Odpowiadasz na:

Re: samotność rowerzysty

Dbig, no i musisz liczyc sie poważnie z tym, że ani się obejrzysz, a nagle uświadomisz sobie, że często wolisz posiedzieć na kanapie przytulony do ukochanej, okryć sie kocykiem i pooglądać wspolnie... rozwiń

Dbig, no i musisz liczyc sie poważnie z tym, że ani się obejrzysz, a nagle uświadomisz sobie, że często wolisz posiedzieć na kanapie przytulony do ukochanej, okryć sie kocykiem i pooglądać wspolnie film, niż zasuwać na rowerze przy -6 w ponury zimowy dzień. ;)

Ale pozwolę sobie tu sparafrazować "Hymn o milości" św. Pawła:

"Gdybym jeździł jak sam Lance Armstrong, a milości bym nie miał, bylbym niczym." :)

Ola

zobacz wątek
18 lat temu
~Szaszka

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry