieką nad nim i jestem mu w stanie zapewnić przyzwoite życie, a dopiero potem się rozmnażać. Może dla niektórych wydawać się to przykre o czym piszę, ale prawda jest taka, że najwięcej dzieci mają Ci, których nie stać na ich utrzymanie. I wtedy narzekają jak to ciężko, że państwo nie chce im pomóc, bo nie mają co dzieciom do jedzenia dać, ale oczywiście kolejne dziecko w drodze...
Podsumowując- Kuba- mam nadzieję, że Twoja kobieta będzie miała więcej rozumu i zajmie się Waszymi ewentualnymi dziećmi lepiej niż Ty...
I dla wyjaśnienia, ja nie szukam pracy jako opiekunka, tylko przeglądając ogłoszenia przeraziło mnie jak ludzie mogą nie doceniać pracy kogoś, kto czuwa nad bezpieczeństwem tak ważnych dla nich istot.
Ja już dawno na przykładzie młodszego rodzeństwa stwierdziłem, że małe dzieci głównie śpią. Później wcale nie potrzebują indywidualnej opieki, bardzo dobrze sobie radzą w towarzystwie 1-2 rówieśników lub dziecka kilka lat starszego. Jedna dorosła osoba w zupełności wystarczy do opieki nad taką ilością dzieci. Układ 1 opiekunka 1 dziecko jest wymysłem NADOPIEKUŃCZYCH MATEK. Zapewniam, że nie jest to dobre rozwiązanie. Czy matki posiadające bliźniaki muszą zatrudniać 2 opiekunów do potomstwa? Nie! Dlatego nie widzę problemu by jedna osoba zajmująca się dziećmi miała więcej niż jedno pod opieką. A 5 zł/h za sztukę to uczciwa stawka w przypadku opieki nad więcej niż 1 dzieckiem.
Nie widzę tutaj problemu niedoceniania pracy kogoś, kto czuwa nad bezpieczeństwem tak ważnych dla nich istot a tylko i wyłącznie elementarne prawa ekonomii.
Też uważam, że praca za 5 zł/h to wyzysk, ale to tylko odczucia ludzkie a nie twarde prawa rynku. Są osoby gotowe o niezbędnych kwalifikacjach gotowe podjąć się takiej pracy za 3 zł/h? Jeśli tak, znaczy że taka praca jest właśnie tyle warta. Gdyby nie było chętnych na takie stawki, to znaczyłoby że praca jest warta więcej w danym miejscu i czasie.
Swoją drogą ja aktualnie nie przyjąłbym żadnej z ofert "pracy" z tego portalu, bo oferowane stawki są zbyt niskie. Ale jak ktoś kocha dużą rotację, niech oferuje 4-5 zł/h na czarno. Wolę pracowników na stałe a niż zleceniobiorców za miskę ryżu i kijem po krzyżu.
Nie widzę tutaj problemu niedoceniania pracy kogoś, kto czuwa nad bezpieczeństwem tak ważnych dla nich istot a tylko i wyłącznie elementarne prawa ekonomii.
Też uważam, że praca za 5 zł/h to wyzysk, ale to tylko odczucia ludzkie a nie twarde prawa rynku. Są osoby gotowe o niezbędnych kwalifikacjach gotowe podjąć się takiej pracy za 3 zł/h? Jeśli tak, znaczy że taka praca jest właśnie tyle warta. Gdyby nie było chętnych na takie stawki, to znaczyłoby że praca jest warta więcej w danym miejscu i czasie.
Swoją drogą ja aktualnie nie przyjąłbym żadnej z ofert "pracy" z tego portalu, bo oferowane stawki są zbyt niskie. Ale jak ktoś kocha dużą rotację, niech oferuje 4-5 zł/h na czarno. Wolę pracowników na stałe a niż zleceniobiorców za miskę ryżu i kijem po krzyżu.
Oczywiście, że zawsze można stracić pracę, jak i może stać się masa innych rzeczy. Jednak brak pracy jest na ogół przejściowy, poza tym jak nie mamy pracy, to mamy czas na opiekę nad dzieckiem. W mojej wypowiedzi chodziło mi o to, że sporo ludzi nie myśli o tym czy stać ich na kolejne dziecko i nie myśli również o skutecznej antykoncepcji. Wielu problemom wśród biednych, wielodzietnych rodzin można by było zapobiec poprzez rozsądniejsze planowanie rodzicielstwa. Może warto się zastanowić, że skoro małżeństwu ledwo starcza na własne utrzymanie, to może nie jest to najlepszy moment na planowanie dziecka, lepiej poczekać, aż zaczną więcej zarabiać, zdobędą doświadczenie w pracy, może zmienią pracę na lepszą i będą w stanie zapewnić dziecku utrzymanie.
Nie wiem co masz na myśli małe dziecko, może przez pierwsze 3 miesiące faktycznie dziecko dużo śpi, ale potem jest sporo pracy przy takim dziecku. Prawda jest taka, że dużo matek ma problemy z zajmowaniem się nawet jednym dzieckiem, zwłaszcza, że matki, które zostają w domu, na ogół nie tylko zajmują się dzieckiem, ale mają cały dom na utrzymaniu.
Oczywiście, że dziecko potrzebuje kontaktu z rówieśnikami (dotyczy to zwłaszcza starszych dzieci) ale potrzebuje także by rodzic/opiekun poświęcił mu dużo uwagi, bo to od niego uczy się wielu rzeczy, których nie nauczy się od rówieśników.
Matki, które posiadają bliźniaki, jeśli zostają w domu to na ogół mają kogoś do pomocy opiekunkę, babcię itp. bo naprawdę ciężko byłoby sobie poradzić samej matce z dwoma niemowlakami, zwłaszcza na początku.
To prawda, że zawsze znajdą się osoby, które będą pracować za tak niskie pieniądze, bo bardzo ich potrzebują i nie mają czasu na to by czekać na inne oferty, co nie zmienia faktu, że utrudniają w ten sposób życie innych...
Oczywiście, że dziecko potrzebuje kontaktu z rówieśnikami (dotyczy to zwłaszcza starszych dzieci) ale potrzebuje także by rodzic/opiekun poświęcił mu dużo uwagi, bo to od niego uczy się wielu rzeczy, których nie nauczy się od rówieśników.
Matki, które posiadają bliźniaki, jeśli zostają w domu to na ogół mają kogoś do pomocy opiekunkę, babcię itp. bo naprawdę ciężko byłoby sobie poradzić samej matce z dwoma niemowlakami, zwłaszcza na początku.
To prawda, że zawsze znajdą się osoby, które będą pracować za tak niskie pieniądze, bo bardzo ich potrzebują i nie mają czasu na to by czekać na inne oferty, co nie zmienia faktu, że utrudniają w ten sposób życie innych...
gdy planowalismy dziecko obydwoje pracowalismy i zarabialismy w sumie calkiem dobrze. mialam byc z dzieckiem do momentu pojscia do przedszkola.
od 1,5 roku jestem zarejestrowana jako bezrobotna i zajmuje sie domem i dzieckiem. w tym czasie maz stracil dobrze platna prace, trzy m-ce byl bez pracy i musial brac cokolwiek. to cokolwiek to praca w markecie za 10zl na godzine. w tej chwili zyjemy z tej jednej pensji, ktora jest mniej niz polowa naszych dochodow z czasow przed dzieckiem czy przez pierwsze dwa lata jego zycia.
i zdecydowanie uwazam ze to jakas paranoja zeby facet w sile wieku zarabial 1600-1700zl miesiecznie. i to jako jedyny zywiciel rodziny.
od 1,5 roku jestem zarejestrowana jako bezrobotna i zajmuje sie domem i dzieckiem. w tym czasie maz stracil dobrze platna prace, trzy m-ce byl bez pracy i musial brac cokolwiek. to cokolwiek to praca w markecie za 10zl na godzine. w tej chwili zyjemy z tej jednej pensji, ktora jest mniej niz polowa naszych dochodow z czasow przed dzieckiem czy przez pierwsze dwa lata jego zycia.
i zdecydowanie uwazam ze to jakas paranoja zeby facet w sile wieku zarabial 1600-1700zl miesiecznie. i to jako jedyny zywiciel rodziny.
zgadzam się, ostatnio zaproponowano mi 4zł/h :D szukałam pracy dodatkowej żeby sobie dorobić do pensji a że pracowałam jako au-pair i jestem ratownikiem to szukałam przez jakiś czas pracy jako opiekunka ale patrzyłam na tych "rodziców" z przerażeniem... nawet nikt mnie nie pytał czy umiem sobie radzić z dzieckiem które się zadławi, pytali tylko jak jestem dyspozycyjna i że mi mogą zapłacić 4zł - KOSZMAR!!! Ja miałam ochotę powiedzieć żeby się wykastrowali i więcej nie rozmnażali skoro mają takie podejście do rodzicielstwa, rozumiem że kogoś może nie być stać na żłobek itp. ale żeby nie mieć kompletnie wymagań co do osoby która zajmie się ich dzieckiem??? Inni z kolei pytali mnie o znajomość języków obcych że niby opieka + nauka języka... ZA 5ZŁ/H!!!! wyśmiałam oczywiście i zaproponowałam zapoznać się z cennikiem usług szkół językowych :) Polska to bardzo dziwny kraj... codziennie zastanawiam się jak to do cholery wszystko w ogóle działa
ja zatrudniałam opiekunke, ktora zajmowała sie kilkorgiem dzieci w wieku niemowlęco-przedszkolnym. Miała tak świetnie zorganizowany dzień, ze czasu wystarczało na podanie posiłków, spacery, rysowanie, stymulujące zabawy itp. rzeczy. Dodam jeszcze, że miała małe mieszkanko i jak to sie mówi wszystko było na kupie:))I nie zamieniłabym jej na żadną inna indywidualna z 5 fakultetami....Bo wkładała całe swoje serce w opiekę nad dziećmi. I brała tak ośmieszane tutaj 5 zł./h
I czy jak ktoś zarabia nawet 2000 zł to ma wydać na opiekunkę cała swoja pensje? Policzcie 10zł/hXprzeciętnie 10h to stówka dziennie pomnożona przez około 22 dni w miesiącu to.....Ile trzebaby zarabiać by było stać na taką świetną opiekę???Popieram w 100% domowe przedszkola za 5 zeta/h. Moja córka nie jest przez to ułomna, mniej inteligentna itp bzdury ktore roją sie w niektórych główkach.
Pozdrawiam opiekunki kilkorga dzieci:)))
I czy jak ktoś zarabia nawet 2000 zł to ma wydać na opiekunkę cała swoja pensje? Policzcie 10zł/hXprzeciętnie 10h to stówka dziennie pomnożona przez około 22 dni w miesiącu to.....Ile trzebaby zarabiać by było stać na taką świetną opiekę???Popieram w 100% domowe przedszkola za 5 zeta/h. Moja córka nie jest przez to ułomna, mniej inteligentna itp bzdury ktore roją sie w niektórych główkach.
Pozdrawiam opiekunki kilkorga dzieci:)))