Odpowiadasz na:

Re: poza Harpaganem

Ja powtarzam sobie "nigdy więcej" na każdym maratonie. A gdy się budzę następnego dnia, myślę: "ale się fajnie zmęczyłem" i zaczynam odliczanie dni do kolejnej imprezy. Z chęcią pojechałbym i na... rozwiń

Ja powtarzam sobie "nigdy więcej" na każdym maratonie. A gdy się budzę następnego dnia, myślę: "ale się fajnie zmęczyłem" i zaczynam odliczanie dni do kolejnej imprezy. Z chęcią pojechałbym i na "Nocną Masakrę" i na MP wokół Wolina, boję się tylko, że w którymś momencie żona mi powie: "nigdy więcej". Zdaje się, że już czasami ma dość tych moich ciągłych wypadów. A ją do startu namówiłem tylko raz, w Sielpi na 25 km. Przeszła, ale bakcyla jakoś nie złapała. Widocznie dystans był za krótki.

zobacz wątek
21 lat temu
~Wesoły Jędruś

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności