Widok

samotność w wielkim mieście...??

...sobota...andrzejkowe wypady ze znajomymi...
czy to już przeszłość..??
zastanawiam się czy ktokolwiek z Was również spędza samotnie ten wieczór...z resztą nie tylko ten...inne również...
dopinguje mu w tym tylko komputer podłączony do sieci i pilot od tv...??
smutne ale prawdziwe...
ciężko jest komuś "obcemu"...z innego miasta wbić się w tutejszy tłum...nie znając nikogo i nie mając "przewodnika"...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam , tez brakuje mi znajomych i naprawdę trudno wbić się w zgrane towarzystwo (mam na myśli grupy w pubach czy dyskotekach- bo też tego doświadczam- po prostu jest to czasami zamknięty krąg).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale macie problemy... :)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
on11111- i tak jestes w lepszej sytuacji ode mnie gdyz domyslam sie ze zaliczyles imprezownie:) ja na razie od kilku miechow pucuje chate by czyms sie zajac popoludniami czy w weekendy:(((

Halewicz- proponuje tak jak ja przeprowadzic sie samemu kilkaset km od domu...mowilbys zupelnie inaczej;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkałem blisko 6 lat poza Trójmiastem - sam w obcym mieście. Zapewne przyjechałaś na studia. Kolegów/koleżanek z roku nie masz?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Niestety pudlo...praca...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem czy ma tu znaczenie miasto , ostatecznie trójmiasto to zlepek miasteczek (dzielnice) więc nie jest tak źle tyle , że jak poraca to faktycznie czasem czasu może zabraknąć gdyż bywa dosyć absorbująca , Halewicz , z tego co czytałem to masz żone , czy dzieci tego nie wiem i też specjalnie mnie to nie interesuje , w każdym razie patrzysz z punktu kogoś kto wraca nie do pustego domu a do domu w którym ktoś jest więc uwagi mozna miec ale też należało by posiadac odrobinę emaptii , nie wiem jak to teraz wygląda życie towarzyskich młodych osób , ale jedno jest pewne , że internet strasznie je spłycił , i przeniósł w inne obszary poznawcze ,nie należę do młodzieży więc tylko z boku moge to jakoś tam poobserwować . Co do zaweierania znajomosci to chyba przeważa typ albo na bezczelbego ( zaczepki) lub gdzies tam kwitnięcie w domy przy kompie , ti jest właśnie brak tego pewnego rodzaju bliskości ludzi która kiedyś istniała , nie było wyjścia , chciałeś pogadać to nie ekran a ktoś realny , w tym było prosciej bo było to bardziej naturalne poznawczo.Jest też inny problem ludzi samotnych którzy zostali sami z takich czy innych wzgledów , to widoczna tutaj grupa ludzi w średnim wieku , pomimo ponawczej kiiedyś roli osobistych kontaktów , siec też odcisnęła swoje piętno na poznawaniu kogoś innego też zafgłębili się w świat wirtualnego poznawania , bo to nie jest do końca tak , że jak była para , a potem pozostaje jeden czy dwoje singli to znajomi podążają za nimi , często jest tak , że pozstają sami a znajomi stają gdzieś na boku i znajomosci ubywa , obawa przed zarażeniem samotnościa może (taki żart ) jednak to fakt , poza tym takie pozostanie samemu też odciska jakiegoś rodzaju pietno na stających się raptem singlami i muszą dojść do ładu z soba . Ocena takich osób jest chyba nie na miejscu , to z mojego punktu widzenia , fla mnie to jest równie jałowe jak ocenianie przez facetów problemu ciąży i aborcji , niech facet zajdzie i urodzi wtedy może sie wypowiadać m odnośnik co do zasadności chyba ten sam
pozdrawiam
P.S.
pisze tak gdyż też mi sie zdarzyło zostać singlem więc ma odnośnik
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ona - to pracujesz sama w firmie? Przecież tam pracują ludzie, nawiąż znajomości.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
@fenicjan - pisząc już poważnie, to oczywiście zgadzam się z Twoim punktem widzenia. Zwróć jednakże uwagę, że samotność tych młodych ludzi wynika z ich braku socjalnej zaradności. Idą na łatwiznę, pisząc takie posty - stąd mój złośliwy komentarz.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Halewicz , tak przypuszczałem , ale zauważam , że tych młodych ludzi zapomnienieli najczęściej nauczyć czegoś więcej niż tylko monitor wymiana gier z kolegami, koleżankami i jak już to obszar znajomych kończył się na klasie , bo i podwórki przysłowiowe to już inna bajka , piaskownica na ekranie ( to zart , jednak smutny)
pozdrawiam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam się z pierwszymi wpisami, mam podobnie jak Wy ludziska :)a Halewicz, - zajmij się żoną, a nie wypisywaniem swoich bzdurnych komentarzy ; )
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
...może są "ciche dni" i dlatego błyszczy gdzies indziej...;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
no co jest Drogie Panie, prawda w oczy kole? Do mojej żony, to Wam jeszcze duuuużo brakuje:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
@Fenicjan - upadlają się towarzysko, szukając bratniej duszy w wirtualnym świecie, gubią istotę rzeczy, brak świadomości i życia. Co najwyżej potrafią żalić się na forum, szukając tu partnerów...ale do czego?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Skoro nas nie widziałeś, nie poznałeś i nie miałeś możliwości z nami porozmawiać face to face to Twoja wypowiedź jest co najmniej nie na miejscu xD
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaaa to was dwie w jednym pokoju:) Dobre:) Raczej nie skorzystam z okazji face to face - proszę, nie schlebiaj sobie o_O Dziękuję:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja tez kwitne przed komputerem- i bardzo mi smutno. Chociaz jestem stad to moj zwiazek jest do pupy, znajomi maja male dzieci i wiem jak to jest byc smaotnym.
Pracowalam przez 5 lat w innym miescie i wiem, ze ludzie nie byli chetni do wyjsc. Wiem, wiem zaraz napisze ktos, ze nie umiem zawierac znajomosci ale jakos nigdy nie mialam z tym problemow, poki sie wszyscy nie zestarzelismy troszke, czasy studenckie minely, nadeszly pieluchowe i nie przyszlo jeszcze szalenstwo wieku sredniego ;) Trzeba w odpowiednim momencie zalozyc rodzine bo pozniej pupa- zostaje sie samym. Dla mnie wazniejsza byla kariera i wyszlam na tym tak, ze teraz nie mam ani jednego ani drugiego...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
...widzę, że osóbek z podobnym problemem jest więcej...
paradox...wielkie miasto mnóstwo ludzi a wciąż przytłaczająca samotność...:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sluchajcie kochani jestem w tracie organizowania imprezki dla singli planuje zabawy z nagrodami przy dobrej muzyczce i kolorowych napojach. chetnie sie rozerwe wsrod singli a wy zapewwne poznacie nowych przyhaciol. co wy na to? jestescie chetne?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a no jest ; ]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry