Widok
Jak się nie uśmiechasz to do ciebie też się nie będą uśmiechać. Bywam w tym polo i jeszcze nic złego mnie nie spotkało, zawsze zagadam i się uśmiechnę i odpowiadają tym samym. Wystarczy zmienić podejście, zacząć zmiany od siebie. Kasjerki też nie zawsze muszą być w super humorze, to ludzie, a nie roboty, trochę wyrozumiałości! Poza tym Polo ma dobry asortyment i promocje, zawsze znajda sie tacy, ktorym nic nigdy nie pasuje. Maruderzy!
A gdzie taka marna ochrona jest ? Może w którejś z Biedronek albo Carrefourze Express na Morenie ?? Na pewno nie w C 4 (Carrefourze) na Schuberta, bo tam ochrona zawsze miła jest, uprzejma i przede wszystkim kompetentna (a damska część nawet atrakcyjna - pozdrawiam w tym miejscu młodą Panią blondynkę ;-D).
Owszem,pracuję,czasem jako klient o którym piszesz,ale nie w tym wypadku.W Tesco o którym piszesz też bywam zawodowo.Pracownicy,jak wszędzie,jedni podchodzą lepiej inni słabiej do pracy,ale to chyba nie są pracownicy Tesco i zapewne część jest tam przejściowo,może z tąd takie podejście,a za taką stawkę jak tam,to pracę znajdą w innej sieci.
Z ochroną w tym sklepie nie miałem zbyt wiele do czynienia,ale uwierz w jednej z sieci delikatesów ochrona nie potrafi się zachować,ani nie zna podstawowych swoich obowiązków,także w Tesco nie jest tak źle.
Z ochroną w tym sklepie nie miałem zbyt wiele do czynienia,ale uwierz w jednej z sieci delikatesów ochrona nie potrafi się zachować,ani nie zna podstawowych swoich obowiązków,także w Tesco nie jest tak źle.
To super, że jednak pracujesz. po prostu nie trawię leserów życiowych. Przepraszam, jeśli Cię uraziłem. Inna sprawa, że praca jako tajemniczy klient, która jest z reguły pracą dodatkową koksów nie przynosi (chyba, że nie znam jakiejś nowej firmy, która taką pracę oferuje). Przejedź się do dużego Tesco w Gdańsku (jedynego otwartego w systemie 24/7), a gwarantuję, że wyższej noty niż 3 + w tym obiekcie nie postawisz. Niektórzy stali pracownicy ewidentnie mają na wszystko wy***ane i pracują tam jakby za karę. Ceny podst. produktów żywnościowych wysokie, a promocje tej sieci mało atrakcyjne.Ponadto sala sprzedaży jest b. duża co zmusza do chodzenia. Najgorzej jest pod kasami tradycyjnie w pt. popołudniu czy wieczorem i weekendy, ale i rano w dzień powszedni (do ok. 11-tej wg. relacji mego Ojca) większość kas jest zamknięta przez co zmusza się klienta do stania w kolejce lub nauki obsługi samoobsługowych kas, które co chwila się zacinają (co to za szmelc ??) mimo Pań gotowych do pomocy (tych Pań / młodych dziewczyn z agencji jest zawsze za mało). Do tego czepiająca się o wszystko (wręcz nadgorliwa) ochrona. Podsumowując: nie warto tam już od dawna chodzić, bo starci się tylko niepotrzebnie czas, przepłaci za niektóre art. jak i można zostać posądzonym o kradzież. Lepsza już jest pobliska Biedronka albo Lidl. Uff idę spać i życzę udanej Niedzieli - Dnia Wniebowzięcia NMP.