Re: smutno :(
ja proponuję rozstanie - nie dosłownie, tylko niech któres się wyprowadzi do rodziców, albo do znajomej kolezanki itp. oczywiscie jest to bardzo kłopotliwe, ale skoro trudno się rozmawia, to takie...
rozwiń
ja proponuję rozstanie - nie dosłownie, tylko niech któres się wyprowadzi do rodziców, albo do znajomej kolezanki itp. oczywiscie jest to bardzo kłopotliwe, ale skoro trudno się rozmawia, to takie cos, czyli powrót do początku jest chyba dobry, i wtedy umawiac się na randki, do kina do pubu i spotykac nei często - dwa rozwiązania - albo zatęskni i bedzie randkowal czesciej az zda sobie sprawę ze "nie docenil co mial" albo w drugą stronę - rozstaniecie się, czy tak czy siak dowiesz się prawdy - pytanie - czy chcesz znac prawdę obojętnie jaka jest?
zobacz wątek