Widok
>ciekawe jak wyglądała ta pokusa, co ją Bóg stworzył, a i grzech bym obejrzał z ciekawością.
Pokusa była taka, że umieścił dwoje ludzi na dość ograniczonej przestrzeni ogrodu, w środku którego umieścił drzewo, z którego zakazał jeść owoców.
Był kiedyś taki psychologiczny eksperyment z dziećmi, którym dawano słodką piankę (taką, jaką się piecze na ognisku) i dawano im wybór, albo zjedzą teraz, albo odczekają 10 minut i dostaną 3. To był podobny test;) I dzieci, jak i króliki doświadczalne Boga, zjadały to co miały na wyciągnięcie ręki.
Gdyby Bóg nie chciał, by ludzie zjedli z zakazanego drzewa, to otoczyłby go murem albo postawił strażników (co zrobił, po fakcie).
W naszej kulturze panuje błędne przekonanie, że istnieje jakiś autonomiczny byt zwany Szatanem, który stoi za całym złem. Biblia jednak temu przeczy. Od Księgi Rodzaju, przez Księgę Hioba i Ewangelię, po Apokalipsę. Wszędzie znajdują się opisy, jak to pokusa rodzi się u Boga.
Zresztą wszyscy o tym wiedzą, w końcu modląc się powtarzają za Jezusem: "i nie wódź nas na pokuszenie".
A skoro Jezus jest Bogiem, to chyba nie chcesz się z nim kłócić?:p
Pokusa była taka, że umieścił dwoje ludzi na dość ograniczonej przestrzeni ogrodu, w środku którego umieścił drzewo, z którego zakazał jeść owoców.
Był kiedyś taki psychologiczny eksperyment z dziećmi, którym dawano słodką piankę (taką, jaką się piecze na ognisku) i dawano im wybór, albo zjedzą teraz, albo odczekają 10 minut i dostaną 3. To był podobny test;) I dzieci, jak i króliki doświadczalne Boga, zjadały to co miały na wyciągnięcie ręki.
Gdyby Bóg nie chciał, by ludzie zjedli z zakazanego drzewa, to otoczyłby go murem albo postawił strażników (co zrobił, po fakcie).
W naszej kulturze panuje błędne przekonanie, że istnieje jakiś autonomiczny byt zwany Szatanem, który stoi za całym złem. Biblia jednak temu przeczy. Od Księgi Rodzaju, przez Księgę Hioba i Ewangelię, po Apokalipsę. Wszędzie znajdują się opisy, jak to pokusa rodzi się u Boga.
Zresztą wszyscy o tym wiedzą, w końcu modląc się powtarzają za Jezusem: "i nie wódź nas na pokuszenie".
A skoro Jezus jest Bogiem, to chyba nie chcesz się z nim kłócić?:p
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Nie ma znaczenia "Sposób powrotu do roboty" liczy się długość wakacji oraz czy i jak wypoczniesz , a to czy twoje "ziemskie przebranie" zostanie zjedzone, spalone czy zakopane jest kompletnie nieistotne.
W sumie ty zginąć także możesz w każdej chwili , a robaki zeżrą ciało , a co gorsze jakoś szczęście od ciebie nie bije, martwisz się tylko cały czas co ktoś myśli , co robi , co powiedział , nawet się o jelenia martwisz, a jeleń czy żółw ma na to wysrane i jest szczęśliwszy od ciebie ;P
W sumie ty zginąć także możesz w każdej chwili , a robaki zeżrą ciało , a co gorsze jakoś szczęście od ciebie nie bije, martwisz się tylko cały czas co ktoś myśli , co robi , co powiedział , nawet się o jelenia martwisz, a jeleń czy żółw ma na to wysrane i jest szczęśliwszy od ciebie ;P
Jest jeszcze opcja że raj to ziemia i zostaliśmy tu zesłani "na wakacje" , a normalnie zasuwamy że ho,ho. Tylko jako istoty sadomasochistyczne w tym raju wprowadziliśmy sobie monogamie, podatki, pracę i kupę niepotrzebnych obowiązków.
