nie jestem w stanie cię zrozumieć bo dzieci nie posiadam więc problem wychowania seksualnego moich dzieci jest póki co abstrakcją. mogę jednak ustosunkować się do tego jak chciałabym żeby ta...
rozwiń
nie jestem w stanie cię zrozumieć bo dzieci nie posiadam więc problem wychowania seksualnego moich dzieci jest póki co abstrakcją. mogę jednak ustosunkować się do tego jak chciałabym żeby ta edukacja wyglądała a nie chciałabym żeby się odbywała tak jak u mnie w szkole. całe szczęście, że moja mama miała otwarty umysł i oczy i w odpowiednim momencie kiedy osiągnęłam dojrzałość płciową porozmawiała ze mną o seksie w dość merytoryczny a jednak moralny sposób. wyjaśniła jak to działa z punktu widzenia biologii ale też wpoiła mi sporo wartości i zaprowadziła do ginekologa żeby mi przedstawił dokładnie wszystkie metody antykoncepcji. to jest wzorowa edukacja rodzica. ale wiem, że wielu rodziców unika tematu myśląc, że ich dzieci dowiedzą się od rówieśników i z internetu a później płacz bo niechciana ciąża, bo choroby. mam koleżankę, która będąc w liceum musiała się ukrywać przed rodzicami z tabletkami antykoncepcyjnymi, no przecież to obłęd.
nie chcesz żeby twoje dzieci oglądały takie kampanie-nie pokazuj im, zablokuj pewne treści w internecie. dla dziecka największym autorytetem powinien być rodzic i niestety, takie kampanie to nie wina tego, że edukacja w szkole kuleje, to wina tego, że edukacja w domu nie jest taka jak powinna być.
i też cię lukrecja tulę i całuję :*
zobacz wątek
8 lat temu
~ciachozkremem