Re: samotność rowerzysty
Całkiem sympatyczna dyskusja o rowerze i samotności. Piszę jako praktyk z prawie 30-letnim stażem małżeńskim i jednocześnie amator jazdy na rowerze (ponad 6 tys. km rocznie). Koledzy i koleżanki -...
rozwiń
Całkiem sympatyczna dyskusja o rowerze i samotności. Piszę jako praktyk z prawie 30-letnim stażem małżeńskim i jednocześnie amator jazdy na rowerze (ponad 6 tys. km rocznie). Koledzy i koleżanki - no problem. Gdy żona jest też przyjacielem, to sprzyja zainteresowaniom męża, i odwrotnie oczywiście !
zobacz wątek