Re: pranie-mózg
"cholernie się śmierci boję"
to trzeba mniej grzeszyć a więcej na tacę dawać ;)
jak to się boisz?
powinieneś się cieszyć, że pojednasz się z bogiem!
to ja powinienem się...
rozwiń
"cholernie się śmierci boję"
to trzeba mniej grzeszyć a więcej na tacę dawać ;)
jak to się boisz?
powinieneś się cieszyć, że pojednasz się z bogiem!
to ja powinienem się bać odejścia w nicość...
na Twoim (każdego katolika) miejscu bałbym się również (w tych 2 procentach) nie że piekło jest, tylko że go NIE MA - bo wtedy nieba też nie ma ;)
co prawda jeśli nie ma, to się o tym nie dowiesz - bo będziesz martwy :D
ale...
zastanów się, jeśli niebo nie istnieje, to znaczy, że przez 80-90 lat życia byłeś dobry i uczynny ZA FRAJER :)))))))))))))))
zamiast balować chlać i chędożyć spędziłeś życie zgodnie z przykazaniami - i to powinno Cię przerażać :D
to jest średnia perspektywa :D
"róbcie ludziom to, co chcielibyście, by wam robili"
eee... nieeeee...... zdecydowanie nie....
"A jak po drugiej stronie spotkacie faceta, od którego będzie biła światłość i miłośc to zaufajcie Mu."
tu się zgodzę... JEŚLI by się pośmiertnie okazało, że nie miałem racji...
zobacz wątek