Widok
Ja miałam paciorkowca, podczas porodu dostałam dożylnie antybiotyk, nie pamiętam nazwy. Potem przez 5 dni leżenia w szpitalu 3 razy dziennie dożylnie a mały miał badanie w 2 dobie, czy nie zaraził się i było wszystko oki, więc nic nie dostał. Ja normalnie mogłam karmić od samego początku. Rodziłam 4 miesiące temu, w Redłowie.
ja rodziłam w swissmedzie, miałam dostać ten antybiotyk ale kilka dni przed samym porodem zrobili mi jeszcze badanie i wyszło,że wynik jałowy to już mi nie podali. ale wcześniej też mówili,że 4 godz przed trzeba podać więc jakby co to nie zwlekać z przyjazdem.
Moja sis natomiast miała podany i dziecko też po urodzeniu dostało
Moja sis natomiast miała podany i dziecko też po urodzeniu dostało
ja też potwierdzam, że nie prawda, mało tego tydzień przed porodem brałam antybiotyk, i nic z tego tydzień w szpitalu, antybiotyk ja i mała i to pomimo cc
co prawda w wymazie u niej nie stwierdzili paciorkowca, tylko podwyższone crp, ale wynik ponoć przekłamany właśnie z powodu przyjmowanego wcześniej antybiotyku
także pomimo wszelkich zabezpieczeń, ryzyko istnieje
karmić piersią można (trzeba tylko mieć mleko, a po cc to nie takie łatwe :P )
co prawda w wymazie u niej nie stwierdzili paciorkowca, tylko podwyższone crp, ale wynik ponoć przekłamany właśnie z powodu przyjmowanego wcześniej antybiotyku
także pomimo wszelkich zabezpieczeń, ryzyko istnieje
karmić piersią można (trzeba tylko mieć mleko, a po cc to nie takie łatwe :P )