Re: samotna :(
Są dwie opcje , odejść albo to zaakceptować . Niemniej ostrzegam , że kolejny facet z czasem będzie taki sam. Modele różnią się tylko czasem, jakiego potrzebują do tego by zasiąść na królewskim...
rozwiń
Są dwie opcje , odejść albo to zaakceptować . Niemniej ostrzegam , że kolejny facet z czasem będzie taki sam. Modele różnią się tylko czasem, jakiego potrzebują do tego by zasiąść na królewskim tyłku i pachnieć. Tak więc nie wiem czy warto, zawsze lepszy wróg poznany ;) przynajmniej wiesz na co go stać. Możesz też na to popatrzeć tak :
pracuje - plus lepsze to od bezrobotnego gogusia , który będzie liczył na to że utrzymasz , a wiadomo że i tak w domu niczego się nie ruszy
nie zdradza - wątpie żeby z takim temperamentem był do tego zdolny
nie bije - mam nadzieje
nie marudzi, podziękuje czasem .. Nie pisz że niestety nie pracujesz , bo gdybyś pracowała to byś sie zajechała ..Nadal podtrzymuję swoje zdanie , znajdź kogoś innego do rozmowy , zainteresowanego Twoimi sprawami - najlepiej kobietę a facet niech śpi
zobacz wątek