Re: seksowna rozgrzewka
athena napisał(a):
> to się chyba już wtedy nazywa uzależnienie....
> Czy można się uzależnić od seksu?
> Ja myślę, że można.
mysle ze uzaleznienie to nie...
rozwiń
athena napisał(a):
> to się chyba już wtedy nazywa uzależnienie....
> Czy można się uzależnić od seksu?
> Ja myślę, że można.
mysle ze uzaleznienie to nie jest dobre slowo.wydaje mi sie ze tu raczej chodzi o pragnienie.gdy jestesmy spragnieni to pijemy np. wode,zaspakajamy je i jest ok.czasami pijemy ja zeby zwilzyc usta,tak dla wlasnej przyjemnosci.woda tak jak i sex jest ci potrzebna do egzystencji ale nie upijasz sie nia,nie patrzysz przez pryzmat: musisz-bo inaczej...pijesz bo chcesz,kochasz sie bo chcesz,bo masz taka ochote,takie pragnienie.to jest naturalna potrzeba,u niektorych wieksza,u niektorych mniejsza,ale naturalna,a nie zbudowana w twojej psychice przez jakas slabosc..i juz :)))
p.s. dla mnie trojkacik jest ok ;))))))
zobacz wątek