Widok
Nauczyciele mają odpowiednie wykształcenie i ciągle się szkolą. Moje dziecko chodzi tam od 2 lat. Jestem bardzo zadowolona on też. Jego wychowawczyni jest najlepszą opiekunką i wiem, że jest pod bardzo dobą opieką. Jak nie sprawdziłaś to po co piszesz takie głupoty. Trzeba było pojechać do przedszkola i się wszystkiego dowiedzieć!
To dziwne, bo Panie u mojego syna w grupie są tak zorganizowane, że nawet na bieżąco uzupełniają dzienniki. Czasami przychodzę, to jedna Pani prowadzi grę / zabawę w grupie, a druga uzupełnia dokumentację i nie ma najmniejszego problemu. Dzieci świetnie się bawią. Dziwne, że mój syn jest tam przeszczęśliwy i z radością rano wstaje żeby iść do Mapeciaków "to pewnie dlatego, że jest tam tak źle - kadra bez wykształcenia i bez pomysłów". zastanówcie się najpierw ludzie, czy waszymi opiniami kierują emocje, czy komponent poznawczo-behawioralny, którego mam wrażenie wam brakuje
Tak się niestety dzieje w wielu przedszkolach..... Najważniejsi są rodzice!!! Bo oni płacą i oni mają być zadowoleni. Szkoda słów..... Nawet jeśli zdarzy się nauczyciel z powołania - dyrektor, właściciel lub inny możnowładca chętnie mu podetnie skrzydła!!!! Dzieci są w przechowalniach, nauczycieli się gnębi i oczekuje od nich wszystkiego byleby tata z mamą byli uśmiechnięci odbierając dziecko z placówki!
Pani Danko po co Pani pisze takie.pitoly? Nudzi się Pani w.tej.nowej.pracy?
My w Mapeciakach pracujemy po 15 godzin na dobę, nie.jemy, nie pijemy, nauczyciele nie mają pomocy, będziemy Tez pracować. W.soboty i.w.niedziele, ale planujemy wprowadzić to żeby nauczycielki mogły raz.dziennie pójść do toalety także. Może Będzie lepiej :)
My w Mapeciakach pracujemy po 15 godzin na dobę, nie.jemy, nie pijemy, nauczyciele nie mają pomocy, będziemy Tez pracować. W.soboty i.w.niedziele, ale planujemy wprowadzić to żeby nauczycielki mogły raz.dziennie pójść do toalety także. Może Będzie lepiej :)
Nie pracuję już w tym przedszkolu od pół roku, więc mam nadzieję że sytuacja zmieniła się na lepsze i w grupach jest miej dzieci (było po 25).
Pracuję teraz w przedszkolu, w którym jest po 15 dzieci w grupie + pomoc nauczyciela, nie ma porównania jeśli chodzi o komfort pracy. Do każdego dziecka można podchodzić indywidualnie zauważając jego potrzeby i zainteresowania. Pracuje się bez pośpiechu, jest stały rytm dnia, dzieci są dzięki temu spokojniejsze i czują się bezpieczne. W mapeciakach zajęcia dodatkowe były ciągle o innej godzinie, albo nie było ich wcale. Czasami nie miałam nawet czasu na jedzenie i toaletę, bo nie miałam pomocy, która zresztą jak nawet była to ciągle zajmowała się pracami plastycznymi. Tu pracuję po 7 godz. + jedna godzina na uzupełnienie dokumentacji i przygotowanie się do zajęć. W mapeciakach pracowałam po 8 godz + kilka godz w domu na niepotrzebną biurokrację, którą pani dr wymagała, nawet dziennika nie wolno mi było uzupełnić w godz. pracy. Praca w Mapeciakach nauczyła mnie jednego: nigdy więcej nie pozwolę się wykorzystywać, bo żadne pieniądze nie są tego warte. Teraz zarabiam mniej, ale za to wiem, że moja praca ma sens i jestem doceniana. W mapeciakach już w pierwszym miesiącu mojej pracy byłam straszona zwolnieniem za to, że nie mogłam się dogadać z moją pomocą, która ciągle krzyczała na mnie i na dzieci.
Pracuję teraz w przedszkolu, w którym jest po 15 dzieci w grupie + pomoc nauczyciela, nie ma porównania jeśli chodzi o komfort pracy. Do każdego dziecka można podchodzić indywidualnie zauważając jego potrzeby i zainteresowania. Pracuje się bez pośpiechu, jest stały rytm dnia, dzieci są dzięki temu spokojniejsze i czują się bezpieczne. W mapeciakach zajęcia dodatkowe były ciągle o innej godzinie, albo nie było ich wcale. Czasami nie miałam nawet czasu na jedzenie i toaletę, bo nie miałam pomocy, która zresztą jak nawet była to ciągle zajmowała się pracami plastycznymi. Tu pracuję po 7 godz. + jedna godzina na uzupełnienie dokumentacji i przygotowanie się do zajęć. W mapeciakach pracowałam po 8 godz + kilka godz w domu na niepotrzebną biurokrację, którą pani dr wymagała, nawet dziennika nie wolno mi było uzupełnić w godz. pracy. Praca w Mapeciakach nauczyła mnie jednego: nigdy więcej nie pozwolę się wykorzystywać, bo żadne pieniądze nie są tego warte. Teraz zarabiam mniej, ale za to wiem, że moja praca ma sens i jestem doceniana. W mapeciakach już w pierwszym miesiącu mojej pracy byłam straszona zwolnieniem za to, że nie mogłam się dogadać z moją pomocą, która ciągle krzyczała na mnie i na dzieci.
Podbijam pytanie tylko ja chciałabym się dopytać o przedszkole Wielka Przygoda - http://www.wielkaprzygoda.com - możecie cokolwiek powiedzieć? Powoli chciałabym dziecko zapisywać na nowy rok szkolny :)
Witam. Moje półtorarocznej dziecko uczęszcza do mapeciaków..w zasadzie jest zapisane ale przestała ją tam zaprowadzić..pani detektor jest dziwna i mam kilka zastrzeżeń..zastanawiam się czy nie wypisać dziecka..mam wrażenie że tylko o kasę chodzi a pani dyrektor nie jest za miła..mogłaby pani mi coś więcej powiedzieć o tej placówce.
hej ho hej ho do pracy by się szło.
Pani Danko, wejherowski Urzad Pracy prowadzi liczne formy aktywizujace dla bezrobotnych, dzieki ktorym może Pani lepiej wypelniac swój wolny czas.Mamy tez zajecia Uniwersytetu Trzeciego Wieku, moze Pani realizowac sportową wizję Mapeciakow, z którymi widze ze jest Pani silnie emocjonalnie zwiazana, popylajac z kijkami nordic walking na Kawlwarii. Ponoc gdy pracuje ciało to umysł odpoczywa a zatem polecam.
W Pani wieku siedzenie przed komputerem tyle czasu moze powodować bóle kręgosłupa i inne starcze problemy jakie już u Pani występują czyt.problemy z pamięcią .
Pozdrawiam i zycze szybkiego znalezienia jakiegokolwiek zajęcia.
W Pani wieku siedzenie przed komputerem tyle czasu moze powodować bóle kręgosłupa i inne starcze problemy jakie już u Pani występują czyt.problemy z pamięcią .
Pozdrawiam i zycze szybkiego znalezienia jakiegokolwiek zajęcia.