Widok
Tylko i wyłącznie ksero, do urzędów państwowych, ale łącznie z kopiami wszystkich dokumentów potwierdzających doświadczenie i wyksztacenie.
Radzę zapytać do czego im to potrzebne,
http://forum.gazeta.pl/forum/w,23,3440342,,skan_dowodu_osobistego_przy_rekrutacji_.html?v=2&wv.x=1
Radzę zapytać do czego im to potrzebne,
http://forum.gazeta.pl/forum/w,23,3440342,,skan_dowodu_osobistego_przy_rekrutacji_.html?v=2&wv.x=1
skan dowodu można dać firmie po podpisaniu umowy (i tak dane wszystkie już mają) lub też w urzędzie ale nie w firmie prywatnej lub też osobie która się za firmę podaje (bardziej prawdopodobne)
lepiej sobie daruj takie ogłoszenia bo to zwykle jakieś oszustwo
potem jeszcze będziesz miała nieprzyjemności
lepiej sobie daruj takie ogłoszenia bo to zwykle jakieś oszustwo
potem jeszcze będziesz miała nieprzyjemności
ostatnio puszczali w TVN 24 materiał jak to gościu rzekomo zakupił kiedyś samochód i miał za niego zapłacić 400 zł ubezpieczenia
rok czasu musiał się wykłócać i mu to anulowali dopiero jak się telewizja sprawą zainteresowała
na umowie zgadzało się tylko imię i nazwisko reszta danych była fałszywa dzięki czemu odstąpili od roszczeń
jak wysłałaś skan dowodu to kto wie czy za rok wezwania nie dostaniesz do zapłaty ;)
albo ktoś się danych nauczy na pamięć i będzie sobie autobusami podróżował bez biletu :D
policja przyjedzie ustalić dane i potwierdzi, że taka osoba istnieje ;)
rok czasu musiał się wykłócać i mu to anulowali dopiero jak się telewizja sprawą zainteresowała
na umowie zgadzało się tylko imię i nazwisko reszta danych była fałszywa dzięki czemu odstąpili od roszczeń
jak wysłałaś skan dowodu to kto wie czy za rok wezwania nie dostaniesz do zapłaty ;)
albo ktoś się danych nauczy na pamięć i będzie sobie autobusami podróżował bez biletu :D
policja przyjedzie ustalić dane i potwierdzi, że taka osoba istnieje ;)
Ja także dostałam takiego maila i niestety wysłałam im ten skan.
Kurcze,ale teraz to się stresuję do czego Oni mogą chcieć to wykorzystać. Bardzo długo już poszukuję pracy, pomyślałam,że skoro chcą ten skan to może oddzwonią i na spotkanie się będą chcieli umówić,ale jakoś cisza.
Nie wiem poczekam i zobaczę czy coś zacznie się dziać.
Kurcze,ale teraz to się stresuję do czego Oni mogą chcieć to wykorzystać. Bardzo długo już poszukuję pracy, pomyślałam,że skoro chcą ten skan to może oddzwonią i na spotkanie się będą chcieli umówić,ale jakoś cisza.
Nie wiem poczekam i zobaczę czy coś zacznie się dziać.
Ja tez dostalam takiego maila i nie wyslałam.Nie wiem czy jesteście świadomi ale jak zamawiasz np.telefon przez internet albo notebooka to chca wlasnie skan dowodu i wysylaja kuriera a jak ktoś nie jest sępem to weźmie kilka i poda inny adres zamieszkania niż w dowodzie bo kuriera nawet do pracy wyślą żeby odebral telefon czy notebooka.Ja nie wysłałam i napisałam w mailu,że nie odeśle bo nie ufam to napisali,że będą mnie mieli na uwadze o prace ale się nie odezwali więcej.Radze zatrzymać maila i w razie czego sprawdzić na policji a przy okazji w różnych firmach telekomunikacyjnych czy już czegoś nie wzieli.
06.07.2009r. - 3705g, 60 cm, synuś,
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
A jak wybierasz pieniądze z bankomatu? Bez PINU?
Teoretyzuję sobie, że może jeszcze PIN, numer konta w banku, hasło do skrzynki mailowej etc.
Ludzie są nawet nie naiwni, ale wręcz głupi. Ok, rozumiem, wkręcić w ten numer 18latka po szkole, który dopiero zaczyna poznawać funkcjonowanie rynku pracy, ale nie rozumiem jakim trzeba być idiotą by wysyłać skan dowodu komuś niepewnemu??? W ogóle komukolwiek???? Nigdy sie nie spotkalam z tym, by w procesie rekrutacji wysyłać skan dowodu. Jakiś przedmówca w tym wątku daje się najwyraźnie nabijać w butelkę cwaniakom, skoro twierdzi, że ten proceder to norma. TO JEST PRZESTĘPSTWO.
I potem ten skan będzie sobie fruwał po kwejku czy demotywatorach, ktoś weźmie sobie drogi sprzęt na raty, dając wydruk pani w okienku a na pytanie "poproszę oryginał" powie "ojej, jak kserowałem, to dowód został w domu, ale poświadczam zgodność z oryginałem.." i Pani sprzeda a WY głąby będziecie sponsorować. Tak można robić. Sama tak robiłam, tyle, że poświadczałam swoj osobisty, własny dowód a pani machnęła ręką i o więcej nie pytała.
Nie zał mi was. Za głupote sie płaci. Dosłownie. I w przenośni
Teoretyzuję sobie, że może jeszcze PIN, numer konta w banku, hasło do skrzynki mailowej etc.
Ludzie są nawet nie naiwni, ale wręcz głupi. Ok, rozumiem, wkręcić w ten numer 18latka po szkole, który dopiero zaczyna poznawać funkcjonowanie rynku pracy, ale nie rozumiem jakim trzeba być idiotą by wysyłać skan dowodu komuś niepewnemu??? W ogóle komukolwiek???? Nigdy sie nie spotkalam z tym, by w procesie rekrutacji wysyłać skan dowodu. Jakiś przedmówca w tym wątku daje się najwyraźnie nabijać w butelkę cwaniakom, skoro twierdzi, że ten proceder to norma. TO JEST PRZESTĘPSTWO.
I potem ten skan będzie sobie fruwał po kwejku czy demotywatorach, ktoś weźmie sobie drogi sprzęt na raty, dając wydruk pani w okienku a na pytanie "poproszę oryginał" powie "ojej, jak kserowałem, to dowód został w domu, ale poświadczam zgodność z oryginałem.." i Pani sprzeda a WY głąby będziecie sponsorować. Tak można robić. Sama tak robiłam, tyle, że poświadczałam swoj osobisty, własny dowód a pani machnęła ręką i o więcej nie pytała.
Nie zał mi was. Za głupote sie płaci. Dosłownie. I w przenośni