Widok
podsumowując:
Szukamy kobiety porąbanej i zakochanej w nas bo inaczej nie będzie akceptowała naszego poświęcenia kolarstwu, nic przy tym nie robiąc żeby nie wyglądało że nam zależy...
To co Misiek i Kuba...jedziemy na Kartuzy czy na Szemud? tam się pewnie roi od porąbanych i zakochujących się od pierwszego wejrzenia małolat...:>
Szukamy kobiety porąbanej i zakochanej w nas bo inaczej nie będzie akceptowała naszego poświęcenia kolarstwu, nic przy tym nie robiąc żeby nie wyglądało że nam zależy...
To co Misiek i Kuba...jedziemy na Kartuzy czy na Szemud? tam się pewnie roi od porąbanych i zakochujących się od pierwszego wejrzenia małolat...:>
Brawo AKI ! :)
A teraz z perspektywy kobiety:
Nic tak nie męczy jak facet, któremu za bardzo zależy i jeszcze w dodatku mu nie wychodzi.
Dlatego nadmierną nieśmiałość najlepiej jest pokrywać maską pozornej obojętności i nieprzystępności, wtedy laska sama przejmuje pałeczkę (nawet nie musi być przekonana czy jej się podobasz :)- to kwestia ambicji.
Baby są porąbane - wierz mi...:D
A teraz z perspektywy kobiety:
Nic tak nie męczy jak facet, któremu za bardzo zależy i jeszcze w dodatku mu nie wychodzi.
Dlatego nadmierną nieśmiałość najlepiej jest pokrywać maską pozornej obojętności i nieprzystępności, wtedy laska sama przejmuje pałeczkę (nawet nie musi być przekonana czy jej się podobasz :)- to kwestia ambicji.
Baby są porąbane - wierz mi...:D
przez neta to bez sensu - nalepiej zacznij bywac tu i tam i musisz sie przelamac, wiec rozmawiaj, rozmawiaj i jeszcze raz rozmawiaj: na poczatek zacznij cwiczyc gadke np. w perfumeriach i innych tego typu sklepikach, gdzie sa fajne sprzedawczynie :) i z nimi zacznij cwiczyc frirt :) tutaj masz przewage, gdyz one MUSZA z Toba rozmawiac i byc mile ...fajne miejsce do tego typu treningow jest supermarket, gdzie jest pelno fajnych kupujacych to i owo dziewczyn - tutaj tez masz przewage - zadna z nich nie przypuszcza ze moze byc tam podrywana...zreszta takich miejsc jest sporo i na pewno sam cos wymyslisz...aha najgorszym miejscem do rozpoczecia rozmowy (flirtu) sa kluby typu disco - gdyz tam dziewczyny doskonale wiedza co i jak, i lubia sie bawic facetami i ich wykorzystywac, a laski niestety potrafia 10 razy lepiej czytac z mowy gestow niz faceci i nierzadko po 30 sekundach wiedza o co chodzi...na pewno widziales filmy a J. BOndem - dlatego staraj sie byc taki jak ten bohater - opanowany i nie robic np. takich gaf jak wybuchanie smiechem z wlasnych dowcipow :) nie okazuj agresji ani zbytniej radosci - badz spokojny mow powoli nie spiesz sie, nie gestykuluj bez sensu, a gdy laska powie sorry, to co z tego ? nic sie przeciez nie stanie, bedzie nastepna :) to jest jak trenowanie MTB - trzeba duzo jezdzic na rozne sposoby, by nabrac wprawy, tak wiec Stary wylacz ten komputer i wyjdz do ludzi i zobaczysz, ze po 5-10 rozmowie z obca laska caly strach minie i juz nie wroci...POWODZENIA dasz rade :)
hehe tu nie da rady wstawić zdjęcia.
A jeszcze inny problem że jestem bardzo nieśmiały, miałem okazje poznać nie raz dziewczyne ale zbyt emocjonalnie reaguje skacze mi ciśnienie, serce przyśpiesza i wyglądam jak burak na twarzy, dlatego wole nie próbować, ale pogadać zawsze dobrze by było przez neta:)
Stresuje się gorzej niż jakby mi ktoś z tyłu na kole siedział i mnie popędzał.
A jeszcze inny problem że jestem bardzo nieśmiały, miałem okazje poznać nie raz dziewczyne ale zbyt emocjonalnie reaguje skacze mi ciśnienie, serce przyśpiesza i wyglądam jak burak na twarzy, dlatego wole nie próbować, ale pogadać zawsze dobrze by było przez neta:)
Stresuje się gorzej niż jakby mi ktoś z tyłu na kole siedział i mnie popędzał.
Heehe
a ja zawsze szukałam kolesia, z którym właśnie można pojechać na rower, bo większosć facetów to lenie, siedzą i TV ogladają no i przychodzą straasznie zmęczeni z pracy... :)
i wogóle nie rozumiem zdania, że jak przyjda dzieci to kicha z jeżdżenia, yyy jakiś żart? po pierwsze są siodełka, przyczepki, partner (dzieci i żona nie zawsze chcą na rower czyt. zakupki :) ) po drugie sorry jak nie to zawsze pozostaje, jak to powiedzial kolega u góry, ściągnięcie siodełka :D
a ja zawsze szukałam kolesia, z którym właśnie można pojechać na rower, bo większosć facetów to lenie, siedzą i TV ogladają no i przychodzą straasznie zmęczeni z pracy... :)
i wogóle nie rozumiem zdania, że jak przyjda dzieci to kicha z jeżdżenia, yyy jakiś żart? po pierwsze są siodełka, przyczepki, partner (dzieci i żona nie zawsze chcą na rower czyt. zakupki :) ) po drugie sorry jak nie to zawsze pozostaje, jak to powiedzial kolega u góry, ściągnięcie siodełka :D