Widok

samotność rowerzysty

Jakiej połówki ma szukać rowerzysta/kolarz amator który każdą wolną chwilę spędza na rowerze albo od niego odpoczywa i "zgłupiał" do tego stopnia że w "- " jeżdzi?
Pewnie nie ma takich kobiet kolarek które zimą trenują:(
Chętnie o tym pogadam, pozdro.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz to mam dla Ciebie taką radę: załóż portal randkowy dla rowerzystek, może jakąś sobie wtedy znajdziesz...................... Szczerze życzę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Całkiem sympatyczna dyskusja o rowerze i samotności. Piszę jako praktyk z prawie 30-letnim stażem małżeńskim i jednocześnie amator jazdy na rowerze (ponad 6 tys. km rocznie). Koledzy i koleżanki - no problem. Gdy żona jest też przyjacielem, to sprzyja zainteresowaniom męża, i odwrotnie oczywiście !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wiadomo ze anorektyczku sucks, babka musi wygldac normalnie! kolarzowki raczej maja juz zbyt zbite nogi i nie chialbys isch raczej ogldac w malej czarnej hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja lubie jak niewiasta ma troszke miesni tu i tam :-) a te, wszystkie wychudzone anorektyczki, ktore przewijaja sie w np. MTV doprowadzaja mnie do mdłości... Fitneski rulez :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o tak! Kuba ma racje. Jak Cie ściśnie pożądnie to kręgosłup przez d*** wychodzi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
AKI nie zauwazyles przypadkiem, ze wiekszosc kolarek ma takie nogi ze moglyby z powodzeniem w strong manach brac udzial? :D owszem sa wyjatki, ale w zdecydowanej mniejszosci :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cosby sie tam wymyslilo - po co :)
ja tam nie mialbym nic na przeciwko jakby taka Pani-Kolarka ścisnęłaby mnie swoimi silnymi, jędrnymi & smukłymi nozkami :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eee btw po co Wam laska-kolarka? no ja sie pytam po co? :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj chlopaki, chlopaki:)
Zdecydowanie macie rację, iż duuuzo wiecej panow fascynuje sie rowerowaniem, ale... ja znam naprawde duzo pan, ktore rowniez kochaja powiew wiatru we wlosach, odglos jadacego na asfalcie kolka i rozpedzanie sie z gorki (morena w dol do Slowackiego:)
Musicie miec tylko oczy szeroko otwarte:)

Pozdrawiam i zycze dobrego samopoczucia mimo "depresyjnego klimatu".

w.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przeprowadź się na chińską prowincję, tam biały facet to już jest ktoś, a z rowerem to prawie półbóg, a jak ma jeszcze radio czy telewizor to cała wioska się na niego patrzy jak w obrazek, a laski to sikają i same do łóżka wskakują. no chyba że azjatek nie lubisz ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ZigZag napisał(a):

> Co do żarówki, to jest to normalne. Organizm potrzebuje
> światła, żeby syntezować pewne (zapomniałem jakie) związki.

jeśli o mnie się rozchodzi , to zawsze lepiej syntezowało mi się związki w półmroku , wzgl. całkiem po ciemnu . . . :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
AKI napisał(a):

> a co ? chcesz kupić ?

ja mam kaloryfer w podłodze , ogrzewanie takie .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z chęcią spróbuję twoich sił. Wyślij mi maila (obojętnie z jaką treścią) a udowodnisz swoją tezę i umiejętności.

Co do lampy to nie mam takiej potrzeby, bo deprechę miałem kilka lat temu, a dziś dzięki aktywnemu stylowi życia czasem tylko dopada mnie melancholia. Na depresję nie mam czasu.

Co do żarówki, to jest to normalne. Organizm potrzebuje światła, żeby syntezować pewne (zapomniałem jakie) związki. Ponadto jesteśmy istotami światło-lubnymi, inaczej nie pchalibyśmy się poza dom przy żarze lecącym z nieba w niektóre letnie dni :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to juz lepiej isc do solarium - tak wiem: brzmi pedalsko :) ale mozna tam zapoznac tam fajne przedstawicielki płci pięknej i zycie od razu staje sie piekniejsze mimo fatalnej pogody :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla chcacego nic trudnego zadnen problem sprawdzić kim jestes:D:D
a odnośnie depresji o tej porze roku to przyczyna braku słońca jest pewna metoda ktora w jakis sposob poprawia samopoczucie wkręć se żarówkę 150W poloz sie na plecach i skieruj twarz w jej stronę, brzmi dziwacznie ale polecam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najlepiej było by znaleźć drugą połowę dzielącą twoje pasje, w tym wypadku bikerkę. Niestety takich jest deficyt, co widać wyraźnie podczas różnego rodzaju rajdów. Możesz też "twoją" przyuczać do jazdy na rowerze, ale z przymusu to raczej w rowerze się nie zakocha, a może go tylko znienawidzić, więc tak raczej się nie da.

Sam, mimo iż nie jestem kolarzem-maniakiem (robię 3-6k w roku w ramach "turystyki"), mam podobne problemy co Ty (zarówno rowerowe jak i "społeczne") i jakoś wyjścia z impasu nie widzę. Tak już na tym świecie jest, że obowiązuje zasada "coś za coś".

Jeśli zakochasz się w kobiecie na amen to przedłożysz ją nad rower (pewnie z bólem, ale jeździć nie będziesz wcale lub naprawdę okazjonalnie), a jeśli nie, to pewnie zostaniesz samotny.

Ja sam postanowiłem nie szukać "tej jedynej", bo oznaczało by to radykalną zmianę w moim życiu, czego nie tylko się boję, ale dodatkowo lubię rzeczy, które robię. Życie w związku oznacza wyrzeczenia, a nie wiem czy jestem na to gotów (prawdopodobnie nie), więc mogło by to okazać się niemiłym i bolesnym doświadczeniem nie tylko dla mnie, ale i dla Niej. Jeśli zdarzy się tak, że Ją spotkam, to stanie się i już, ale nie zamierzam temu w żaden sposób pomagać. Wręcz przeciwnie, swoją postawą staram się nie dopuścić do powstania takiego uczucia. Prawdopodobnie odbije się to na mnie w przyszłości (samotne życie), ale jak już napisałem "coś za coś".

Jest jeszcze jedna sprawa, którą należy przemyśleć. Jest "zima", dzień krótki, na zewnątrz zimno, szaro i smutno. Taki okres sprzyja melancholii a także różnego rodzaju stanom depresyjnym (sam coś takiego przeżywałem kilka lat temu). Zastanów się, czy twoje problemy, pytania, rozterki nie są spowodowane właśnie takim stanem rzeczy. Na wiosnę wszystko się zazieleni, wróci ciepło a jazda na rowerze znów będzie sprawiać maksymalną radość.

PS. Na tym forum nie jestem nowicjuszem, ale tym razem (wyjątkowo) skorzystałem z okazji, jaką daje anonimowość w internecie, więc ksywka jest inna :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co ? chcesz kupić ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
AKI napisał(a):

> ...w sumie - zawsze jakiegos LX mozna zapodac :D

- a ty co masz na ścianie , kaloryfer ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...w sumie - zawsze jakiegos LX mozna zapodac :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak brakuje kasy to żadna praca nie jest zła:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry