Pierwsze wrażenie - bardzo przyjemny lokal, miła obsługa, ale po chwili czar prysł dzięki muzyce serwowanej przez lokal. Utwory polskich wykonawców, kompletnie nie liczących się na scenie muzycznej. Obsługa restauracji w ogóle nie kontroluje tego co w danej chwili jest emitowane na ekranie telewizora. W czasie oczekiwania na zrealizowanie zamówienia emitowany był film w którym sowa pożerała młode gąski. Jak pasuję to do lokalu w którym mogą przebywać dzieci oczekujące na posiłek? Danie które otrzymaliśmy czyli kurczak było spalone z zewnątrz, a krwiste, niedopieczone w środku. Zestaw surówek wyglądał następująco: 3 plasterki ogórka, 2 ćwiarteczki pomidora, 2 plasterki rzodkiewki i coś tam jeszcze, a wszystko to przykryte wiązką sałaty -HORROR. Danie to miało być w trzecim stopniu pikantności, a było nieostre, mdłe, a po zjedzeniu w ogóle nie chciało nam się pić. Jedyną dobrą stroną tego posiłku były dobrze wypieczone frytki, ale od kiedy kucharz decyduję za klienta czy je posolić i ile bo nasze były mocno przesolone. Konkludując, chcesz wydać pieniądze i być bardzo rozczarowanym? To możesz tam zajechać i zamówić cokolwiek. Pozdrawiam i nie polecam.