Odpowiadasz na:

Re: samotność ...

Babka na obrazku nie jest brzydka.
(Przy okazji mam nieodparte wrażenie, ze tego demota robiła bardzo młoda osoba, na tyle młoda, ze nie zdążyła się jeszcze nauczyć zasad pisowni "nie" z... rozwiń

Babka na obrazku nie jest brzydka.
(Przy okazji mam nieodparte wrażenie, ze tego demota robiła bardzo młoda osoba, na tyle młoda, ze nie zdążyła się jeszcze nauczyć zasad pisowni "nie" z liczebnikami).
A chłopcy mają nieco inne upodobania niż mężczyźni ;)

Samotność nie musi być wrogiem, ale wiem, że na etapie "chciałabym się do kogoś przytulić" wszystkie rady typu "pokochaj swoją samotność i żyj dla siebie" ma się ochotę hmmmm... zapakować w czerwone pudełko ze wstążką i najuprzejmiej wysłać z powrotem do nadawcy :)
To nie znaczy, ze to są złe rady.
Podobnie jak te, żeby najzwyczajniej spotykać dużo ludzi. Im więcej, tym lepiej.

Masz dzieci, masz dla kogo żyć. I jesteś dla nich ważna, nawet jeśli niedawno odkryłaś, że masz dwa koty*, wyrosną z tego.

*Rodzice małych dzieci czasem przyznają, że przypomina to trochę posiadanie psa. Z dzieckiem można się bawić, karmić je, chodzić z nim na spacery, a ono bezwarunkowo cię kocha. Ci sami rodzice, kiedy dziecko zaczyna wchodzić w okres dojrzewania, z ogromnym zdziwieniem zauważają, że jednak mają kota.

zobacz wątek
16 lat temu
Stvoriczko

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry