Widok

rzady PO jak Gierka?

to na poczatek

http://lodz.naszemiasto.pl/galeria/opis/1541453,nowe-przejscie-dla-pieszych-na-piotrkowskiej-przy,2,galeria,3464325,id,t,nk,tm,zid.html#galeria-duze-zdjecie

uroczyste otwarcie przejścia dla pieszych;D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
raczej sam siebie ośmieszasz - w żadnym miejscu nie zbiłeś moich argumentów. A gdy przyparty do muru kulisz przysłowiowy ogonek, to kąsasz:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie hal, to sie nazywa osmieszanie twojej para-logiki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja daję wiarę w ustalenia komisji Millera i Prokuratury Wojskowej. Są spójne, logiczne i poparte wielomiesięcznym śledztwem. Zbyt wiele osób było zaangażowanych w to śledztwo, aby zarzucać im jakiekolwiek mataczenie. UDOWODNIONO ponad wszelką wątpliwość, że zamach nie był przyczyną katastrofy - WYKLUCZONO tę możliwość z braku na to JAKICHKOLWIEK dowodów.
Nie ma dowodów na poparcie tezy o zamachu - nie było zamachu.

To, co roi sobie Macierewicz i przypadkowi "eksperci" plus wolacy doszukujący się ukrytych znaczeń na krótkim filmiku...to już zakrawa na teorie spiskowe i naginanie rzeczywistości do fałszywych tez.

Putinowi na odcisk nadepnęło wielu ludzi - ale akcja Kaczyńskiego w Gruzji tym nadepnięciem z pewnością nie była. To był dopiero PR:))) I jeszcze ten fałszywy zamach...groteskowe.

Piszesz, że na potrzeby PR sprzątnięto Kaczyńskiego - ale cały czas unikasz odpowiedzi na pytanie: po co ten PR? W jakim celu? Co osiągnął Putin na śmierci Kaczyńskiego i 95 innych osób?
W szczególności, że to była końcówka kadencji Kaczyńskiego, a jego szanse na reelekcję były bliskie zeru, brat już był dawno w opozycji ze swoim Szoszonami...więc co miałby osiągnąć? Za parę miesięcy Kaczyński i tak odszedłby w polityczny niebyt.

Zatem powtarzam, prawie do znudzenia, przeceniasz rolę Kaczyńskiego w polityce - to nie był nikt istotny, warty zachodu, a tym bardziej zamachu! Logika!!!! LOGIKA!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Rozpisałeś się niemożebnie, aby miałkość argumentów przykryć ilością zgrabnych zdań.

> A zatem, skoro nie ma dowodów (według Ciebie), że nie było zamachu, to znaczy że był zamach,

Jakbyś czytał moje słowa a nie manipulował nimi - to byś znał odpowiedź (zresztą - znasz, glupi nie jesteś).
Skomentowałem jedynie twoją niezachwianą pewność, że zamachu nie było. I to jest własnie tok rozumowania wg zacytowanego powyżej twojego zdania - nie ma dowodów to nie ma zamachu.
Ja myślę logicznie. I jesli jestem w stanie podać chocby jeden sposób (a takich sposobów jest pewnie znacznie więcej) jak można było dokonać zamachu - a który nie jest wykluczony - to i zamach nie jest wykluczony.
Bez przesądzania, jakie jest prawdopodobieństwo tego zamachu.
Ale - póki co - dla mnie jest niezerowe, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

> A któż to taki był ten Kaczyński, że się go miała Rosja obawiać?

To bez znaczenia w świetle powyższego akapitu.
Sądzę, że o 90% rzeczy, jakie toczą się w polityce - ani ty, ani ja nie wiemy i zapewne nigdy się nie dowiemy.
A z tego co wiemy - Kaczyński w jakiś tam sposób (mniej lub bardziej skuteczny) wdepnął Putinowi na odcisk w sprawie Gruzji - o czym świat wiedział.

Rosja nie musiała się obawiać Kaczyńskiego, żeby go sprzątnąć.
Ale na potrzeby pijaru był dobrym celem.
Gdyby Putin sprzątnął przywódcę poważniejszego państwa - na pewno sprawa po kościach by się nie rozeszła.

