Re: pranie-mózg
Jestem ateistą, choć nie jestem wyznawcą religii ateistycznej, propagowanej słowem czy żelazem :)
Nie jest to kwestia wychowania. Miałem wolność wyboru.
Od Wiary odrzuciła mnie jej...
rozwiń
Jestem ateistą, choć nie jestem wyznawcą religii ateistycznej, propagowanej słowem czy żelazem :)
Nie jest to kwestia wychowania. Miałem wolność wyboru.
Od Wiary odrzuciła mnie jej niespójność.
Bo z jednej strony: Bóg jest twórcą wszystkiego. Zatem także mnie.
Z drugiej: Bóg wymaga, by go wielbić. Narcyzm? Kompleksy?
A także: abym dokonywał własciwych w jego ocenie wyborów.
Czyli.. stworzył twór niedoskonały. Bo twór doskonały z dokonaniem wyboru nie miałby problemu.
I wszelakie systemy religijne (jak się je okroi z całęj mitologicznej otoczki) polegają głównie na łataniu tej dziury logicznej
Kojarzysz laboratorium profesora Corcorana z opowiadania Lema?
Tak właśnie wygląda nasz świat, wg wierzących.
zobacz wątek