Re: plotki oraz ich szkodliwość
Ja jak słyszę jakąś bzdurę na swój temat, bo ktoś w końcu podejdzie i spyta wprost, to podsycam i koloruje jeszcze bardziej. Niech się cieszą bałwany :-P Czy to szkodzi... zależy komu. Mnie raczej...
rozwiń
Ja jak słyszę jakąś bzdurę na swój temat, bo ktoś w końcu podejdzie i spyta wprost, to podsycam i koloruje jeszcze bardziej. Niech się cieszą bałwany :-P Czy to szkodzi... zależy komu. Mnie raczej nie. A jeśli tak to nawet o tym nie wiem. A jak traktuję plotkarzy.. wysłucham, ale nigdy już nie traktuję plotkarza poważnie. W żadnej sytuacji.
zobacz wątek