Re: poród w REDŁOWIE
ja już po, w piatek trafilam na patologię, w sobotę urodziłam. Ostatecznie miałam cc, bo główka dziecka była odgieta i położne jak to sparwdziły w badaniu, natychmiat wezwały lekarza i myślałam,...
rozwiń
ja już po, w piatek trafilam na patologię, w sobotę urodziłam. Ostatecznie miałam cc, bo główka dziecka była odgieta i położne jak to sparwdziły w badaniu, natychmiat wezwały lekarza i myślałam, że po to bo już za chwile urodzę, a lekarz podjął decyzję o cc. Po cc opieka była różna, a wszystko zależy od sióstr na zmianie. Ogółnie wrażenie pozytywne, tylko jak sie dłużej leży jak ja no to jest wieksza szansa na to ze się trafi na zołzy, a niestety takie też się zadarzyły.Bardzo przeżyłam tą całą sytuację z cc i dość dużo płakałam i były takie położne, którym mogłam się wyżalić i popłakać i bardzo mnie pocieszały. A co do lekarzy to mam super wrażenia, ale może dlatego, że z nimi się mało obcuje- chwile przy przyjeciu i przy porodzie, na obchodzie zamienia sie dwa slowa.
zobacz wątek