Jeżeli oczywiście miał z katastrofą cokolwiek wspólnego.
BO jesli nie miał - to, jak pisałem, rozegrał to perfekcyjnie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Moja teoria - nie poparta zupełnie żadnymi faktami, ale też z braku dowodów niemożliwa do zbicia" - wiesz co to oznacza? :)
To oznacza nie więcej ni mniej, że w Twoim rozumowaniu o winie (zamachu) i dokonaniu przestępstwa nie decydują dowody, a...domniemanie winy:)
Wedle Twojego rozumowania, im mniej dowodów, tym przestępstwo większe i bardziej ewidentne. Szukanie dowodów nie powinno zatem zmierzać do ich odnajdywania, ale do ich nieodnajdywania, bo dopiero brak dowodu jest prawdziwym (porażającym) dowodem winy.
A zatem, skoro nie ma dowodów (według Ciebie), że nie było zamachu, to znaczy że był zamach, tak?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale w jakim celu mieliby go zabijać? To musiałby być ktoś bardziej niż istotny z punktu widzenia polityki zagranicznej Rosji, aby...bo zabijać ^^

Już szybciej Rosjanie pozbyliby się takiego Saaaaakaszwilego - i w takim wypadku zamach miałby swoje polityczne uzasadnienie (nie mylić z usprawiedliwieniem). Ale Kaczyńskiego...? O_O

A któż to taki był ten Kaczyński, że się go miała Rosja obawiać?! Z całym szacunkiem do zmarłej osoby - ale to był polityczny "nikt" w kontekście polityki globalnej. Kaczyński nie stwarzał żadnego zagrożenia dla rosyjskiej polityki zagranicznej i wewnętrznej - ŻADNEGO.
Mało kto w Europie brał poważnie jego wypowiedzi - raczej z przymrużeniem oka i politowaniem podchodzono do jego "machania szabelką":)

To był niegroźny mały człowiek, który z pewnością miał ambicję być mężem stanu ale nigdy nim nie był i nigdy by nim nie został.

Co do "czołowych dowódców" nie będę się wypowiadać - świeć Panie nad ich duszami.

=-=-=-=-=-=-=--=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
Musisz Sadyl zrozumieć w końcu jedną i ważną rzecz - my, jako kraj, nie jesteśmy jakimś istotnym graczem na arenie międzynarodowej i nigdy nie będziemy. O ile w Europie zwyczajnie lubią Tuska, czy Rostowskiego i mają do naszego kraju czysto ludzką sympatię, o tyle nigdy nie będziemy grać pierwszych skrzypiec w tej orkiestrze i tak na dobrą sprawę, lepiej aby tak pozostało.

Mając na względzie nieokiełznaną pychę i butę Polaków, gdy tylko czujemy, że mamy choćby troszkę "władzy", zaraz się stroszymy w piórka, tupiemy nóżką i jak ci pijani Sarmaci za sejmu czteroletniego, łapiemy za karabelę i z szaleństwem w oczach drzemy się "bić Moskala!!" (patrz pijany Zagłoba - wypisz/wymaluj karykatura Polaka-Sarmaty).
A tu potrzeba pokory, stonowania i dyplomatycznej przebiegłości w rozgrywkach w Europie. Nie łapania za szablę, grożenia, straszenia, obrażania się...a sprytu!

Wolacy nie posiadają żadnych z tych, nie miał ich ten zmarły Lech Kaczyński - a jego ekipa (patrz Fotyga), wielokrotnie kompromitowała nas na europejskich i światowych salonach.
Sadyl, tam (na zachodzie) w rządach zasiadają normalni ludzie:) Z tą różnicą, że otrzymali odpowiednie wykształcenie i kindersztubę, mają klasę i zwyczajnie lubią się z koleżankami i kolegami, z którymi niejednokrotnie razem studiowali na renomowanych uczelniach.

Weź za przykład ministra Sikorskiego, czy Rostowskiego - obydwaj studiowali w Anglii i to na uniwersytetach, których absolwenci ulic raczej nie zamiatają. Obydwaj mają wystarczające koneksje wśród obecnych członków europejskich (i nie tylko) rządów, aby pewne sprawy załatwiać poza oficjalnym protokołem.

W pewnych kręgach towarzyskich używanie argumentów siły i "tupania krótką nóżką", powoduje odwrotny skutek - czego przykładem była obstrukcja ekipy Kaczyńskich. O ile nazwanie ich "kartoflami" było niegrzeczne, to jednak uważam, że sami sobie na to zasłużyli swoją arogancją.

Podsumowując, nasz kraj z punktu widzenia polityki międzynarodowej nie jest żadnym mocarstwem i nigdy nie będzie. Lepiej zachować klasę i szacunek będąc średniakiem, niż próbować pograć w pierwszej lidze, gdzie tylko możemy się skompromitować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Błędy merytoryczne w mojej ówczesnej wypowiedzi (pisałem ją w pospiechu i dopiero teraz je zauważyłem):
1. oczywiście 10/04 a nie 11/04 Obie daty są dla mnie dosyć istotne - wcale nie ze względu na Smoleńsk :)
2. Dla dokonania zamachu w ww sposób z wieży należy podać ciśnienie zawyżone w stosunku do rzeczywistego - a nie zaniżone
3. Nie znam konstrukcji radiowysokościomierza w TU 154 - ale być może nie trzeba nawet żadnego dodatkowego urządzenia? Może wystarczy drobna ingerencja w jego soft?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cobyś Hal nie musiał dużo szukać - oto cytat:
- - -
Wtrącę jeszcze kolejne trzy grosze:

Ze stenogramów wynika, że piloci wcale nie chcieli lądować. Zeszli nisko, aby sprawdzić widoczność, po czym stwierdzili, że "odchodzimy".
Sęk w tym, że w rzeczywistości byli znacznie niżej, niż sądzili.
Dlaczego?
Hier ist der Hund begraben !

Moja teoria - nie poparta zupełnie żadnymi faktami, ale też z braku dowodów niemożliwa do zbicia:
Oba nasze TU 154 były serwisowane w Rosji. Byłoby dla mnie rzeczą bardzo dziwną, gdyby rosyjskie służby specjalne nie umieściły w nich "dodatkowego wyposażenia".
Czy ktoś widzi techniczny problem np. w dołączeniu do radiowysokościomierza urządzonka, uruchamianego zdalnie, który koryguje jego wskazania?
Nie twierdzę, że zrobiono to celowo przed Smoleńskiem.
Takich różnych urządzonek mogło być w TU 154 całe mnóstwo i sobie czekały "w uśpieniu" - a nuż się przydadzą?

I mamy 11/04. Nad Smoleńskiem gęsta mgła. Drugi TU 154 w tym czasie jest zbiegiem okoliczności .... no gdzie? W Rosji, na przeglądzie ! :)
Wystarczy podać z wieży ciśnienie powietrza na poziomie lotniska zaniżone o kilka hPa. Kto to sprawdzi? Pogoda (a więc i ciśnienie) zmieniały się dosyć szynko.
A kilka hPa to kilkadziesiąt metrów w pionie.
+ człowiek na ziemi z pilocikiem do urządzonka od radiowysokościomierza...
I nie trzeba helu ani sztucznej mgły..

Mało prawdopodobne?

A jak prawdopodobne jest zorganizowanie zamachu parasolką z rycyną, czy otrucie kogoś polonem?
- - -
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Protestów nie było, bo przeciwnicy wolactwa mieli bardziej demokratyczne sposoby usuwania nieobliczalnych polityków

Jakoś mi to nie koresponduje z twoim poprzednim zdaniem
> Gdyby wolactwo dorwało się do władzy, szybko zobaczyłbyś, co to znaczy prawdziwy protest

> teoria zamachu jest tak nieprawdopodobnie absurdalna

Przejrzyj sobie moje dawne posty na ten temat. Przedstawiłem tam teorię możliwego i dosyć prostego technicznie zamachu. Teorię tak prostą i spójną, że aż się dziwię, że nikt inny tego nie przedstawia szerzej. Teorię całkowicie pokrywającą się z faktami i jednocześnie całkowicie niemożliwą ani do udowodnienia ani do obalenia.
Jeżeli Hal uda Ci się ją racjonalnie obalić - to przyznam, że zamach, w sposób opisany przeze mnie, jest niemozliwy. DO tego czasu - uznaję że zamach jest możliwy a pozostaje tylko kwestia jego prawdopodobieństwa, którego (z braku informacji) szacować nie zamierzam.

> Poza tym, jakiż mieliby motyw i korzyść z tego tytułu?

Jak to jaki? Ślepyś?
Genialny pijar, głośny na cały świat, z czytelnym przekazem: Zabiliśmy Wam prezydenta i czołowych dowódców - i co nam zrobicie?
Nawet, jesli Rosjanie do katastrofy nie przyczynili się w żaden sposób - to i tak ten pijar propagują, przez wszystkie działania związane z jej wyjaśnianiem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Protestów nie było, bo przeciwnicy wolactwa mieli bardziej demokratyczne sposoby usuwania nieobliczalnych polityków - nie wychodząc z domu na ulice, pogonili przysłowiowego kota IV RP:) Skutecznie.
Wolactwo ile razy już próbowało? Pięć, sześć? Przypomnij mi proszę, ile wyborów już przegrali, bo krucho u mnie z pamięcią... ^_^

Oczywiście, że nie jesteś zwolennikiem Rydzyka ani Kaczyńskiego - wielokrotnie to podkreślałeś. Również ich nie popierasz, prawda li to?

Tak, faktycznie wcześniej nawiązałem do "Deustchland Erwache!" - jakoś inaczej nie kojarzy mi się to "Obudź się Polsko", jak właśnie z tym hasłem. Mea culpa:)

Sadyl, można mieć różne spojrzenia na katastrofę pod Smoleńskiem ale teoria zamachu jest tak nieprawdopodobnie absurdalna, że powielanie jej i ciche popieranie źle świadczy o autorze. Nie gniewaj się ale to naprawdę jest paranoiczna teoria.

Ani Putin ani tym bardziej Miedwiediew nie zdecydowaliby się na taki krok z prostej przyczyny - dla nich Kaczyński i PIS byli jak brzęcząca mucha, niegroźna i nieważna.
Poza tym, jakiż mieliby motyw i korzyść z tego tytułu? ^^
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
> Gdyby wolactwo dorwało się do władzy, szybko zobaczyłbyś, co to znaczy prawdziwy protest

Przypomnij mi, ile było "prawdziwych protestów" w latach 2005-2007 - bo coś u mnie słabo z pamięcią

> Moim zdaniem zwolennicy Rydzyka, Kaczyńskiego, teorii zamachu, etc., to ludzie dotknięci indukowaną paranoją,

Jak już wielokrotnie pisałem - nie jestem zwolennikiem ani Rydzyka ani Kaczyńskiego natomiast możliwości zamachu nie wykluczam.
Natomiast nie trzeba być paranoikiem, żeby nie wierzyć w brednie opowiadane na ten temat przez obecnie rządzących

> nie ja wyciągnąłem Adolfa z kapelusza, tylko wolak:)

Czy poniższą wypowiedź z 21:11 napisał Wolak?
"Przykro mi ale ja nie mam ochotę na powtórkę z 1933 roku - tam też jeden krzyczał "Niemcy, obudźcie się!" i budował imperium na ludzkich lękach."
Wcześniej żadnego odniesienia do Adolfa (przynajmniej przez ostatnie dni) nie zauważyłem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sadyl, ilość osób protestujących przeciw szalonym obrońcom krzyża nie jest istotna - z prostej przyczyny...ci, którzy poszli protestować, sami są dość radykalni. Normalni zostali w domu i nie uczestniczyli w tej hucpie.

Gdyby wolactwo dorwało się do władzy, co jest raczej niemożliwe (chyba że zrobią przewrót...ale kim?), szybko zobaczyłbyś, co to znaczy prawdziwy protest.

Moim zdaniem zwolennicy Rydzyka, Kaczyńskiego, teorii zamachu, etc., to ludzie dotknięci indukowaną paranoją, systematycznie podsycaną przez wymienionych wcześniej.

p.s. nie ja wyciągnąłem Adolfa z kapelusza, tylko wolak:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
> coś się kończy Hal,
> PO nawet w apogeum najwiekszego strachu przed PiSem nie zgromadzilaby 200 tys osob na ulicach Warszawy,

Ile osób demonstrowało przeciw "obrońcom krzyża"?
Ile osób uczestniczyło w "kolorowej niepodległej"?
Jaka była największa możliwa liczba osób demonstrujących przeciw Wolactwu?
Poprosimy Cię Hal o odpowiedź (w liczbach) na powyższe pytania.

I wówczas mozesz ironizować o "milionach" na demonstracji.

Twoje próby przekierowania tematu na narodowy socjalizm są juz tak nudne, że rzygać sie chce.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
"Hitler rozbudował też socjal, a w kryzysie m.in. wprowadził garkuchnie dla ubogich" - noooo i to jest argument:))) Polen Erwachen? o_O
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestes glupi Hal jak but

Hitler rozbudował też socjal, a w kryzysie m.in. wprowadził garkuchnie dla ubogich

Czy to oznacza, że taki Kuroń na poczatku lat 90. również był nazistą?

Hitler też postawil na program budowy autostrad

Czy to oznacza, że PO budująca autostrady, to naziści?

...

taki poziom debaty prezentujesz

Halewicz - obudź się!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nudny jesteś Hal i spamujesz,

poziom debaty na poziomie kwejka, czy demotywatorów reprezentujesz,

nie potrafisz pisać na tema (jak nie wiesz jaki jest temat, to przeczytaj tytuł)

jednym słowem - dno

Hal to dno, Hal to dno, Hal to dno... lalalala... Hal to dno, Hal to dno... dno, dno, dno...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Przykro mi ale ja nie mam ochotę na powtórkę z 1933 roku - tam też jeden krzyczał "Niemcy, obudźcie się!" i budował imperium na ludzkich lękach.

p.s. tak, relatywnie mało - jutro niezalezna.pl napisze, że było pięć milionów :))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
relatywnie niedużo?

relatywnie to tvn24 relacjonowało marsz, tylko z 3 stacjonarnych kamer, bez zdjeci z helikoptera...

taki od szkopuł, właśnie żeby ciemny lud to kupił

...

relacja PAP

"Marsz przebiega spokojnie, jego czoło minęło już Pałac Prezydencki na Krakowskim Przedmieściu i powoli dociera do celu - pl. Zamkowego. Jednocześnie jeszcze nie wszyscy jego uczestnicy zdążyli opuścić pl. Trzech Krzyży (PAP)"

jeżeli znasz topografie Warszawy, to chyba uświadamiasz sobie ile to jesto "niedużo"

policja mówi o kilkudziesięciu tysiącach osób...

co jest wg mnie mocno niedoszacowaną daną,

bo na marszu niepodleglosi bylo 40 tys. osób, tyu co najmniej 5 razy więcej

więc skłaniałbym się ku liczbie 150-200 tys. uczestników

to jest niedużo?

te 200 tys. reprezentuje kolejne x osób, czlonków ich rodzin, czy ludzi z regionów skąd do Warszawy nie tak latwio sie dostac lub nikt nie ma na to kasy...

mówimy o kilku milionach...

biorac pod uwagę wynik wyborczy kaczynskiego... o 7 mln

jeżeli doliczymy niezdecydowanych i rozczarowanych PO

PiS może poprzeć nawet 10 mln ludzi (do sukcesu parlamentarnego wystarczy polowa tego)

...

ale tak Hal, dla Ciebie to wolacy

taki z Ciebie demokrata, taki postępowiec,

powiniennem raczej napisać

człek o zapędach dyktatorskich i totalitarnych, do tego przyznajacy sie do "elity" rzadzacej (ciekawe tylko, czy ta elyta sie przyznaje do Halewicza) i do niej aspirujacy lub samozwanczo sie zaliczajacy...

,,,

coś się kończy Hal,
PO nawet w apogeum najwiekszego strachu przed PiSem nie zgromadzilaby 200 tys osob na ulicach Warszawy,
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czemu miałbym gdziekolwiek wyjeżdżać? Ten marsz jedynie uświadomił mi, ile jest wolactwa w Polsce - relatywnie, nie za dużo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry