Widok
Tak. Jestem mężczyzną, nie pracuję zawodowo. Rano wstaję, zabieram reklamówkę z biedronki. Robię śmietnikowy obchód osiedla. Sprzedaję co się uda a za pozyskane pieniążki lecę po najtańsze wino do osiedlowego marketu. Ech.;D
W każdej starszej dzielnicy znajdują się rodziny zakrawające na patologię. Jedynie nowe osiedla, często zamykane są wolne od takich osób, których zwyczajnie nie stać na drogie mieszkania.
A do Nowego Portu czasem jeżdżę po pracy czyli zdarzyło się nawet po 20-22 i całkiem spokojnie jest. Dużo rowerzystów i rolkarzy na ścieżkach.
W każdej starszej dzielnicy znajdują się rodziny zakrawające na patologię. Jedynie nowe osiedla, często zamykane są wolne od takich osób, których zwyczajnie nie stać na drogie mieszkania.
A do Nowego Portu czasem jeżdżę po pracy czyli zdarzyło się nawet po 20-22 i całkiem spokojnie jest. Dużo rowerzystów i rolkarzy na ścieżkach.