Widok
Impreza firmowa to impreza dla ludzi z firmy i ma na celu intergracje pracownikow a nie rodzin.
Pracowalam w kilku duzych firmach i byly rozne imprezy firmowe te z malzonkami i te bez. Bez wahania powiem, ze te bez malzonkow sa fajniejsze i po prostu maja sens.
Nie rozumiem, jaki sens maja imprezy firmowe, na ktore mozna przyprowadzac malzonkow. Przeciez wtedy nikt sie nie integruje bo trzeba siedziec ze swoim malzonkiem i go zabawiac.
Jesli ludzie chca zdradzac swoich malzonkow to zrobia to na imprezie lub tez i bez imprezy. To zalezy od czlowieka, a nie od imprezy firmowej!
A poza tym moze warto tez pomyslec o osobach, ktore nie maja malzonkow. Jak one sie czuja jesli nie maja kogo przyprowadzic. Firma nie powinna stawiac osob bez par w tak nieprzyjemnej sytuacji.
Pracowalam w kilku duzych firmach i byly rozne imprezy firmowe te z malzonkami i te bez. Bez wahania powiem, ze te bez malzonkow sa fajniejsze i po prostu maja sens.
Nie rozumiem, jaki sens maja imprezy firmowe, na ktore mozna przyprowadzac malzonkow. Przeciez wtedy nikt sie nie integruje bo trzeba siedziec ze swoim malzonkiem i go zabawiac.
Jesli ludzie chca zdradzac swoich malzonkow to zrobia to na imprezie lub tez i bez imprezy. To zalezy od czlowieka, a nie od imprezy firmowej!
A poza tym moze warto tez pomyslec o osobach, ktore nie maja malzonkow. Jak one sie czuja jesli nie maja kogo przyprowadzic. Firma nie powinna stawiac osob bez par w tak nieprzyjemnej sytuacji.
Droga Lucynko skoro omijasz to może dlatego nie widziałas tego i owego. Pracowałem w 4 firmach w których działy sprzedaży skałdały się z kilkudziesięciu pracowników i każdy wyjazd działu sprzedaży kończył się chlaniem, żyganiem, bzykaniem nie wspominając o drodze powrotnej kiedy to 20 aut firmowych a w nich 20 kierowców którzy balowali do rana mając na pokładzie resztę ekipy wracało przez całą Polskę za wiedzą i przywzwoleniem naszego Dyrektora handlowego.