Re: samotność rowerzysty
Zboczony na punkcie roweru nie jestem, a z czyjej głowy wychodzi pomysł zdjęcia siodełka gdzie granica między żartami a chorą wyobrażnią?
Czy każdy człowiek w samotności musi bzikować a może...
rozwiń
Zboczony na punkcie roweru nie jestem, a z czyjej głowy wychodzi pomysł zdjęcia siodełka gdzie granica między żartami a chorą wyobrażnią?
Czy każdy człowiek w samotności musi bzikować a może orientacje zmieniać co to jeszcze się wymyśli w chorej niejednej głowie, chyba raczej nie?
Pewnie kto szuka ten znajdzie kwestia czasu - w sobie szczyt wytrzymałości:)
zobacz wątek