Widok

pozbyłam się złudzeń

już mi niedobrze od tego ciągłego szukania pracy, zaczynam popadać w depresję, paranoję...ciągle nic i nic... człowiek ma:
- wykształcenie wyższe
- zna angielski
- ma doświadczenie zawodowe
- wiek możliwy
- obsługa komputera biegła
- prawo jazdy
- samochód
- sanepid. książeczkę zdrowia
- zdrowe ręce, zdrowy mózg
- chęci do pracy
- wygląd nie najgorszy
- obycie, ogłada jest
i co i nic... pracy znaleźć nie może
oferty wysyła, na oferty odpowiada, oferty zamieszcza, po znajomych opowiada, że szuka
i co i wyć mi się chce każdego dnia coraz głośniej
coraz bardziej załamuję ręce
...
ja się pytam co jest?? co z tą pracą??? !!!! gdzie ona jest???
popieram tę opinię 27 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja niestety mam dokładnie taką samą sytuację, mimo sporego doświadczenia zawodowego/umiejętności oraz wyglądu 10 lat młodszego niż pesel.... odnoszę wrażenie, że takie osoby jak ja są tylko do odstrzału :( Nie mam nawet możliwości przebranżowienia się poprzez kursy w Urzędzie Pracy, bo są tylko dla młodych! A do emerytury jeszcze daleko..., to gdzie mam na nią zapracować????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Co to za ściema kurna Felek?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To prawda, znalezienie tej jedynej pracy jest ciężkie. Myślałem, że nigdy się nie uda, ale na szczęście z pomocą przyszedł mój obecny pracodawca - Balticon. To firma kontenerowa, więc dużo pracy fizycznej. Jak dla mnie pracodawca godny polecenia, zarobki na czas, słowa wsparcia, miła atmosfera wśród ekipy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Generalnie wykształcenie wyższe dzisiaj nie jest w cenie (poza kierunkami IT, medycyna). Czyli tam gdzie brakuje pracowników to będzie praca i dobre warunki. Natomiast z tego co obserwuję, to osoby z dobrym średnim wykształceniem czy też zawodowym nie mają problemu ze znalezieniem pracy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a byłaś w Urzędzie Pracy? tam to dopiero panie traktują ludzi...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie masz doświadczenie w szukaniu pracy, a jesteś w tym samym punkcie co autorka. Nie masz roboty. Tyle wypisujesz... A praktyka co innego pokazuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Do tt

Ona ma i papier i chęć do pracy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak to prawda można się załamać,jeżeli już coś się trafia to rozmowy są na poziomie kostek pytanie typu: dlaczego chce pracować?mnie powalają.Też jestem u kresu sił... dobra praca jest tylko dla znajomków!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
najlepiej odwiedzać osobiście firmy które Cie interesują. to jest lepsze niz czekanie na oferty
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pan creator to chyba pracę ma,podejrzewam że jako polityk jakiejś znanej partii.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
widać czy też nie wyczuwasz ironii. I owszem, bez werbalizacji tekstu można co najwyżej się "domyśleć".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powiedzcie, że żartujecie, bo nie uwierzę, że można być tak ograniczonym ;)!
Przecież z tymi karmami to była ironia, ale ... szkoda zachodu aby Wam tłumaczyć co to takiego.

Pozdrawiam tych, co zrozumieli :)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
"na początek proponuję szukanie pracy nie tu ale w poważnych miejscach. nie spotkałam się na profesjonalnych portalach (gdzie za ogłoszenie trzeba zapłacić 500zl) z źle określonymi nazwami stanowisk itp"
"Twórc(zni)o"
Powyższe świadczy albo o tym, że pracujesz (i bardzo dobrze!)
i od wielkiego dzowna zaglądasz, z ciekawości, na oferty pracy
czyli co słuchać na rynku,
albo patrzymy na inne oferty.., bo źle lub "ciekawie" nazwanych
stanowisk, jest więcej, niż - jak widzę po wpisie - Ci się wydaje..,
włącznie z portalami branżowymi, gdzie się płaci cieżką kasę
za ogłoszenia.
Bo co to za koszt dla szefa (zakładając nawet!, że płaci z własnej kieszeni, co jest mało prawdopodobne),nawet 1000zł,jak zarabia
On i przedsiębiorstwo -naście razy tyle.. w ciagu m-ca.

"bez ściśle określonego celu nie da się do niego dojść.
z celem realnym i ściśle określonym z reguły nawet
w takim kraju jak nasz, nie ma problemu."
****
"niektórzy z nas odpowiedzą, przecież wiem,
co chcę robić i kim chcę być.
ale czy na pewno chcesz być tym pracownikiem administracji biurowej lub księgowym ?"

Zgoda, tylko jak mają, np. Tobie, jako potencjalnemu
Pracowawcy odpowiedzieć, np. na rozmowie,
skoro nie pracowali, nie mają doświadczenia w tym temacie..,
na tym stanowisku.. ?!
Bo np. znajomość oprogramowania wspierającego dział adminu
i/lub rachunkowści: Excel, Symfonia, to trochę mało..

Na pewno wielu z uczestników tego wątku, i nie tylko,
ma za sobą większe lub mniejsze doświadczenia zawodowe.

Tylko, i tu narażę się wielu, co z tego.
Mamy wizję swojego stanowiska, np. "ABCDEF"

Ale na rynku pojawią się oferty np. "ACBDEF", "ABCFDE".
Niby nic.., tylko zmiana kilku liter, ale te litery, to "jedno" więcej
lub "jedno" mniej z.. "wymagań" , "oczekiwań" czy :)
"ofert(y) ze str. pracodawcy" lub, jak Kto woli
"jedna mniej lub więcej tzw."kropeczka nad i" "
Pozorna błahostka, której jednak nie jesteśmy, i nie będziemy
w stanie spełnić.., choćbyśmy stanęli na głowie..
Czy w takiej sytacji, mam czekać aż się pojawi ta,
która idealnie pokrywa sie z naszym celem.. ?
Czy obie strony powinny podejść elastycznie, i dać sobie
okres próby / sprawdzenia.
Bo nierzadko jest tak, że - i tu powrót to początku wpisu,
potencjalny pracodawca źle! nazywa ofertę.., na której
Pan(i) Kowalska może się czuć znakomicie !
A, co za tym idzie, rozwiąć się i mieć z tego korzyści
w szerokim zakresie pojęciowym.

"praca powinna być pasją, tylko wtedy będzie się nas trzymała.
może to brzmi trochę idealistycznie, ale ma to głęboki, uzasadniony
i sprawdzony sens."
Byłoby miodnie,co więcej,życzę wszystkim takich ofert - rodzynków,
ale gospodarka wolnorynkowa "zmusza" nierzadko, do troszkę innych zachowań.

