Widok
Ty szukasz złych, lubujesz się w nich... jak czyjeś nazwisko wzbudza śmiech lub politowanie w naukowym świecie, to Twoje zainteresowanie zostaje wzbudzone. Oczywiście potem jeszcze sprawdzasz, czy aby na każdej stronie jest słowo algorytm i metodologia, oraz inne z Twojego słownika... albo po prostu czytasz, co polecają autorzy poprzednich książek - w ten sposób nigdy nie ocierasz się o nic, czego przeczytać byś nie chciał, aby to nie zburzyło Twojej wizji, jedynie słusznej racji:d
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Materia z pewnością jest wtórna, pytanie tylko, co jest pierwotne? Idea czy energia?
I dlaczego ograniczać się tylko do tych trzech?
>Być może nie potwierdza to teorii istnienia Boga
Mnie dziwi, dlaczego ludzie temat Boga traktują wyłącznie w obrębie istnienia i nieistnienia. Nikt nigdy nie pyta, co jeśli istnieje lub nie istnieje?
A jeśli istnieje, to czy jest dobry czy zły?
I najważniejsze, moim zdaniem, czy Bóg zasługuje na cześć czy raczej czczenie go czyni nas gorszymi niż być możemy?
I dlaczego ograniczać się tylko do tych trzech?
>Być może nie potwierdza to teorii istnienia Boga
Mnie dziwi, dlaczego ludzie temat Boga traktują wyłącznie w obrębie istnienia i nieistnienia. Nikt nigdy nie pyta, co jeśli istnieje lub nie istnieje?
A jeśli istnieje, to czy jest dobry czy zły?
I najważniejsze, moim zdaniem, czy Bóg zasługuje na cześć czy raczej czczenie go czyni nas gorszymi niż być możemy?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
>nie weźmiemy poważnie pod uwagę, że Bóg przekazał Izraelitom, jakie mają być wymiary świętego namiotu a potem świątyni. Przekaz dotyczy wyłącznie kwestii moralnych.
Gdzie Ty byłeś, kiedy Noe lub Mojżesz budowali swoje arki. Albo kiedy Izraelici stawiali świątynię? Chciałbym zobaczyć ich reakcję, gdy zaczynasz im tłumaczyć, że mają nie słuchać słów proroków, bo Ty lepiej wiesz, co autor miał na myśli i zaraz im to wszystko wyjaśnisz:D
Ciekawe czy składanie ofiar uznajesz za czyn o charakterze moralnym czy tło?
A stosunek Boga do tatuaży, homoseksualistów, świń, obrzezania, bicia dzieci/żon oraz niewolnictwa? To aspekty moralne czy wymysł pisarzy?
Gdzie Ty byłeś, kiedy Noe lub Mojżesz budowali swoje arki. Albo kiedy Izraelici stawiali świątynię? Chciałbym zobaczyć ich reakcję, gdy zaczynasz im tłumaczyć, że mają nie słuchać słów proroków, bo Ty lepiej wiesz, co autor miał na myśli i zaraz im to wszystko wyjaśnisz:D
Ciekawe czy składanie ofiar uznajesz za czyn o charakterze moralnym czy tło?
A stosunek Boga do tatuaży, homoseksualistów, świń, obrzezania, bicia dzieci/żon oraz niewolnictwa? To aspekty moralne czy wymysł pisarzy?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
To na pewno chodzi o Boga?
Bo jeśli on metafizyczny tak sobie metafizyczni i nie ma znaczenia czy istnieje, to o co Ci właściwie chodzi?:D
Natura wszechrzeczy powinna obejmować wszystko - zamiast wyłącznie samą swoją naturę wszechrzeczy:p (czym wtedy jest, jeśli nie tylko pojęciem?)
Bo jeśli on metafizyczny tak sobie metafizyczni i nie ma znaczenia czy istnieje, to o co Ci właściwie chodzi?:D
Natura wszechrzeczy powinna obejmować wszystko - zamiast wyłącznie samą swoją naturę wszechrzeczy:p (czym wtedy jest, jeśli nie tylko pojęciem?)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
>Jak można być tak naiwnym, żeby wierzyć, że (teoretyczna)pustka w mózgu daje jakiekolwiek mozliwości ? Jest to subiektywny wymysł czlowieka, który nie ma pojęcia o naeuronaukach. Nie do wiary, że tak można sądzić w XXI wieku.
