Widok
Iza, Marek czyta Twoje wpisy i na pewno czuje się jeszcze gorzej. Nie można uogólniać i zakładać, że wszystkie imprezy kończą się tak samo i że każdy zachowa się na nich tak samo.
Marku, znasz swoją żonę 10 lat - myślisz, że obcy ludzie z forum udzielą Ci tutaj wskazówek? Myślę, że sam wiesz najlepiej, jaka jest Twoja żona...
Marku, znasz swoją żonę 10 lat - myślisz, że obcy ludzie z forum udzielą Ci tutaj wskazówek? Myślę, że sam wiesz najlepiej, jaka jest Twoja żona...
Chcialbym wszystkim podziekowac za wpisy ktore mnie bardzo uspokoily , przepraszam Cie Iza ale Twoja przygoda to raczej incydent niz norma zycze Ci wszystkiego dobrego i w zaden sposob Cie nie potepiam wszyscy wkoncu jestesmy istotami z krwi i kosci , slow Sadyla nie bierz do siebie bo on tez napewno nie jest bez grzechu .
Proponuje zakonczyc dyskusje i jeszcze raz dziekuje wszystkim bo mnie przekonaliscie :)
Proponuje zakonczyc dyskusje i jeszcze raz dziekuje wszystkim bo mnie przekonaliscie :)
A ja się zastanawiam tylko nad jednym. Ile minusów dostałam od osób, które przynajmniej raz złamały obietnicę co do wierności daną swojemu partnerowi. Statystyki są brutalne. Większość ludzi zdradza. Łatwiej zaakceptować kogoś, kto oszukuje i łamie obietnice dane partnerowi, niż mnie i mojego męża, którzy gramy w otwarte karty... Pachnie to hipokryzją.