Weźmy sobie takiego jelenia lub żółwia je, pieprzy się, kąpie, opala, robi co chce korzysta z tych wakacji - taki to się umie ustawić przy tym jest szczęśliwy i nawet nie słyszał o antydepresantach. ;]
Weźmy sobie takiego jelenia lub żółwia je, pieprzy się, kąpie, opala, robi co chce korzysta z tych wakacji - taki to się umie ustawić przy tym jest szczęśliwy i nawet nie słyszał o antydepresantach. ;]
@ Antyspołeczny
"Bóg stworzył pokusę i kusiciela, grzech i karę..."
Ty się tu marnujesz czlowieku, ty mógłbyś wybitnym teologiem być, ciekawe jak wyglądała ta pokusa, co ją Bóg stworzył, a i grzech bym obejrzał z ciekawością.
No to już wiesz skąd się brały herezje.
A swoją drogą ciekawe jest skąd jest inicjator wątku, zza której granicy.
"Bóg stworzył pokusę i kusiciela, grzech i karę..."
Ty się tu marnujesz czlowieku, ty mógłbyś wybitnym teologiem być, ciekawe jak wyglądała ta pokusa, co ją Bóg stworzył, a i grzech bym obejrzał z ciekawością.
No to już wiesz skąd się brały herezje.
A swoją drogą ciekawe jest skąd jest inicjator wątku, zza której granicy.
Mnie też zawsze zastanawiało dlaczego tuż po podłączeniu do serwera nie respawnujemy się w raju... :>
Zbanowanie z serwera absolutnie wszystkich bo dwie osoby hackowały ~10 tysięcy lat temu jest troszkę dziwnym posunięciem jak na istotę wszechmocną i nieomylną ;)
Ale... Niezbadane są ścieżki Pana... ;>
Zbanowanie z serwera absolutnie wszystkich bo dwie osoby hackowały ~10 tysięcy lat temu jest troszkę dziwnym posunięciem jak na istotę wszechmocną i nieomylną ;)
Ale... Niezbadane są ścieżki Pana... ;>
Bóg stworzył pokusę i kusiciela, grzech i karę, a potem złożył sam siebie w ofierze sobie, dla odkupienia grzechu, którego był twórcą... a odkupienie nie zaistniało, czego dowodem jest nasze istnienie tutaj, zamiast w raju.
Pewnie stało się tak dlatego, że sam siebie oszukał. Wszakże wszyscy znamy główną prawdę o śmierci: "a kto umarł, ten nie żyje" - a skoro ożył, to doświadczył co najwyżej śmierci klinicznej;) (to taka luźna uwaga, w tamach czystości języka, której się ode mnie zawsze domagasz:d)
Wdzięczność jest tylko przejawem braku zainteresowania własnymi wierzeniami.
Pewnie stało się tak dlatego, że sam siebie oszukał. Wszakże wszyscy znamy główną prawdę o śmierci: "a kto umarł, ten nie żyje" - a skoro ożył, to doświadczył co najwyżej śmierci klinicznej;) (to taka luźna uwaga, w tamach czystości języka, której się ode mnie zawsze domagasz:d)
Wdzięczność jest tylko przejawem braku zainteresowania własnymi wierzeniami.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Taki mamy świat: narzędzie tortur jest przedmiotem kultu, a noszenie ogólnoświatowego symbolu szczęścia i pomyślności traktowane jest jako przestępstwo.
No ale oberwie się za to chrześcijanom, gdy trafią przed obliczę Jezusa - on zapamięta sobie kogo kręciło jego cierpienie!
No ale oberwie się za to chrześcijanom, gdy trafią przed obliczę Jezusa - on zapamięta sobie kogo kręciło jego cierpienie!
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"