Re: poważny problem
i będziesz, to normalne, wazne, żebyście rozmawiali...ja nie raz powiedziałam dużo myślę bolących słów mężowi ale musi znacz moje uczucia, niestety, dzięki temu dajemy radę być szczęsliwym...
rozwiń
i będziesz, to normalne, wazne, żebyście rozmawiali...ja nie raz powiedziałam dużo myślę bolących słów mężowi ale musi znacz moje uczucia, niestety, dzięki temu dajemy radę być szczęsliwym małżeństwem - u mnie dużą podporą jest moja tesciowa.
Kiedyś nawet to było powodem rozstania się na kilka meisięcy, ogrom wszystkiego mnie przygniótł,chciałam uciec i glowę sobie oczyścic...
Jak piszesz, mama to mama tata to tata, ty nie będziesz nigdy jednym z nim i nei staraj się być bo bez sensu. Ty kupisz dom dziecku a mama kupi misia i misiu bedzie bardziej ceniony niż cały dom. taka prawda.
Ja bym była bardzo ostrozna do uczuć typu "kocham" u Ciebie mysle jest latwiej bo to synu mnie córka jest to uwierzmi o wiele gorsza sytuacja
zobacz wątek