Re: polański
Podobno było tak, że mamusia owej dziewczynki podsyłała ją specjalnie w takie miejsca. Sprawę Polański wyjaśniał z nimi, załatwił. A po latach znowu poruszono wydając książkę ze "zwierzeniami". Nie...
rozwiń
Podobno było tak, że mamusia owej dziewczynki podsyłała ją specjalnie w takie miejsca. Sprawę Polański wyjaśniał z nimi, załatwił. A po latach znowu poruszono wydając książkę ze "zwierzeniami". Nie zmienia to faktu, że czyn ohydny. Ale nie jest tak, że wszystko to jedynie czerń i biel.
Ot, Hollywood.
zobacz wątek