A czymże jest powtarzanie modlitwy (w tym także różaniec) jeśli nie formą medytacji, której celem jest opróżnienie umysłu poprzez mantrę i tym samym nawiązanie kontaktu z istotą boską?
Właśnie sprowadziłeś religijność (całą, nie tylko chrześcijaństwo) do zabobonu. Hipokryta:p
I to w imię czego?
"naeuronaukach" - to jakaś nauka, co zabierać na euro?:D
A czymże jest powtarzanie modlitwy (w tym także różaniec) jeśli nie formą medytacji, której celem jest opróżnienie umysłu poprzez mantrę i tym samym nawiązanie kontaktu z istotą boską?
Właśnie sprowadziłeś religijność (całą, nie tylko chrześcijaństwo) do zabobonu. Hipokryta:p
I to w imię czego?
"naeuronaukach" - to jakaś nauka, co zabierać na euro?:D
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
>to otrzymasz pustkę
A czymże jest Bóg jeśli nie pustką? Wszakże na początku nie było nic;)
Bóg jest nicością.
Dlatego mówi się, że Bóg jest wszędzie, bo czym jest materia? Mikrokosmos jest odzwierciedleniem makrokosmosu. Wielkie słońce otaczają małe planety - pomiędzy zaś nieskończona pustka. Jądro atomowe otaczają elektrony - a pomiędzy? Nieskończona pustka!
Co się dzieje z tchnieniem Boga, kiedy maszyna zwana człowiekiem ulega wyłączeniu/zepsuciu? Tchnienie powraca do Boga.
>Jeżeli wszystko wykasujesz, (co jest zresztą niemożliwe), to nie będziesz miał żadnego programu operacyjnego w mózgu.
Bzdura!
System operacyjny to DNA, programy są rozmieszczone w każdym elemencie ciała, mózg tylko przetwarza bodźce.
Mózg nie jest komputerem, nie jest nawet procesorem. Jest tylko elementem większej całości, której nie da się porównać do ludzkiego wynalazku stworzonego do obliczeń matematycznych.
A czymże jest Bóg jeśli nie pustką? Wszakże na początku nie było nic;)
Bóg jest nicością.
Dlatego mówi się, że Bóg jest wszędzie, bo czym jest materia? Mikrokosmos jest odzwierciedleniem makrokosmosu. Wielkie słońce otaczają małe planety - pomiędzy zaś nieskończona pustka. Jądro atomowe otaczają elektrony - a pomiędzy? Nieskończona pustka!
Co się dzieje z tchnieniem Boga, kiedy maszyna zwana człowiekiem ulega wyłączeniu/zepsuciu? Tchnienie powraca do Boga.
>Jeżeli wszystko wykasujesz, (co jest zresztą niemożliwe), to nie będziesz miał żadnego programu operacyjnego w mózgu.
Bzdura!
System operacyjny to DNA, programy są rozmieszczone w każdym elemencie ciała, mózg tylko przetwarza bodźce.
Mózg nie jest komputerem, nie jest nawet procesorem. Jest tylko elementem większej całości, której nie da się porównać do ludzkiego wynalazku stworzonego do obliczeń matematycznych.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
@ antyspołeczny
"czyjeś nazwisko wzbudza śmiech lub politowanie w naukowym świecie,"
No, no , widzę że jesteś bywalcem naukowego świata.
Dobre sobie, naukowcy reagujący śmiechem lub politowaniem na nazwiska kolegów po fachu.
Naukowcy publikują w pismach naukowych, a po zebraniu dostatecznej ilości materiały i stworzeniu spójnej koncepcji publikują te wyniki w formie bardziej przystępnej, w książkach skierowanych do szerokiej publiczności.
Ty, jak widzę, do żadnej publicznośći się nie zaliczasz, bo wiedzę wywodzisz, jak szamani, z własnych bebechów.
Tylko jedni frajerzy pracują naukow, a drudzy wydają forsę na ich ksiązki, przecież jest c*otka Wiki, która posiada całą wiedzę ???
Już pisałem,że reprezentujesz kicz, tu dodam, że to kicz popkulturowy.
"czyjeś nazwisko wzbudza śmiech lub politowanie w naukowym świecie,"
No, no , widzę że jesteś bywalcem naukowego świata.
Dobre sobie, naukowcy reagujący śmiechem lub politowaniem na nazwiska kolegów po fachu.
Naukowcy publikują w pismach naukowych, a po zebraniu dostatecznej ilości materiały i stworzeniu spójnej koncepcji publikują te wyniki w formie bardziej przystępnej, w książkach skierowanych do szerokiej publiczności.
Ty, jak widzę, do żadnej publicznośći się nie zaliczasz, bo wiedzę wywodzisz, jak szamani, z własnych bebechów.
Tylko jedni frajerzy pracują naukow, a drudzy wydają forsę na ich ksiązki, przecież jest c*otka Wiki, która posiada całą wiedzę ???
Już pisałem,że reprezentujesz kicz, tu dodam, że to kicz popkulturowy.
W DNA zawsze jest jakaś informacja .Problem jest w tym że ludzie nie przypominaja już dumnych Homo Sapiens tylko Homo Informaticus bo jesteśmy tylko zbieraczami informacji sami nie potrafimy stworzyć siebie bo poddaliśmy się TWÓRCOM nauczycielom rodzicom środowiskom opiniotwórczym itd jesteśmy tym co zrobili z nas inni zupełnie jak komputer wypełniony wiedzą z KTÓRĄ nic sam nie umie zrobić co najwyżej KLIKNĄĆ jakiś czuły punkt i wtedy się poruszamy jakby na zasadzie indukcji
RAM =DOŚWIADCZENIE bo to przestrzeń do swobodnej interpretacji siebie i swiata
RAM =DOŚWIADCZENIE bo to przestrzeń do swobodnej interpretacji siebie i swiata
@ Manson
Ignorujesz fakt namacalny, kontekst, w jakim pojawiły się przekonania o Bogu. Refleksja nie pojawiła się na poziomie ogolnym, lecz na poziomie konkretnym, w realnych warunkach kulturowych.
Więc trzeba wrócić do kontekstu konkretnego, historycznego, o którym mamy konkretne dane. Więc są objawienia w Starym Testamencie, a potem, obowiązujące dla chrześcijan, Ewangelie czyli Nowy Testament.
A ogólne, abstrakcyjne dywagacje na temat istnienia Boga, są kwestią wtórną, wynikającą z wrzucenia do jednego worka wszelkich wierzeń religijnych, w wyniku czego powstaje typowy misz-masz. Ten wątek można sobie darować bo niczego nie wnosi, poza ogólnikowym odniesieniem do teorii ewolucji.
Ignorujesz fakt namacalny, kontekst, w jakim pojawiły się przekonania o Bogu. Refleksja nie pojawiła się na poziomie ogolnym, lecz na poziomie konkretnym, w realnych warunkach kulturowych.
Więc trzeba wrócić do kontekstu konkretnego, historycznego, o którym mamy konkretne dane. Więc są objawienia w Starym Testamencie, a potem, obowiązujące dla chrześcijan, Ewangelie czyli Nowy Testament.
A ogólne, abstrakcyjne dywagacje na temat istnienia Boga, są kwestią wtórną, wynikającą z wrzucenia do jednego worka wszelkich wierzeń religijnych, w wyniku czego powstaje typowy misz-masz. Ten wątek można sobie darować bo niczego nie wnosi, poza ogólnikowym odniesieniem do teorii ewolucji.
@ Antyspołeczny
Nie rozumiesz tego co sam mówisz ? Cały czas masz jeden i ten sam problem - ogon macha psem, słowa nie łączą ci się z pojęciami, a jeśli pojęcia występują, to luzem, jak w śmietniku, to nie tworzą spójnego algorytmu. Nie podoba ci się pojęcie algorytmu? Deszcz też ci się może nie podobać, ale jest niezbędny.
Tekst modlitwy to skąd się bierze, jak nie z zakodowanych w mózgu reprezentacji, które jeśli są tam zakodowane, to są tam utrzymywane przez systemy z nimi sprzężone. Albo pustka albo reprezentacje.
Nie rozumiesz tego co sam mówisz ? Cały czas masz jeden i ten sam problem - ogon macha psem, słowa nie łączą ci się z pojęciami, a jeśli pojęcia występują, to luzem, jak w śmietniku, to nie tworzą spójnego algorytmu. Nie podoba ci się pojęcie algorytmu? Deszcz też ci się może nie podobać, ale jest niezbędny.
Tekst modlitwy to skąd się bierze, jak nie z zakodowanych w mózgu reprezentacji, które jeśli są tam zakodowane, to są tam utrzymywane przez systemy z nimi sprzężone. Albo pustka albo reprezentacje.
@ Sadyl
DNA to materiał biologiczny, mózg to hardware, do którego ewolucja co jakiś czas dodaje nowe obwody, a umysł to program operacyjny, a właściwie szerego systemów operacyjnych, przetwarzających informacje napływające z zewnątrz.
Ale nie jest to do końca trafna metafora, bo to tylko metafora, Przecież mózg przetwarza dane służące do regulacji ciała napływające z wewnątrz organizmu i tu mamy do czynienia z systemami przetwarzania, które do umysłu w naszym potocznym pojęciu nie należą, a jednak muszą być z umysłem powiązane, jako że służą do regulacji i sterowania ciałem przez umysł.
Mózg wraz z umysłem tworzy złożony uklad sterujący i tylko jego część słuzy jako interfejs na zewnątrz i do wewnątrz.
DNA to materiał biologiczny, mózg to hardware, do którego ewolucja co jakiś czas dodaje nowe obwody, a umysł to program operacyjny, a właściwie szerego systemów operacyjnych, przetwarzających informacje napływające z zewnątrz.
Ale nie jest to do końca trafna metafora, bo to tylko metafora, Przecież mózg przetwarza dane służące do regulacji ciała napływające z wewnątrz organizmu i tu mamy do czynienia z systemami przetwarzania, które do umysłu w naszym potocznym pojęciu nie należą, a jednak muszą być z umysłem powiązane, jako że służą do regulacji i sterowania ciałem przez umysł.
Mózg wraz z umysłem tworzy złożony uklad sterujący i tylko jego część słuzy jako interfejs na zewnątrz i do wewnątrz.
@ fotoikon
" sami nie potrafimy stworzyć siebie bo poddaliśmy się TWÓRCOM nauczycielom rodzicom środowiskom opiniotwórczym"
Popadasz w dziwne sprzeczności wewnętrzne - co to znaczy "sami" - sami to są ludzie czy nie ludzie, nauczyciele, twórcy to są ludzie czy nie ludzie ?
Ludzie po prostu pełnią różne role w procesie komunikacji i koordynacji współpracy.
Poza tym co znaczy ""tworzyć siebie" ?
Dziecko nabywa wiedzę i umiejętności poprzez interakcję z innymi i tak, poprzez doświadczenie, kształtuje się jego umysł, który nastepnie wykorzystuje samodzielnie do budowania swogo życia.
Tu nie ma żadnych tajemnic. One są gdzie indziej.
" sami nie potrafimy stworzyć siebie bo poddaliśmy się TWÓRCOM nauczycielom rodzicom środowiskom opiniotwórczym"
Popadasz w dziwne sprzeczności wewnętrzne - co to znaczy "sami" - sami to są ludzie czy nie ludzie, nauczyciele, twórcy to są ludzie czy nie ludzie ?
Ludzie po prostu pełnią różne role w procesie komunikacji i koordynacji współpracy.
Poza tym co znaczy ""tworzyć siebie" ?
Dziecko nabywa wiedzę i umiejętności poprzez interakcję z innymi i tak, poprzez doświadczenie, kształtuje się jego umysł, który nastepnie wykorzystuje samodzielnie do budowania swogo życia.
Tu nie ma żadnych tajemnic. One są gdzie indziej.
U Ciebie bez zmian. Zaczynasz dyskusję, a potem uciekasz od niej; najpierw od tematu, potem w inwektywy, by na koniec stworzyć kolejny temat.
Przyznałbyś się w końcu, że zaczynasz dyskusję, choć nic nie wiesz w temacie i nie masz nic do powiedzenia. Przeproś za impertynencję i wracaj do tworzenia wątków, które mylnie nazywasz notkami, a które - niezależnie od nazwy - i tak nikogo nie interesują. Wracaj więc do swej nory, bo nudzisz:)
Przyznałbyś się w końcu, że zaczynasz dyskusję, choć nic nie wiesz w temacie i nie masz nic do powiedzenia. Przeproś za impertynencję i wracaj do tworzenia wątków, które mylnie nazywasz notkami, a które - niezależnie od nazwy - i tak nikogo nie interesują. Wracaj więc do swej nory, bo nudzisz:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Dostałeś łapkę w górę ode mnie bo nikt inny chyba się nie odważy . Jeśli to co piszesz jest tak Autentyczne to czym jest owo 'pranie mózgu' i tzw 'owczy pęd' i kto w takim razie ulega trendom myślowym (bo modowe są bezpieczne) w szerokim pojęciu. Samorozwój nie jest sprawą nauczycieli, interakcji ,społeczeństwa .W społeczeństwie musimy być trybikiem doskonale dopasowanym czyli : 'nie gadaj tylko zasuwaj ... masz tu szklankę 'ryżu ' co wykruszasz się ? i kijem po krzyżu' ta metoda nadal działa mimo zabiegów przywrócenia edukacji OTWARTEJ (reformy po Polsku :) ) ' Sami nie potrafimy' bo taka jest prawda nawet na takim forum są osoby które mają problem zamiast iść do specjalisty z danej dziedziny .To wina edukacji która podawała nam pod nos gotowe rozwiązania a każdą odpowiedź było trzeba znać w MIG nawet jeśli w to nie wierzyłeś .Cóż refleksyjne osoby nie miały szans i to właśnie jest pranie mózgu. Potem taki dzieciak wyjeżdża na zachód i okazuje się że uczenie się biografii albo wierszy na pamięć było idiotyczne bo na zachodzie mają swoich Wieszczy i swoje wiersze! ba tam pisze się wiersze a nie wykuwa :) dlatego napisałem że INNI NAS KSZTAŁTUJĄ a więc tworzą .Gdybym mieszkał w Wa -Wie byłbym zapewne sympatykiem Legii a tak jestem kibicem trójmiejskich kl piłkarskich i kto powiedział że jestem katolikiem tylko dlatego że ochrzczono mnie w pierwszym mc. życia (tylko dla statystyk) i dlaczego brzydcy faceci mają piękne kobiety a atrakcyjni nie mają ;0
@ antyspoleczny
Nie jesteś w stanie racjonalnie dyskutować, przedstwiając spójny , właśnie, ALGORYTM porządkujący wywód. Według ciebie dyskusja to dowolny zlepek dywagacji.
Nie jesteś więc w stanie odpowiedzieć na pytanie dotyczące wszystkich elementów zawartych w Biblii, np. tych dotyczących konstrukcji namiotu czy świątyni.
Pozostaje ci tylko dywagowanie na temat niechęci innych interlokutorów do tak pojętej "dyskusji".
Nie jesteś w stanie racjonalnie dyskutować, przedstwiając spójny , właśnie, ALGORYTM porządkujący wywód. Według ciebie dyskusja to dowolny zlepek dywagacji.
Nie jesteś więc w stanie odpowiedzieć na pytanie dotyczące wszystkich elementów zawartych w Biblii, np. tych dotyczących konstrukcji namiotu czy świątyni.
Pozostaje ci tylko dywagowanie na temat niechęci innych interlokutorów do tak pojętej "dyskusji".