Widok
Nie sądzę, żeby autorka tego wątku miała chęć kogoś umoralniać;) zapytała sie po prostu...
Wiadomo jak jest, że w piątki taniej, łatwiej o salę itd,stąd te dyspensy...
Ale ja swojego wesela nie zrobiłabym w piątek, tak samo jak nie chodzę w piątki na żadne inne imprezy.
Olesia- oczywiście, możesz pościć w inny dzień... Ale pewnie na palcach jednej ręki możesz policzyć ile osób robiąc wesele w piątek pości później w innym terminie... Ludzie otrzymują dyspensę, ale nie wypełniają jej założeń w późniejszym terminie- szczerze mówiąc, nie wiem, czy wówczas taka dyspensa jest ważna.
Wiadomo jak jest, że w piątki taniej, łatwiej o salę itd,stąd te dyspensy...
Ale ja swojego wesela nie zrobiłabym w piątek, tak samo jak nie chodzę w piątki na żadne inne imprezy.
Olesia- oczywiście, możesz pościć w inny dzień... Ale pewnie na palcach jednej ręki możesz policzyć ile osób robiąc wesele w piątek pości później w innym terminie... Ludzie otrzymują dyspensę, ale nie wypełniają jej założeń w późniejszym terminie- szczerze mówiąc, nie wiem, czy wówczas taka dyspensa jest ważna.
Tom - strzał w 10!! ;) to prawda, wesela są tańsze, czasami dodają na salach wódkę, tudzież co innego, ale myślę, że ważną sprawą też jest, iż nie ma w piątki trudności z dostępnością sali...
Ja akurat będę miała ślub w piątek, i wiem, że nie będę miała żadnych problemów ze strony swojego Proboszcza, jest na tyle wyrozumiałym człowiekiem, że rozumie, iż często sale są tańsze, itp. Więc nie rozumiem tego umoralniania na forum?
Niech każdy postępują zgodnie z własnym sumieniem, ja akurat jestem osobą wierzącą, ale niekoniecznie praktykującą... Można zrobić wesele w piątek, bawić się, jeść mięso itp. za ten piątek możesz np. pościć w inny dzień, np. poniedziałek i wtorek.
Ja akurat będę miała ślub w piątek, i wiem, że nie będę miała żadnych problemów ze strony swojego Proboszcza, jest na tyle wyrozumiałym człowiekiem, że rozumie, iż często sale są tańsze, itp. Więc nie rozumiem tego umoralniania na forum?
Niech każdy postępują zgodnie z własnym sumieniem, ja akurat jestem osobą wierzącą, ale niekoniecznie praktykującą... Można zrobić wesele w piątek, bawić się, jeść mięso itp. za ten piątek możesz np. pościć w inny dzień, np. poniedziałek i wtorek.
Skoro księdzu nie przeszkadza, dlaczego miałoby młodym przeszkadzać? Skoro ksiądz udziela ślubu, to znaczy, że akceptuje, że potem będzie zabawa. A zresztą, czy osoby, którym to przeszkadza, rezygnują ze wszystkich piątkowych imprez?
I żeby nie było - ja w ogóle ślubu kościelnego nie miałam, bo w momencie kiedy nie jestem przesadnie religijna i do kościoła nie chodzę, to byłoby dla mnie większym oszustwem i brakiem szacunku niż fakt ślubu w piątek.
I żeby nie było - ja w ogóle ślubu kościelnego nie miałam, bo w momencie kiedy nie jestem przesadnie religijna i do kościoła nie chodzę, to byłoby dla mnie większym oszustwem i brakiem szacunku niż fakt ślubu w piątek.