Widok
sanatorium Alma
witam! Spędziłem w tym miejscu 3 tygodnie od początku stycznia 2017 roku . dziwie się , ze taki relikt - antyk jeszcze funkcjonuje!!!bardzo zimno z racji oszczędności - obsługa słabiutka - no i sama właścicielka zadufana w sobie osoba , która traktuje klientów jak i personel jako zło konieczne.Jedzenie poniżej poziomu , zabiegi reh. na sztukę !!!Omijajcie te miejsce na wyspie z daleka - gdziekolwiek aby jak najdalej!pozdrawiam serdecznie .
Byłem w czerwich przełom lipca ciekawe kto podpisał zgodę na prowadzenie tego sanatorium opadające płytki grzyb pod prysznicem w pomieszczeniach do rehabilitacji brak jakiejkolwiek klimatyzacji na posiłki bardzo mało warzyw a niektóre wędliny to nawet koty nie chciały jeść za oknami syfon przed budynkiem nawet nie miał kto trawy skosie totalna masakra tylko co jedyny plus to miły personel który robił co do niego należało
No to Ci współczuję. Z pewnością nie poczujesz się lepiej a pilnuj żeby ci nie zaszkodzili. Wszyscy mają takie same ćwiczenia bez względu na schorzenie. Lekarze badają 3 minuty. Zabiegi poskracane, jedzenie bardzo słabe (małe porcje) i ciągle to samo. Przez 24 dni 3 potańcówki. Zimno w pokojach, częsty brak prądu. Budynek zrobiony z jakichś płyt, pod jedną panią zarwała się podloga, mało nie wpadła na salę gimnastyczna. Personel bardzo młody , niedoświadczony, opryskliwy. Wczoraj wróciłam i idę od razu do lekarza rehabilitanta żeby mnie postawił na nogi po tym " sanatorium"
Wróciliśmy z mężem tydzień temu i oboje jesteśmy bardzo zadowoleni. To prawda , że zespół rehabilitantów młody ale kompetentny i z dużą empatią do pacjentów. Jedzenie bardzo dobre wręcz się dziwie , że były negatywne komentarze na ten temat chyba ,że coś się zmieniło. Niektóre pokoje z wysłużoną armaturą ale jeżeli chodzi o czystość to nie ma się czego przyczepić. Najbardziej mi przeszkadzały zachowania niektórych osób po wieczorkach.