Widok
@kosmitka- to tak zwane zaufanie kontrolowane :-)
kiedyś, jak mężczyźni szli na wojnę to zakładali kobietom pas cnoty. Wsadź jej kamerkę w tyłek, to będzie taki współczesny pas cnoty ;-)
Trudno żyć z kimś, kto kompletnie nie ma do ciebie zaufania. Chyba, że faktycznie chodzi o to, co napisała Graszka, że żal Ci, iż żona będzie się bawiła a Ty w domu będziesz
kiedyś, jak mężczyźni szli na wojnę to zakładali kobietom pas cnoty. Wsadź jej kamerkę w tyłek, to będzie taki współczesny pas cnoty ;-)
Trudno żyć z kimś, kto kompletnie nie ma do ciebie zaufania. Chyba, że faktycznie chodzi o to, co napisała Graszka, że żal Ci, iż żona będzie się bawiła a Ty w domu będziesz
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
"Gdy nie stać nas na miłość, stać nas zawsze na zazdrość."
Opcje są trzy:
- żona się puści i się dowiesz
- żona się puści i się nie dowiesz
- żona się nie puści
Paradoksalnie - pierwsza opcja jest dla Ciebie najlepsza, bo przynajmniej wiesz na czym stoisz. Druga i trzecia jedynie wzmogą Twą klasową czujność ("ufać, znaczy kontrolować" to słowa dzierżyńskiego, nie stalina).
Bo opcję czwartą:
- ufam żonie
Wykluczyłeś zakładając wątek.
Reasumując - Wasz związek się rozpadnie prędzej czy później.
Zatem proponuję skorzystać z nieobecności żony i coś bzyknąć "profilaktycznie". Na wypadek, gdyby ta suka jednak okazała się niewierna, będziecie przynajmniej kwita ;]
Opcje są trzy:
- żona się puści i się dowiesz
- żona się puści i się nie dowiesz
- żona się nie puści
Paradoksalnie - pierwsza opcja jest dla Ciebie najlepsza, bo przynajmniej wiesz na czym stoisz. Druga i trzecia jedynie wzmogą Twą klasową czujność ("ufać, znaczy kontrolować" to słowa dzierżyńskiego, nie stalina).
Bo opcję czwartą:
- ufam żonie
Wykluczyłeś zakładając wątek.
Reasumując - Wasz związek się rozpadnie prędzej czy później.
Zatem proponuję skorzystać z nieobecności żony i coś bzyknąć "profilaktycznie". Na wypadek, gdyby ta suka jednak okazała się niewierna, będziecie przynajmniej kwita ;]
To dobrze, że lubisz, jak żona jest z Tobą. Bardzo fajnie, tylko dlaczego stwarzasz problem z faktu, że przez jedną noc jej tam nie będzie? Rozumiem, że mogą Ciebie irytować te nasze odpowiedzi, ale przepraszam, nic innego nie przyszło mi do głowy, jak przeczytałam Twój wpis. Jeżeli to Ciebie, aż tak frustruje, że zakładasz wątek na forum szukając... no właśnie czego?
Wiesz, że kotka można zagłaskać na śmierć? ja bym w takim związku się udusiła.
A przy okazji, co i skąd mi wystaje, to już pozostawię dla siebie :-)
Wiesz, że kotka można zagłaskać na śmierć? ja bym w takim związku się udusiła.
A przy okazji, co i skąd mi wystaje, to już pozostawię dla siebie :-)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
Marku, jesteś zazdrosny o nią i to jest normalne, ale jeżeli wcześniej nie nadszarpnęła Twojego zaufania, to może pozwól jej pójść na imprezę bez żadnych dąsów, podejrzeń.
Życie jest krótkie, warto się bawić zarówno razem jak osobno, spotykać z ludźmi.
Jeżeli Twoja żona miałaby ochotę na zdradę, to zrobiłaby to bez pójścia na imprezę samotnie.
Życie jest krótkie, warto się bawić zarówno razem jak osobno, spotykać z ludźmi.
Jeżeli Twoja żona miałaby ochotę na zdradę, to zrobiłaby to bez pójścia na imprezę samotnie.