Z poważniem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to sie nie popisałac co to jest 11 karm. Widać ze nie lubisz sie uczyc!!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
super propozycja haha! a potem juz tylko niżej i nizej! skończy się na sprzataczce albo myciu komus okien! Po co się było uczyć?!?! A swoją drogą : ciekawe , który z tych szefów posiada tyle umiejetności, co w/w szukająca pracy???
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
tylko 11 karm? to co dopiero gdyby to był wielki market zoologiczny? rozumiem wasze rozgoryczenie bo sama przez 1,5 roku byłam bez pracy, potem pracowałam ale to był śmiech na sali trzymałam się bo musiałam. Teraz otwieram swoją firmę i wiem, że nie zatrudnię na razie nikogo na umowę o pracę bo mnie na to nie stać dlatego proszę nie wrzucajcie wszystkich pracodawców do jednego wora. Niestety ale dla małego przedsiębiorcy to są bardzo duże koszta, niektórzy tego nie rozumieją. Choć bardzo bym chciała, bo też byłam po tej drugiej stronie, na razie nie mogę...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Hey,
dziewczyno tylko bez żadnych takich. Życie to ciągłe wzloty i upadki. Prędzej, czy później znajdziesz coś fajnego, tylko nie przestawaj szukać.
Przede wszystkim myśl - co chciałabyś robić, co Tobie będzie pasowało, a nie pracodawcy. Pracodawcy to naciągacze i patrzą na ile mogą sobie pozwolić, ale jeżeli kogoś naprawdę potrzebują bo coś się zaczyna walić, albo jest nowe zlecenie, to biorą co podleci. Może patrz po firmach, które wygrały przetargi i sama "siebie" oferuj.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Hmmm...ja po 8 latach w znienawidzonej pracy, w handlu, ale w branży, która kompletnie mnie nie interesowała, postanowiłam w końcu robić to, co lubię. Czyli pracować w sklepie zoologicznym :) Do którego przychodzą ludzie z podobnym myśleniem i podejściem do życia jak ja.
I udało się! Odpowiedziałam na ogłoszenie, pan zadzwonił, zapytał jakie mam zwierzęta, oznajmił, że jest cudownie bo właśnie na taki dział potrzebują pracownika, ja na to, że nie mam doświadczenia w branży zoologicznej, on na to, że nic nie szkodzi i zaprasza na rozmowę.
Pojechałam w strasznej ulewie, ale myślę sobie - luz, będzie dobrze. Rozmowę miałam na 11, lecz znaleziono dla mnie czas dopiero o 12 :)
I na dzień dobry pan się mnie pyta jakie mam doświadczenie :)) I oznajmia, że w dwa tygodnie szkolenia nie da rady "normalny" człowiek ogarnąć asortymentu :) I jego główny argument " bo my, proszę pani, mamy aż 11 różnych karm dla psów" :)) Heh, zaśmiałam się, podziękowałam i wyszłam myśląc, gdzie on znajdzie człowieka, który ogarnie te 11 karm :)
No i tydzień później, ten sam pan zadzwonił do mnie ponownie, oczywiście nie pamiętając, że już mnie na rozmowę zapraszał :) Lecz tym razem to ja mu podziękowałam.
Boże, czy oni wszędzie mają taki burdel i wymagania z kosmosu?
11 różnych karm :))
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1
na początek proponuję szukanie pracy nie tu ale w poważnych miejscach. nie spotkałam się na profesjonalnych portalach (gdzie za ogłoszenie trzeba zapłacić 500zl) z źle określonymi nazwami stanowisk itp

Pytanie moje było przemyślane i dalej pozostaje otwarte do wszystkich.
(może autor powyższego postu wie i jest ogarnięty pod tym względem - co widać po postach, ale wielu z nas często nie do końca wie, czego dokładnie szuka. bez ściśle określonego celu nie da się do niego dojść.
z celem realnym i ściśle określonym z reguły nawet w takim kraju jak nasz, nie ma problemu.
niektórzy z nas odpowiedzą, przecież wiem, co chcę robić i kim chcę być.
ale czy na pewno chcesz być tym pracownikiem administracji biurowej lub księgowym? może się okazać, że wcale tego nie lubisz, a w swojej poprzedniej tego typu pracy ciągle narzekałeś, że jest nudna, mało rozwojowa, że Ci się nie chce, że znowu poniedziałek...
praca powinna być pasją, tylko wtedy będzie się nas trzymała.
może to brzmi trochę idealistycznie, ale ma to głęboki, uzasadniony i sprawdzony sens.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
"twórco" , podejrzewam, że większość wie, co chciałby by robić.
Sęk jednak w tym, że albo po wysłaniu CV brak odpowiedzi
albo i to częstsze, nie ma stricte takich stanowisk,
na których ludzie chcieliby pracować, więc trzeba być elastycznym.
W końcu kilka lat tamu media pisały, że zawód i stanowisko,
człowiek zminia w życiu(zawodowym) kilka razy..
Nie mylić z zasadą: "jak nie nie ma..".
Ale ja mam pytanie też w druga stronę, czy pracodawcy mogliby
nazywać normalnie, po naszemu, niektóre stanowiska pracy.
A nie ubierać w słowne kwiatki, to, co można nazwać WPROST !
np. przedstawiciel handlowy, akwizytor, pracownik fizyczny, itd.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry