Re: samotna :(
Samotność to taka obecna choroba społeczna :/ ludzie zamykają sie w swoich domach i nie potrafią wyjść poza cztery ściany. Czasem mają swój krąg znajomych i na tym bazują , czasem tylko najbliżsą...
rozwiń
Samotność to taka obecna choroba społeczna :/ ludzie zamykają sie w swoich domach i nie potrafią wyjść poza cztery ściany. Czasem mają swój krąg znajomych i na tym bazują , czasem tylko najbliżsą rodzinę. Gorzej jak przyjedziesz z innego miasta , wtedy jest naprawdę trudno . Co do samotności w związku , to po części bład tych wszystkich którzy ograniczają się do jednej osoby - partnera. Kobieta na początku związku odsuwa swoje koleżanki , traci kontakt ze światem i wisi tylko na facecie a w momencie kiedy on się zaczyna odsuwać , zaczyna zauważać że jest kompletnie sama i nie ma z kim nawet o tym porozmawiać. Trzeba walczyć o siebie , nikt tego za nas nie zrobi. Inną kwestia jest też to że kobieta , która ma swoje zaintersowania , jest aktywna , po częsci żyje tylko własnych życiem , jest zdecydowanie bardziej atrakcyjna dla mężczyzny. Facet to myśliwy , jak już upoluje to siada na tyłku ( wiem że są wyjątki) wtedy trzeba mu delikatnie przypomniec ,że jego zdobycz może mu się wymknąć ..absolutnie nie mam na myśli odejścia do kogoś innego. Aby mężczyzna zechciał polować , musi uznać że zdobycz jest tego warta i może sie wymknąć. Kobieta , której życie toczy się tylko wokół niego przestaje być dla niego dziką zwierzyną a raczej udomowioną kurą ( przepraszam za porównanie) Są związki ,w których tak się żyje i obie strony są zadowolone .. Jeśli jednej ze stron to nie odpowiada , to niech coś z tym zrobi.
zobacz wątek