Widok

praca a miejsce zamieszkania

hej.
było coś o mamach które mają problem ze znalezieniem pracy i pogodzeniem tego z maluchami to może teraz coś o osobach które nie mieszkają w trójmieście a chciałyby.
Wkurza mnie to, że na rozmowach jak pada pytanie o zamieszkanie i mówię że mieszkam w Lęborku to już właściwie rozmowa się kończy. Tłumaczę że dla mnie to nie problem dojeżdżać a poza tym chciałabym się przenieść do Trójmiasta ale jak to zrobić jak się nie ma pracy :(
Chciałabym być szczera z moim przyszłym pracodawcą i zawsze szczerze mówię jak moja sytuacja wygląda.. ale może powinnam zacząć kłamać że mieszkam niedaleko.. Sama już nie wiem..
może ktoś coś poradzi..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trójmiasto tak już ma przez swoje rozczłonkowanie (rozciągnięcie). Inna sprawa czy warto ZAWSZE płacić za bilet na parę przystanków, zwłaszcza gdy kontrole są rzadko lub są wyrywkowe (chodzi o małe odległości). Kanarom się też nie chce czasami wsiadać do przepełnionych tramwajów/kolejek SKM/busów ponieważ wiedzą, że i tak nie sprawdzą wszystkich. Dokonując już jednak kontroli podnoszą też ciśnienie większości pasażerów a stąd już tylko krok do jakiś pyskówek czy rękoczynów (najbardziej krewcy są młodzi uczniowie; dresiarze itp.).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ja uważam, że Trójmiasto ma fatalną komunikację, jak ktoś nie mieszka przy stacji SKM albo przy pętli to ma pecha.
Wspomniany tu Poznań ma bardzo dobrą komunikację, podobnie jest na Śląsku w Krakowie, Wawa to inny przypadek bo to już ogromne miasto. Jednak na 2 mln aglomerację to trochę lipa jest. Ciężko komunikacją dostać się z Gdańska do Gdyni, bo wcześniej autobus czy tarm. potem pociąg koszt kolosalny. Taniej samochodem za chwilę wyjdzie. No i oczywiście czas.
Jednak prawda jest taka, że do Wawy dojeżdżają ludzie z Lublina do pracy i jakoś nikogo to nie interesuje że on/ona mieszka tyle km dalej. Chce wstawać o 4 rano jego sprawa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co do odpowiedzi "~,.,." to nie sądzę żeby co innego im nie pasowało, bo zapraszali na rozmowę i pierwsze pytanie to było o zamieszkanie i jak mówiłam że z Lęborka jestem to już kończyli rozmowę. (niektóre rozmowy moje trwały koło 7 minut bo nie dało się im wytłumaczyć że poradzę sobie z dojazdami i że to tylko na miesiąc) A mi chodzi tylko o jeden głupi miesiąc żeby dojeżdżać a potem się przenieść do trójmiasta.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie muszę kłamać, bo pracę już mam od bardzo dawna, ale kilka razy pojawiał się taki argument na rozmowach kwalifikacyjnych, że za daleko mieszkam i czy nie mogłabym się przeprowadzić bliżej. Dziwne, że jednym pracodawcom przeszkadzało gdzie mieszkam a innym wcale.

Tak łatwo jest obrażać nieznajomą osobę w internecie w ogóle jej nie znając i zachowując anonimowość, prawda?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
W pełni się zgadzam , kiedyś był o wiele lepszy dojazd. Jak dzwoniłem z pytaniem o prace, szef w ogóle nie robił przeszkód-dobra,ok ciach,ciach i do roboty. Jednak to był również okres tuż przed kryzysem , nie było większych problemów z pracą. Tak samo w te wakacje składałem cv w kilku poznańskich firmach ( Poznań ma bodajże najmniejsze bezrobocie w kraju) i żadnej nie obchodziło gdzie ja mieszkam, śmiało zapraszali na rozmowy kwalifikacyjne, a trójmieście to jako pierwsze było pytanie o miejsce zamieszkania i po usłyszeniu szybko dziękowali, rozłączali się. Nie obchodziła ich przeprowadzka...........
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
też jestem, a raczej byłem z Lęborku i nikt na cv nie odpowiedział jak zobaczył adres zamieszkana. najśmieszniejsze jest to , że jak pracowałem w Chyloni to szybciej dojeżdżałem niż osoby ,które mieszkały na miejscu- musiały korzystać z kilku komunikacji . Jak nie jesteś niezbędnym specjalistą to pracodawca ma ciebie w d*pie, bo w ciagu dnia wpłynie spokojnie kilkadziesiąt wakatów. Musisz coś wynająć i dopiero szukać , wtedy dopiero pomyśleć o dojazdach jak będzie pasowało.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
jesteś taką mądralińska to po co tu jesteś napisz że mieszkasz w trójmieście. A dojeżdżaj . Myślę że tu nie chodzi o to gdzie mieszkasz - możliwe że innych kryteri nie spełniasz i tu jest powód . Tyle że jakoś nie możesz w to uwierzyć i szukasz dziury w mieszkaniu poza trójmiastem. Znam wielu ludzi z poza trójmiasta którzy dostali pracę ..
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Są wg. mnie 2 rodzaje wyjścia z tego impasu: - ciągle, stale oszczędzać by uzbierać wspomnianą kwotę 2 tys. choć może i 3 (zawsze lepiej więcej); - szukać jakiegoś studenta/ki, który/a posiada wolne miejsce w akademiku (nawet dla osób nie będących studentami opłaty za akademik nie są powalające, przynajmniej te z UG - patrz akademiki we Wrzeszczu lub Brzeźnie).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie rozumiem, co ma do rzeczy, skąd ktoś musi dojeżdżać. Skoro zdaje sobie sprawę, ile czasu mu to zajmie, ile kasy musi na taki dojazd wydać, o której musi wstawać, żeby dojechać i nie będzie się spóźniać, to co kogo obchodzi gdzie mieszka? Ważne żeby wypełniał swoje obowiązki i był o czasie? Chyba, że się mylę...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
bo Lęborka dojazdy to tragedia i pewnie już ktoś pracował kto musiał tak dojeżdżać , i powiem szczerze że nie powinnaś być zdziwiona iż to jest przeszkodą w zatrudnianiu..
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Nie kłamać tylko nie mówić nic, jak pytają to powiedz że w pobliżu i tyle. Miejsce zamieszkania i zameldowania to nie to samo.
Prawda jest taka, że mają 1 etat i szukają dziury w całym
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie pozostaje mi nic innego jak tylko kłamać. nieźle..
co za czasy..
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
trzeba mieć z 2 tys żeby wynając jakiś pokoik na 2 miesiace i dopiero tu szukać pracy. Albo mówić odrazu że jest sie np konkretnie z wrzeszcza i się tego trzymać na rozmowie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi nie chodzi o żaden dodatek. po prostu chcę znaleźć pracę bardziej stałą i po miesiącu pracy przeprowadzić się do trójmiasta.
Zaczynam wątpić że kiedyś mi się to w końcu uda..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie w firmie zatrudniają tylko z Gdańska dlatego że osoby z poza miasta chcą dostawać dodatek bodajże 160 zł miesięcznie za dojazd do pracy który według przepisów się należy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry