Widok
a moze jest cos w twoim zachowaniu ze "odbijasz" od siebie wzrok milych facetow i tylko lowelasi sie toba interesuja,
bo ci nie szukajacy przygody tylko partnerki poprostu nie maja odwagi startowac do Ciebie.
albo jest ktos w twoim otoczeniu zakochany w tobie i wszyscy o tym wiedza tylko nie Ty a on nie ma odwagi i tak to sie toczy, albo Ty go zrozumialas ze on przelotnie chce z toba poflirtowac a on akurat na Tobie chcialby zakonczyc swoje "poszukiwania" kobiety życia.
bo ci nie szukajacy przygody tylko partnerki poprostu nie maja odwagi startowac do Ciebie.
albo jest ktos w twoim otoczeniu zakochany w tobie i wszyscy o tym wiedza tylko nie Ty a on nie ma odwagi i tak to sie toczy, albo Ty go zrozumialas ze on przelotnie chce z toba poflirtowac a on akurat na Tobie chcialby zakonczyc swoje "poszukiwania" kobiety życia.
W swoim 40 letnim zyciu mialam 3 zwiazki ,1 rozpadl sie od razu jak bylam w ciazy . Nastepny byl po 10 latach prawie bylam juz zona no i skonczylo sie w 1awanturce wywalilam swoja milosc za drzwi do dzis zaluje .Na otarcie lez klinem po miesiacu byl trzeci zwiazek po3 latach i znowu pierscionku podziekowalam Panu .Pleta bedzie stwierdzenie ze moze z nami Paniami cos nie tak -uwazam sie za madra osobe ,w pracy doceniana przez panow kochana :)))
"Kobieta jest to przysmak Bogów, byle go diabeł nie przyprawił."
Nie wiem czy to dobra puenta. Bo może jeszcze ktoś w to uwierzy. Sądzę raczej że mamy tak, jako ludzie, że boimy się bycia zranionymi i dlatego tak trudno nam to wychodzi. Z jednej strony mamy nieludzką potrzebę bycia dla kogoś wszystkim i chcemy dawać siebie, a ta druga strona, bardziej mroczna hamuje nas przed tym, dla zdrowego rozsądku, by nie dać się skrzywdzić kiedy już się otworzysz na drugiego, otworzysz pancerz, pokażesz wnętrze i wtedy boli najbardziej. Najważniejsze jednak w moim przekonaniu to mieć taką nutę naiwności w sobie i otwartości na bycie z kimś. Nie chodzi tu o popełnianie głupstw ale o chęć wyciągnięcia ręki a nie zamykanie się w swoim skrzywdzonym świecie, gdzie słońce dochodzi przez małą szczelinę. Dziewczyny, głowa do góry. Jeśli jest tak że jedni faceci wolą blondynki a inni brunetki, jedni szczupłe inni otyłe, mądre i płytkie, szukające przygody a szukające ciepła domowego ogniska w ramionach faceta, to z czystego rachunku wynika że gdzieś tam jest ten ktoś i proszę Was nie piszcie że teraz nie ma czasu na uczucie bo są dzieci i im należy się oddać to po jakimś czasie może się okazać że wasza otwartość na drugiego człowieka została tak mocno zgaszona że będzie sto razy gorzej. Naprawdę są na świecie faceci którzy doceniają fakt bycia z kobietą i jej dzieckiem i szukają tego. Argumentem z Waszej strony jest to że nie szukacie przygody (mężczyźni tego też z czasem potrzebują aby osiąść i przestać polować), kolejny argument to że nie myślicie jedynie przez pryzmat Ja a bardziej jesteście nastawione na My. A na koniec wydaje mi się że z punktu widzenia mężczyzny naprawdę cudem jest znaleźć miłość razy dwa albo trzy.
A ja odnoszę wrażenie iż panowie widząc kobietę niezależną finansową ,materialnie uważają ją za zbyt dominującą tak się sprawdza w moim przypadku ponieważ mam bdb pracę mam gdzie mieszkać to i tak jestem sama ale cóż jak przedmówca napisał głowa do góry i idę dalej bo życie nie czeka tylko ucieka,Pozdrawiam .