Odpowiadasz na:

(Nie)drogi Łowco a raczej Kwintesencjo absurdu;) jestem pragmatykiem na tyle trzeźwym, że nie uważam przetrwania gatunku homo sapiens za kwestię najważniejszą i priorytet, i to nie tylko dlatego,... rozwiń

(Nie)drogi Łowco a raczej Kwintesencjo absurdu;) jestem pragmatykiem na tyle trzeźwym, że nie uważam przetrwania gatunku homo sapiens za kwestię najważniejszą i priorytet, i to nie tylko dlatego, że ważniejsza jest dla mnie jakość od ilości. Nie mam też o sobie na tyle nabuzowanego mniemania, aby uznać przekazanie moich genów za najważniejszą treść i jedyny sens mojego istnienia. W podogoniu to mam, szczerze mówiąc - ludzkość się bez moich genów obejdzie, jestem tego pewna. Jeszcze lepiej obeszłaby się bez genów większości z nas, ale czymże innym pasłoby się nasze ego w przypadku braku innych życiowych osiągnięć, nieprawdaż?
Prawda jest zaś taka, że planeta jest coraz bardziej przeludniona i wyeksploatowana, a człowiek - jak historia gatunku pokazuje - jest najbardziej niebezpiecznym drapieżnikiem i eufemistycznie rzecz ujmując - najboleśniejszym wrzodem na jej tyłku. Tyle.
Dziękuję za uwagę, miłego wieczoru:)
Ps. '(...) pozbawiająć się sama szans na przetrwania(...)' Niezmiennie mnie bawi, kiedy ktoś Twojego pokroju wspomina o logice, prawdzie i innych miłych figielkach, o których ma pojęcie równie niewielkie jak ja o izotopach wodoru. A może jeszcze mniejsze;) Tak czy siak - beka.

zobacz wątek
8 lat temu
~Squirrel-lka

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry