Widok

pomysł szkoły 'Żyrafia Osada' (Gdańsk Oliwa) - co sądzicie?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
w weekend odbył sięw Oliwie piknik promujący projekt pod hasłem '
Trójmiejska Empatyczna Szkoła Podstawowa'
http://strefapbp.pl/zyrafia-osada/

Mam osobiście wiele wrażeń, w tym bardzo wiele na tak (wszystkie związane z założeniami inicjatywy i tym jakie wartości dla wychowanków taka szkoła mogłaby zaoferować), ale i parę wątpliwości też (np. o poziom edukacji, o poziom bezpieczństwa, o dojazdy, o to czy w ogóle to ma reqalną szansę powstać i być realizowane). jak inen mamy/taty widzicie taką inicjatywę? Posłalibyście dzieciaka do takiej alternatywnej placówki szkolnej? Mi zależy na tym żeby dziecko miało w szkole jakieś wartości prócz odbębniania programu państgwowego, aby mogło poznać wartościowych równieśników, z którymi by rozwijało osobowość w tak przecież długim czasie życia jaki sie 'gnije' w szkole.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wymyślane są różne metody pracy z dziećmi, m.in. metoda Montessori, metoda Krakowska (teraz panuje jej trend-logopeda który nie pracuje tą metodą to d..nie logopeda;) ) itp. Daje się ładną nazwę metodzie, fajne cele, a tak naprawdę wszystko kręci się wokół tego samego, tyle że się inaczej nazywa i jest trendy w danym czasie i momencie:) A rodzice tylko płacą, płacą i płacą grube pieniądze za nic tak naprawdę :)
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 4
jestem przeciwna temu projektowi. Dużo w nim pięknych słów, które nie niosą żadnej treści. Każde dziecko jest inne i mam wątpliwości czy metody coachingowe są dobre dla dziecka, które potrzebuje ukształtowania i ukierunkowania. Kogo wychowa taka szkoła, jak to dziecko da sobie radę na studiach, w pracy, jak się zachowa, gdy spotka je prawdziwa porażka życiowa?
Moim zdaniem trzeba czerpać z wiedzy ugruntowanej i wypraktykowanej z uwzględnieniem umiejętności i zdolności dziecka.

moje uwagi po zapoznaniu się ze stroną internetową to:

- każda praca, każda szkoła jest związana z presją na realizację programu, jeżeli nie nauczysz tego dziecka, nie będzie dostosowane do życia w społeczeństwie i się sfrustruje

- dzieci mają wpływ na treść zajęć w szkole - w jaki sposób to się odbywa i co konkretnie znaczy? każdy interesuje się czym innym, motywuje go co innego, czyli w praktyce każdy będzie robił to co będzie chciał? Jak nad tym zapanuje nauczyciel, w jaki sposób rozwinie umiejętności i zdolności każdego z osobna? CHyba że klasy będą naprawdę małe.

- ruszamy we wrześniu 2016 r. - czyli to metoda niesprawdzona, testowa. serio chcesz zrobić ze swojego dziecka królika do eksperymentów?

- 50% zajęć odbywa się na świeżym powietrzu - niby fajnie, ale obcowanie z przyrodą to nie wszystko - program edukacyjny ministerstwa jest przeładowany i niedostosowany do dzieci w wielu szkolnym, ale ma też dużo plusów. Czego nauczą Twoje dziecko spacery, obserwacje i segregacja śmieci?

- cały ten bełkot o turkusowej organizacji - zasady niedostosowane do życia w społeczeństwie, brak hierarchii, brak podziałów? Nie znam żadnej pracy, która spełnia takie wymogi, jak Twoje dziecko odnajdzie się w dorosłym życiu?

Generalnie jestem przeciwna eksperymentowaniu na własnym dziecku, może dlatego moja opinia jest taka surowa.

Moim zdaniem dziecko musi wiedzieć, że życie niesie pewne ograniczenia, że istnieje możliwość niepowodzenia i nie zawsze jest tak jak się chce, a pewne działania powodują jakieśtam konsekwencje. w przypadku spotkania się z taką sytuacją, nie dozna szoku, nie załamie się, nie sfrustruje.
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 18
To czy dzieci wychowywane tradycyjnym systemem są odporne na frustrację i porażki?? Akurat! Zobacz ilu dorosłych sobie w życiu nie radzi, ilu ma depresję itd. A przecież chodzi do normalnej szkoły...
A może właśnie na to trzeba spojrzeć inaczej- jeśli dzieci będą się rozwijać w lepszym świecie (nawet małym- szkolnym świecie), to zbudują lepszą przyszłość?
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 7
Jak Ty mało wiesz o pedagogice, edukacji dzieci. Naprawdę...
To co proponuje ta strona, założenia szkoły są fajne i tylko trzymać kciuki by w tym zostali do końca. Ważne by nauczyciele mieli doświadczenie w pracy projektowej.
A to że na powietrzu 50% dzieci spędzać mają, no w tych czasach to super atut!
Myślę, że ta szkoła nauczy dziecko logicznego myślenia, samorealizacji i indywidualnego podejścia do tematu. Na pewno nie będzie uczyć myślenia schematami jak to robi współczesna szkoła, a prawda jest taka, że w dorosłym życiu mamy przykładowo szybko i dobrze coś zsumować a nie zastanawiać się czy i jak poprawnie wykonaliśmy równanie z jedną nie wiadomą.
Jestem pewna że dzieci po takiej szkole lepiej zdadzą egzaminy końcowe niż uczone standardami.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 5
Eksperymentów? Szkoły w klimacie NVC istnieją od dawna za granicą. W Polsce to też nie jest pierwsza taka placówka. Za to Państwowa szkoła mi osobiście zafundowała kilka eksperymentów. Jako pierwszy rocznik kończyłam podstawówkę na 6 klasie, chodziłam do gimnazjum i zdawałam nową mature. Absolutnie wszystko było słabo zorganizowane i nawet nauczyciele się w tym wszystkim gubili. Takie 6 lat eksperymentów na roczniku 86...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

"...serio chcesz zrobić ze swojego dziecka królika do eksperymentów?"
Ja nie chcę niczego zrobić ze swojego dziecka! No na pewno nie królika... Chcę żeby moje dziecko potrafiło samo określać swoje potrzeby, swoje granice i swoje cele. Nie ważne czy będzie doktorem habilitowanym, czy rzemieślnikiem. Ważne żeby umiało odnaleźć w sobie motywację i chęci.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
prawda jest taka, że żadna szkoła nie zastąpi rodziców w wychowaniu dzieci na świadomych i odpornych ludzi. Osobiście wolę nauczanie programowe rozsądnie "podane".

uważam, że nie można eksperymentować na dzieciach i dlatego jestem przeciwna takim dziwnym inicjatywom. Z chęcią zapoznam się z wynikami tej szkoły za kilka lat, myślę, że szału nie będzie.

pozdrawiam :)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ja się najbardziej obawiam że sam projekt nie wypali (widze wiele ryzyk ku temu) albo że upadnie bo sie nie rozwinie dostatecznie z wielu powodów które nie jest tak prosto zrealizować. Z wielu powodów byłoby szkoda NAWET jeśli miałby on mieć ogromne wady - kierunek jest bardzo zabwienny w dzisiekszych kiszkowatych czasach ładowania w ludzi papki.

Ale co do tego jaki będzie to miało skutek gdyby jakimś cudem to się wyształciło do jakiegoś stabilnego organizmu - to jedno jest dla mnie bardziej nż oczywiste: najwięcej zalezy od poszczegółnych ludzi znacznie bardziej niż od systemu: w kichowatej szkole powszechnej zdarzają się nauczyciele-perełki, które albo wyłowią dzieci któe można nauczyć czegoświęcej, albo wszsytkim przekażą naukę nietuzinkową i/lub nietuzinkowo. Kto spotkał takiego nauczciela sam wie (a kto nie spotkał raczej na pewno nie wie). W świetnym indywidualnym systemie może być podobnie - lepszy pedagog może wpłynąć bardzo na dziecko/dzieci (do niektórych może bardziej niż innych - nie można oczekiwać gwarancji że każde dziecko zyska tak samo!) - a gorszy pedagog może niewiele wnieść nawet w jakimś świetnym tego typu czy podobnym programie).

A co do meritum czy jestem w stanie tak ekeprymentować dzieckiem - to właśnie prędzej tak niż inaczej: sama w szkole powszechnej ZMARNOWAŁAM kawał życia - zarówno czasu jak i możliwości, godziny bezproduktywne w świetlicach, bez wiedzy o samym sobie co mogę!!!

Reasumując: to wszystko bardzo zależy od tego jak udany jest program, żeby nie był zbyt górnolotny - takie coś jest rzeczywiście nie bezpiecznym przegięciem. Czy dziecko poradzi sobie później w tłumie bez skrupółów - - o to strach jest szerszy wg mnie, nie tylko oparty o to czy szkoła tego uczy - jak powtórzę moja szkoła ani trochę mnie tego nie nauczyła. Taki program ma szansę uczyć tego innymi metodami niż po prostu tkwieniem w średniej klasy środowisku i płaskich sszkolnych progrtamach, egzamianch itp. No ale że ma szansę - to nie znaczy że ten konkretnie będzie trafny i skuteczny. Na bank te osoby nauczą się w ciągu n lat bardzo wiele na żywym ograniźmie szkoły, co jak ralizować itp. Dla mnie jedyną niep[odważalnąwartością takiego programu jest jednak mimo tego samo to że jeśli pedagodzy będą mieli założenia i pojęcie o niebanalnym kształtowaniu ludzi - to na pewno jest to najważniejsza wartość i na pewno coś istyotnego dzieciom przekażą niezalęznie od ułomności całego systemu (który nie ma szans być od razu świetny w praktyce, bo to zbyt złożone z wielu powodów).

Szkoła może jednak nie zrealizować się dostatecznie z powodu ograniczonego (całkiem uzasadnienie) zaufania rodziców, czy też nawet z powodu jakiś wybranych wątplwości w ramach chociażby początków szkoły (a początki to pewnie kilka dobrych lat..).

Ja osobiście znacznie bardziej jestem trwożna 'ekperymentowania' zwykłej szkoły - z moich obserwacji i doświadczenia to zwykle jest przewalanie tłumu przez program i produkowanie bezpmyślnych trybików. A pytanie na czym polegha nauka radzenia sobie w życiu - to nie jest takie proste i oczywiste. Niektórzy ludzie wykształcają się w 'płaskim' tłumie, inni potrzebują bardzo szczególnego startu do dalszego samorozowoju. Szkolna sztampa nie jest taka waetościowa jako całosćnawet jeśli ma element rzucenia człowieka w tą realność świata. Poza tym - sami powiedzcie - co z życia było u Was anjwazniejsze? 8 lat szkoły czy też może te najszczegóniejsze chwile?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Tyle mówi się o tym, że obecny system nauczania niedostosowany jest do prawdziwego życia zawodowego, że nie uczy kreatywności, ani współpracy, że potrzebna jest zmiana. A kiedy powstaje placówka, która podejmuje próbę stworzenia alternatywy dla tego tradycyjnego systemu, to już znalazło się grono krytykujących.
Uczestniczyłam w spotkaniu dla rodziców, byłam na pikniku, nie bazuję na suchych informacjach z internetu. To co proponuje szkoła bazuje na sprawdzonych metodach w innych krajach, jest tam znane i praktykowane. To u nas jest to nowość. Poza tym, podoba mi się idea tego miejsca, do mnie to po prostu przemawia. I poważnie zastanawiam się, aby zaryzykować, a raczej zaufać Żyrafiej Osadzie i powierzyć im moją dwójkę dzieci. Nie chcę, aby moje dzieci zmarnowały swoje najlepsze lata dzieciństwa na wielogodzinne siedzenie w ławkach. Tak jak ja w przeszłości....
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 5
Polecam w dzień przyjrzeć się tej super szkole za płota:) Jak dzieci same NIE pilnowane biegają sobie wokół stawów itp. ....
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5

Mamy 2021 żadne się nie utopiło:) Widziałam akcję samodzielnego wyławiania piłki. Dziewczynki lat 7... nikogo dorosłego nie poprosiły o pomoc. Wyłowiły, dbając o swoje bezpieczeństwo:))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeszcze się nie utopiło... 7-letnie dzieci nie powinny bawić się nad stawem bez dozoru dorosłych.

Ja nie posłałabym swojego dziecka do takiej "alternatywnej" szkoły. Podzielam obawy, które wcześniej wyraziło w tym wątku wiele osób, odnośnie poziomu edukacji. Jak na razie najlepsze efekty daje klasyczna forma zajęć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Oliwa

depresja bliskiej osoby (24 odpowiedzi)

Dziewczyny moze cos pomożecie bo juz wysiadam. Bliska mi osoba zmaga sie z depresją 4 lata ( 3 na...

Opacka (44 odpowiedzi)

Inwestycja powstanie w sąsiedztwie słynnego, zabytkowego Parku Oliwskiego o powierzchni ponad 11...

Oro (20 odpowiedzi)

Oro powstanie w bezpośrednim sąsiedztwie Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku, co...

do góry