Widok

psy kontra bikerzy

Byłem dziś pokręcić w TPK, ale niestety byla masakra. Dużo ludzi pobrało urlopy po świetach i ze swoimi ukochanymi pieskami wyruszyło bez smyczy i kagańców na teren Trojmiejskiego Parku Krajobrazowego. Na odcinku 200 m w okolicach Matemblewa spotkałem bez smyczy i kagańców 10 psów - w tym m.in dwa pitbule, sznaucera, itp. W jednym momencie otroczyły mnie cztery duże psy wtym jednemu z mordy kapało już na buty, a właścicielka woła: "Biszkopcik, zostaw pana! On nic dla ciebie nie ma" No comments.

To jest temat bumerang. Zastanawiam się co my jako bikerzy możemy zrobić? Szukałem jakiegoś regulaminu TPK mówiacego o zakazie wprowadzania luzem psów na teren. Nie znalazłem. Ale nawet jeśli jest taki zapis to jest on martwy. Po TPK jeżdżę 20 lat, ale nie pamiętam bym widział tam policjanta czy strażnika parku. Takie psy stawnowią dla nas bikerów spore zagrożenie (jak i dla zwierząt w Parku). Czy ktoś ma jakiś pomysl co możemy z tym wspólnie zrobić? Ja spróbuję zainteresowac tym tematem media i zadzwonię też do TPK. A na razie kupię gaz pierpzowy. Co polecacie? Żelowe czy chmmurowe?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Rysiek odgrzebałeś temat z 2009 r żeby się pogrążyć ?
" jeździłem na rowerze z nim po TPK pies poza jednym incydentem pogonienia sarny "
1. Jazda na rowerze z psem na smyczy lub bez to głupota.
W pierwszym przypadku przeszkadza się innym oraz zwiększa się ryzyko upadku w drugim nie ma się kontroli nad zwierzęciem a oprócz tego dla psa dystans i prędkość może być zbyt duża.
2. Słyszałeś o tym że psy zagryzają sarny ? Jeśli nie to odszukaj na trójmiasto artykuły i poczytaj, możesz też obejrzeć zdjęcia zagryzionej zwierzyny.

Jeśli widzimy nie sprzątniętą kupę to można powiedzieć że winny jest właściciel.
Jednak gdy zaatakuje nas pies winny jest tak samo właściciel jak i zwierzak. Gdy mu się "dostanie" w ten czy inny sposób następnym razem może tego nie zrobi.

" przepisy nakazują dręczyć zwierzę "
Dobre przepisy powinny zniechęcać do posiadania psa w mieście. Ilość psów w blokowiskach jest zbyt duża.
Aktualnie psy "produkowane" są masowo dla kasy i z tego powodu mamy populację owczarków niemieckich z defektami DNA, są też inne patologie ale to temat na inne forum.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
@su
Nie gadaj, myślałem że tylko mi się takie zdarzają, bo jestem facet, zero taryfy ulgowej u drechów, ale babki też bywają bite?

Ech, trzeb by wozić broń palną z ostrą amunicją, wyrywać te chwasty bez wyrzutów sumienia, bo to się niewątpliwie nasila. Mialem już trzy takie zdarzenia, od znajomych też wciąż słyszę o przemocy ze strony kierowców... a policja to ma w d*pie. Trzeba sobie będzie radzić samemu.

Potem wrócić z saperką, zakopać padlinę, co się mają lisy wścieklizną zarazić...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
1. Pies biegał zawsze luzem, przy rowerze ja ulicą, pies obok po chodniku. Wyjątkiem było, gdy ja jechałem po ulicy, pies po chodniku, a przy krawężniku parkowały samochody. Wtedy biegł za samochodami, po chodniku i widzieliśmy się tylko między autami.
Jeśli chodzi o prędkość, dystans i podłoże:
Mieszkałem wtedy blisko zajezdni i po chodniku tylko do lasu, ew na łąki przy Abrahama. Prędkość roweru taka, żeby pies nigdy nie przechodził w galop, wyłącznie kłus. Takim krokiem pies może pokonywać duże dystanse (10km), szczególnie wytrenowany. Oczywiście pod górki, takie ostre, leśne, to ja się męczyłem bardziej. Rower wziął się stąd, że swoim biegiem nie byłem w stanie wybiegać młodego psa.
W czasie upałów tylko o świcie i zmierzchu. Poza tym wyjścia na 5 minut.

2. tak, wiem o tym i nie miałbym nic do gadania, gdyby mój pies wtedy był zastrzelony. Miałem pod opieką drugiego psa i oba się nakręciły (2 to już sfora, nie wiedziałem o tym), była ucieczka i skruszony powrót. No, moja wina, ale trudno wytresować nie mając sarny do dyspozycji (joke). Więcej się nie powtórzyło, absolutnie było niewłaściwie, źle i wszystko możesz na mnie nagadać.

"Dobre przepisy powinny zniechęcać..."
No i dobre przepisy mnie zniechęciły. Jako odpowiedzialny właściciel nie mogę jednocześnie przestrzegać przepisów i zapewnić psu komfort życia (pies nie czyta książek, nie snuje się po forum internetowym, nie jeździ na rowerze). Pies musi mieć michę, wybiegać swoje i poleżeć obok właściciela. Drugi punkt jest niemożliwy bez konfliktu z prawem. Od wielu lat nie mam psa, bo pies to nie zabawka. Mimo, że mieszkam w Osowej. Kiedy się sprowadzałem, na pole miałem 50 metrów, a pies już miał 4 lata. Kiedy jechałem ją uśpić, miała 12 i większość terenu była zabudowana, ale dało się pójść na spacer ze starym psem. Dziś wziąć młodego psiaka nie sposób, bo wszyscy maja pretensje, że pies biega. No nie umiem psa nauczyć czytać, choć dużo umiem nauczyć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A temat "odgrzebała" moja przeglądarka powiadamiając mnie, że "nowe".

"g. nowe, pani firefox"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
prawo łowieckie nakazuje odstrzał wałęsających się psów i kotów

nie nakazuje ostrzegać
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakbym zobaczył a jakis paranoik osika w psa gazem albo kopie to bym mu ten rower na nim połamał. Po to ludzie idą do lasu zeby psy biegały i bawiły się
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 7
Ładny odkop.
A psy proszę bardzo, niech biegają i bawią się, zgodnie z prawem, czyli na smyczy.
A.. i byłbym zapomniał, łajno po psie się sprząta a nie zostawia na drodze/chodniku.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na smyczy to ty się baw. Na tym to polega zeby psy biegały bez smyczy. Weszyly odczytywaly znaki i się mocowaly
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Tylko zgodnie z prawem, bez smyczy, Twój pies może biegać tylko po Twojej posesji. W lesie tylko na smyczy.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zostajesz przez nas wyśmiany. Nasze psy nie po to idą do lasu żeby kisic się na smyczach. Jak się spotykamy to wiadomo ze nie będziemy stali jak kolki z psami na smyczach. Psy się bawią albo same chodzą i węszą. I to się nie zmieni dlatego bo ktoś tam ma jakieś obiekcje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6
Psy kontra bikerzy? Odwrotnie! Psy PRO bikerzy: bikejoring!!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
I oczywiscie nie bedziesz mial obiekcji jesli ktos Ci tego psa w lesie rozjedzie quadem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas w lesie nie ma quadów bo wiedzą że zaraz przyjedzie policja. Ludzie u nas nie lubią takich rzeczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czym ta policja przyjedzie? kia ceed?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Motorem. Ale u nas nie ma żadnych quadów. Nigdy w życiu nie widziałem żadnego. Jedynie samochód albo się zgubi albo latem ognisko rozpalić albo w jesienne wieczory samochód podjeżdża pod las.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To jak nie chcesz odpowiedzieć na poprzednie pytanie, to napisz przynajmniej czy sprzątasz klocka po swoim psie, czy raczej ogniskowa Twojego wzroku nie sięga tak daleko i nie dopuszczasz do siebie myśli, ze po lesie mogą biegać też dzieci?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odpowiedziałem w pełni. A jakkbys na żywo spytał kogokolwiek w lesie czy posprząta kupę która pies zrobił to albo byś został wyśmiany albo nastała by cisza bo nie wiadomo co na to odpowiedzieć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak pies zrobi na ścieżce to należy patykiem zgarnąć na bok
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie zawsze zastanawia czy to pies jest głupi czy własciel ze mu pozwala na chodniku/sciezce nawalić. Wydaje mi się ze to po częsci wspolna wina, ze się psa nie nauczyło nie robić na chodniku/sciezce. Mój pies puszczony luzem zawsze idzie gdzieś na bok parenascie-paredziesiąt metrów od sciezki.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mówię o tych psach które robią na ścieżce, ale też tego nie lubię. Moze iść na bok ale na widoku robi kupe tak jak stoi. Ja myślę że dużo psów jednak woli uciec na bok żeby nikt ich nie podglądał
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry