Widok
Praca zespołowa i rywalizacja powodują inne zachowania, żeby założyć rant każdy z zawodników musi chociaż dotknąć prędkości 50km/h jezeli ten rant ma być prowadzony z prędkością 50km/h, a więc samemu powinien mieć wytrenowaną zdolność podtrzymania na kilka sekund lub na chwile takiej prędkości przy niesprzyjającym wietrze.
Miałem na myśli silny wiatr wiejący z prędkością 35km/h to nie jest żadne wyliczenie, jedziesz np. 33km/h czujesz wyrażny opór do tego stopnia że znosi chłopa ważącego ponad 80kg z co dopiero chłopiec ważący sześćdziesiąt pare kilogramów , niech rant z prędkością 50km/h spróbuje ktoś założyć przy bryzie.
Może i wśród niektórych "zawodowców narkomanów" to możliwe, wszystko ma jednak swoje granice nie wyjdzie przy treningu, to na stare lata zostanie kaleką jak większość pseudosportowców.
A wytrzymałość szybkościowa i siła danego kolarza nie jest w 80% uzależniona od wagi jak większość uważa tylko od wytrenowania i przelicznika siły do masy ciała.
Może i wśród niektórych "zawodowców narkomanów" to możliwe, wszystko ma jednak swoje granice nie wyjdzie przy treningu, to na stare lata zostanie kaleką jak większość pseudosportowców.
A wytrzymałość szybkościowa i siła danego kolarza nie jest w 80% uzależniona od wagi jak większość uważa tylko od wytrenowania i przelicznika siły do masy ciała.
Krzyżak skoro taki cwaniak jesteś to mi wytłumacz, czemu na TdF podczas czasówki drużynowej nie wyciągają ponad 70 albo 80km/h? Przecież jeździ tam światowa czołówka zawodowców , seniorów i to jeszcze wspomaganych w zdecydowanej wiekszości prze epo :)
A tak w ogóle to widzę, że nie miałeś chyba okazji jechać pod mocny wiatr...
peace
A tak w ogóle to widzę, że nie miałeś chyba okazji jechać pod mocny wiatr...
peace
F*** ME I'M FAMOUS
hrabia mowie ze jest to mozliwe zeby w koncowej fazie juniorzy jechali jakis czas na rancie z taka predkoscia nawet pod wiatr. Twojepytanie jest torche glupie nie sadzisz? tak to prawda, dopiero zaczynam przygode z rowerem i nie jechalem pod wiatr...moze jak zejda sniegi pokazecie mi jak sie jezdzi na szosie?
Z fizyki nie jestem asem, ale napewno nie jest tak, że jeżeli kolarz jedzie z prędkością 50 km/h pod wiatr który wieje z prędkością 35 km/h to to samo jakby kolarz jechał w bezwietrzna pogodę z prędkością 85 km/h. Takie wyliczenia, że kolarz ważący powiedzmy 60 kg da radę pojechać pod wiatr, lub nie da rady to po prostu spekulacje. Masa masą, ale każdy ma inną budowe anatomiczną i każdy wytwarza inną moc.
V-prędkość moc przy oporach (bez znacznego wiatru)
26 km/h - 100 watów
50 km/h - 450 watów
ze wzoru N=10*P*V=10*p*V (W)
zakładając ze rower z cyklistą o łącznej powierzchni czołowej 0,46 m2 ( to tak jakby rowerzysta wazył około 50 kg a rower 10 kg)
opór powietrz rośnie do kwadratu wraz ze wzrostem prędkości.
przy prędkosciach wiekszych niz 24km/h energia potrzebna do pokonania oporu powietrza przekracza opory toczne i mechaniczne co oznacza ze wraz ze wzrostem predkosci o 12km/h opry mechaniczne rosna 225%, toczne 363%, a opór wiatro o 1800%.
predkosc jest wiec zatem rozumiana jako predkosc wzgledem mas powietrz, a nie ta wskazywana przez licznik.Dlatego przy jeździe 50km /h dodajemy predkosc wiatru 38 km/h wiec odpowiedź jest logiczna że jest to niemożliwe.Gdyby wiatr wiał w plecy wtedy tą wartość odejmujemy.
A całkiem inna bajka to peleton i tunel areodynamiczny i kolarstwo torowe.
26 km/h - 100 watów
50 km/h - 450 watów
ze wzoru N=10*P*V=10*p*V (W)
zakładając ze rower z cyklistą o łącznej powierzchni czołowej 0,46 m2 ( to tak jakby rowerzysta wazył około 50 kg a rower 10 kg)
opór powietrz rośnie do kwadratu wraz ze wzrostem prędkości.
przy prędkosciach wiekszych niz 24km/h energia potrzebna do pokonania oporu powietrza przekracza opory toczne i mechaniczne co oznacza ze wraz ze wzrostem predkosci o 12km/h opry mechaniczne rosna 225%, toczne 363%, a opór wiatro o 1800%.
predkosc jest wiec zatem rozumiana jako predkosc wzgledem mas powietrz, a nie ta wskazywana przez licznik.Dlatego przy jeździe 50km /h dodajemy predkosc wiatru 38 km/h wiec odpowiedź jest logiczna że jest to niemożliwe.Gdyby wiatr wiał w plecy wtedy tą wartość odejmujemy.
A całkiem inna bajka to peleton i tunel areodynamiczny i kolarstwo torowe.
Czy mam rozumiec ze przy wietrze wiejacym z predkoscia 35km/h jakims codem uda mi sie rozwinac predkosc np. 20km/h to mimo wszystko nasza specjalistka od fizyki twierdzi ze ja bede jechal do tylu?? Czy moze chodzi o to ze jezeli przy takim wietrze uda mi sie wypedalowac taka predkosc to oznacza ze bez wiatru pojechal bym 55km/h przy tym samym wysilku?? Macie tu mnostwo teorii ale bardzo malo praktykil a swoja droga bardzo ciekawy post i dyskusja (jesli czytac tylko odpowiedzi zainteresownych tym tematem) :P
Pozdrawiam
Pozdrawiam