Re: sobota
Aha.
Poznałem kiedyś jednego elektryka.
Dobrze kumał elektroautomatykę.
Przy Żarnowcu pracował.
Głowę miał na swoim miejscu i w szkołe kamlotami bynajmniej nie...
rozwiń
Aha.
Poznałem kiedyś jednego elektryka.
Dobrze kumał elektroautomatykę.
Przy Żarnowcu pracował.
Głowę miał na swoim miejscu i w szkołe kamlotami bynajmniej nie rzucał raczej.
Stawiał dowolny GTR od a do z.
Ale jak razo nie wziął setki to śrubokręta nie mógł unieść.
To był jeden z lepsiejszych ludzi na swym miejscu, których miałem zaszczyt poznać.
za dużo gadam, idę.
zobacz wątek