seksowna rozgrzewka
No to ja może zacznę, coby towarzystwo rozgrzać i jak to się fachowo mówi w moim pracowym slangu "zmotywować do działania".
Ponieważ seks zawsze na topie, a ja od niego nie stronię, wręcz...
rozwiń
No to ja może zacznę, coby towarzystwo rozgrzać i jak to się fachowo mówi w moim pracowym slangu "zmotywować do działania".
Ponieważ seks zawsze na topie, a ja od niego nie stronię, wręcz przeciwnie ;-), zapytać bym się chciała nieśmiało aczkolwiek prowokacyjnie, czy istnieje granica, której byście w 'seksie' nie przekroczyli? Albo inaczej, czy istnieje tabu, coś czego nie zrobilibyście nigdy, nawet z ukochaną osobą?
Pytam, bo ostatnio mam wrażenie, że niektórym ludziom zaczęły się zamazywać granice...zaczynają eksperymentować, poszukiwać nowych wrażeń...ciągle chcą więcej, inaczej, z kimś innym...nasuwa mi się pytanie: czy to źle czy dobrze?
Z drugiej strony wiem, że są osoby które tak zatracają się w miłości, że są gotowe dla siebie zrobić wszystko...dosłownie.
Więc jak jest z tym seksem? Czy można w ogóle mówić że coś jest niedozwolone w łóżku, a coś wskazane?
a
PS. Nie myślcie o mnie źle...potraktujcie powyższe jak ćwiczenie aktywizujące, hihihi ;-))
zobacz wątek