Odpowiadasz na:

Re: samotna :(

Karolina żyłam w podobnym związku, facet bardzo dobry ale tak jak to opisałaś praca i nic poza tym. Życie nie istniało, próbowałam go namawiać na rozmowy , spacery, wyjazdy nic nie działało.... rozwiń

Karolina żyłam w podobnym związku, facet bardzo dobry ale tak jak to opisałaś praca i nic poza tym. Życie nie istniało, próbowałam go namawiać na rozmowy , spacery, wyjazdy nic nie działało. Obudził się tak jak napisała ona33 po tym jak odeszłam, nagle chciał wszystko naprawiać. Powtarzam to jak mantrę kobiety muszę mieć własne życie, jakiś mikroświat poza małżeństwem, odskocznie bo inaczej można zwariować i jak sama napisałaś stać się zgorzkniałym , człowiekiem w którego życiu króluje frustracja - to nie jest dobry kierunek . Wyjdź do ludzi , zajmij się sobą. Pogadaj z kimś , możesz napisać choćby do mnie. Ja od niedawna mieszkam w Trójmieście i mam niewielu znajomych więc jestem otwarta na takie propozycje i chętnie Cie wysłucham , bo czasem samo wyrzucenie tego z siebie pomaga.. Życie Wam przecieka między palcami , róbcie z tym coś

zobacz wątek
12 lat temu
blysk_kotka

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry