Widok
A ja nie rozumiem dlaczego ludzie wogóle dokonują takich czynów.
Jakie mamy (jako ludzie) prawo do popełniania czynów złych? Kto nam takie prawo dał? i dlaczego korzystamy z tego prawa? dopuszczając się brutalności jeden przeciwko drugiemu? Moim zdaniem nie chodzi o to, czy jemu wolno było czy nie. Rzecz w tym, że wszyscy popełniamy czyny złe - większe czy mniejsze - więc dlaczego jego miałoby to ominąć i na jakiej podstawie. A skoro wszyscy dopuszczamy się złych czynów - bo nikogo nie chce to ominąć - więc po co nam jakiekolwiek prawo skoro je ignorujemy. Przykre jest tylko, że człowiek nigdy nie opracuje takiego prawa, które byłoby przestrzegane przez wszystkich ludzi. Bez ustanku będziemy popełniać czyny złe, potem żałować (to dobrze), potem poprawiać swoje życie (to dobrze), by wreszcie potem znów zrobić coś złego przeciwko drugiemu człowiekowi. Koło się zamyka i żadne prawo już nie pomoże. Więc teraz kto nam pomoże żyć bez popelniania przestępstw?
Jakie mamy (jako ludzie) prawo do popełniania czynów złych? Kto nam takie prawo dał? i dlaczego korzystamy z tego prawa? dopuszczając się brutalności jeden przeciwko drugiemu? Moim zdaniem nie chodzi o to, czy jemu wolno było czy nie. Rzecz w tym, że wszyscy popełniamy czyny złe - większe czy mniejsze - więc dlaczego jego miałoby to ominąć i na jakiej podstawie. A skoro wszyscy dopuszczamy się złych czynów - bo nikogo nie chce to ominąć - więc po co nam jakiekolwiek prawo skoro je ignorujemy. Przykre jest tylko, że człowiek nigdy nie opracuje takiego prawa, które byłoby przestrzegane przez wszystkich ludzi. Bez ustanku będziemy popełniać czyny złe, potem żałować (to dobrze), potem poprawiać swoje życie (to dobrze), by wreszcie potem znów zrobić coś złego przeciwko drugiemu człowiekowi. Koło się zamyka i żadne prawo już nie pomoże. Więc teraz kto nam pomoże żyć bez popelniania przestępstw?
Graszko - mój bardzo dawny znajomy (a nie widziałem go od lat) powiedział, że nawet z najbardziej spokojnego i dobrze wychowanego człowieka, można zrobić potwora. Wspomniałaś o środowisku, i to jest coś na co nie mamy wpływu. Posłużę się prostym przykładem: człowiek, który z jakiegoś powodu trafił do więzienia - na wolności był stabilnym obywatelem - wyszedł z więzienia o wiele gorszy niż tam trafił. Więc środowiska więzienne i inne podobne potrafią wyprodukować niebezpiecznego potwora ( nie zawsze, bo nie jest to regółą). I tak oto przestępcy i środowisko przestępcze dokona swego dzieła. Przykre, prawda? Tylko, że takie są realia i my nic na to nie poradzimy.
Tekwar, tak to smutne, ale nie musimy się odnosić wyłącznie do środowiska więziennego, wystarczy środowisko w pracy.
Przez obracanie się w toksycznym gronie, gdzie góruje mobbing, pomówienia, plotki...odkłada się to w psychice, następnie dany pracownik wyzywa się w domu na rodzinie, stając się domowym tyranem
Przez obracanie się w toksycznym gronie, gdzie góruje mobbing, pomówienia, plotki...odkłada się to w psychice, następnie dany pracownik wyzywa się w domu na rodzinie, stając się domowym tyranem
Art. Ja ciebie rozumiem i wiem co chcesz powiedzieć. Jednak weź pod uwagę, że za popełnieniem chociażby gwałtu nie musi kryć się chęć zysku. I wiele jest takich przestępstw, z których zysku nie ma żadnego.
Popełniane są z zupełnie innych powodów - i uwaga - czasami nawet nie tylko bezinteresownie ale wręcz pragmatycznie, nad którymi niektórzy mają poważny problem zapanować nad nimi. Ja nie neguję twojego zdania, lecz próbuję je bardziej rozszerzyć. No mam nadzieję, że chyba zgodzisz się z tym. Nie każdy zły czyn musi być przemyslany i celowy. Czasem zwykłe pragnienie wystarczy by coś złego stało się.
Popełniane są z zupełnie innych powodów - i uwaga - czasami nawet nie tylko bezinteresownie ale wręcz pragmatycznie, nad którymi niektórzy mają poważny problem zapanować nad nimi. Ja nie neguję twojego zdania, lecz próbuję je bardziej rozszerzyć. No mam nadzieję, że chyba zgodzisz się z tym. Nie każdy zły czyn musi być przemyslany i celowy. Czasem zwykłe pragnienie wystarczy by coś złego stało się.
Gwałt to zysk w postaci chwili przyjemności.Większość przestępstw zauważ kończy się na pieniądzach,nałogach lub sexie.Przeważnie popełniający czyn niedozwolony,popełnia go nie ot tak,przecież wie że za to może odpowiadać i musi mu się to opłacać(w jego mniemaniu).Zły czyn nie musi być celowy,może być przypadkiem,ale wtedy trzeba starać się naprawić wyrządzone szkody.
Podobno było tak, że mamusia owej dziewczynki podsyłała ją specjalnie w takie miejsca. Sprawę Polański wyjaśniał z nimi, załatwił. A po latach znowu poruszono wydając książkę ze "zwierzeniami". Nie zmienia to faktu, że czyn ohydny. Ale nie jest tak, że wszystko to jedynie czerń i biel.
Ot, Hollywood.
Ot, Hollywood.
Ohydny? No proszę Cię :)
http://demotywatory.pl/251141/Badz-jak-Roman-Polanski
(autor akcji Robert Trojanowski)
http://demotywatory.pl/251141/Badz-jak-Roman-Polanski
(autor akcji Robert Trojanowski)
I tutaj także: http://jurek.pl/index.php/439 można popatrzeć :)
Demotywatory czy jak je zwał śmiesznie ohydne ale ziarnko prawdy jak zwykle w nich jest :)
Mimo wszystko nie powinno się gwałcić a to że chyba w 2 fazie chciał się dogadać z rodzicami dziewczynki świadczy tylko o tym iż gwałt miał miejsce. Nasi naczelni aktorzy stoją murem za Polańskim czyli jednak kasa...
Mimo wszystko nie powinno się gwałcić a to że chyba w 2 fazie chciał się dogadać z rodzicami dziewczynki świadczy tylko o tym iż gwałt miał miejsce. Nasi naczelni aktorzy stoją murem za Polańskim czyli jednak kasa...
