Widok
...a dla mnie przemuś to analfabeta, kombinator i leser który naraża firmę na zbędne koszty (np. bukowanie biletów lotniczych), co za tym idzie, - że nas pracowników obciążają za jego błędy. Na dodatek przemuś wyłudza pieniądze od pracowników, wymyśla jakieś dziwne dopłaty do czegoś czego naprawdę nie ma. Taki z niego przemuś. Koledzy nie miejcie do niego szacunku - żadnego!!!
Co firma powinna zrobic to doskonale wiemy tyle ,ze wy nie wiecie co macie ze soba zrobic.Oplata za znaczek skarbowy jest zgodna z prawem.Waszym obowiazkiem jest sie rozliczyc,firma dostarcza wam tylko niezbednych informacji,ale skoro tego nie wiecie to wracajcie do Polski bo ja nie potrzebuje takich pracownikow.Pracujecie w norweskiej firmie i nikt z nas nie ma obowiazku prowadzac was za reke jak male dzieci.Wielokrotnie jestem w Westconie i nie slyszalem od was takich zarzutow na temat Przemka.Nie macie odwagi publicznie powiedziec co was boli to nie ukrywajcie sie za anonimami.Jeszcze nikt nie zmusil mnie do zmiany personalnej na podstawie anonimow i nie potwierdzonych informacji.Przemek wykonuje polecenia swoich przelozonych natomiast w sprawach personalnych ma pelnie decydowania.Jezeli pobral pieniadze na znaczek to na pewno jest to zgodne z prawem a poza tym to robi wam laske ,ze w ogole to wysyla.
O właśnie! Dobre pytanie! Ciekawe co na ten temat ma do powiedzenia MM? Może od razu proszę powiedzieć coś na temat wypłaty za nadgodziny i niedziele.
P.S. Kompetencja osób pracujących w całej firmie jest poniżej krytyki, nikt nic nigdy nie wie. Na każde zadane pytanie odpowiedź jest jedna - nie wiem! O tym, że wyjazd jest odwołany mozna dowiedzieć się poprzedniego dnia samemu do nich dzwoniąc, bo nawet nie można spodziewać się telefonu w takiej sprawie.
To samo z wyjazdem. Firma liczy na to, że pracownik bedzie siedział na walizkach kilka miesięcy z telefonem w ręku czekając na telefon ze Stemico, bo a nóż wyjazd sie jutro trafi!
Przy przejściu na norweskie warunki sam prezes obiecywał, że wyjazdy bedą stałe, takie jak w umowie, czyli 4 tyg/2 tyg., ale pomimo jasnego zapisu w umowie z tego też oczywiście nic nie wyszło!
A sprawa podatków tez nie jest wyjaśniona! Wcale niewiadomo czy nie bedzie trzeba ich płacić! Żadna urzędowa decyzja nie zapadła.
Proszę zatem pana MM o rzetelną i skupulatna odpowiedź. Może w końcu na forum to się uda, bo ani telefonicznie ani osobiście niczego konkretnego nie można się dowiedzieć.
P.S. Kompetencja osób pracujących w całej firmie jest poniżej krytyki, nikt nic nigdy nie wie. Na każde zadane pytanie odpowiedź jest jedna - nie wiem! O tym, że wyjazd jest odwołany mozna dowiedzieć się poprzedniego dnia samemu do nich dzwoniąc, bo nawet nie można spodziewać się telefonu w takiej sprawie.
To samo z wyjazdem. Firma liczy na to, że pracownik bedzie siedział na walizkach kilka miesięcy z telefonem w ręku czekając na telefon ze Stemico, bo a nóż wyjazd sie jutro trafi!
Przy przejściu na norweskie warunki sam prezes obiecywał, że wyjazdy bedą stałe, takie jak w umowie, czyli 4 tyg/2 tyg., ale pomimo jasnego zapisu w umowie z tego też oczywiście nic nie wyszło!
A sprawa podatków tez nie jest wyjaśniona! Wcale niewiadomo czy nie bedzie trzeba ich płacić! Żadna urzędowa decyzja nie zapadła.
Proszę zatem pana MM o rzetelną i skupulatna odpowiedź. Może w końcu na forum to się uda, bo ani telefonicznie ani osobiście niczego konkretnego nie można się dowiedzieć.
Panowie nie zostaliscie zwolnieni tylko zdemobilizowani z powodu braku pracy. I tak jak to tlumaczylem wiekszosci z Was dzwoniac do Was jak tylko dostaniemy mobolizacje przyjedziecie i to w pierwszej kolejnosci, bo jestescie sprawdzeni , pracowaliscie dla nas juz jakis czas i takich ludzi bierzemy w pierwszej kolejnosci. Przy okazji macie to zapisane na papierze, ktory Wam wreczalem.
Bardzo się ciesze i czekam z niecierpliwością na wyjazd, a czy mógłby mi pan wyjaśnić słowo demobilizacja w oparciu o kodeks pracy(i co się z tym wiąże) bo ja tam takiego nieznalazłem i strasznie mnie ciekawi (i pewnie nie tylko mnie ) co z wynagrodzeniem za te 37,5 godziny tygodniowo.
Z góry dziękuję za wyczerpującą odpowiedz.
Z góry dziękuję za wyczerpującą odpowiedz.
Co niby jest zapisane na papierze? Na jakim papierze? Jedyny "papier" jaki otrzymałem to umowa o pracę, a tam nie ma wzmianki o żadnej demobilizacji. A umów nie dostali tak jak Pan mówi sprawdzeni ludzie, którzy pracowali dla Was jakiś czas, tylko każdy kto chciał, nawet jeśli wyjezdzał pierwszy raz!
p.s. Co z ekwiwalentem, nadgodzinami, nockami i niedzielami? Co zrobiło stemico, żeby wyjaśnić sprawę podatków? A może odpowiedz jest już firmie znana, ale lepiej nic nie mówić i utrzymywać, że firma bedzie pomagała tylko tym, którzy bedą grzecznie współpracowali?
Doczekamy się odpowiedzi?
p.s. Co z ekwiwalentem, nadgodzinami, nockami i niedzielami? Co zrobiło stemico, żeby wyjaśnić sprawę podatków? A może odpowiedz jest już firmie znana, ale lepiej nic nie mówić i utrzymywać, że firma bedzie pomagała tylko tym, którzy bedą grzecznie współpracowali?
Doczekamy się odpowiedzi?
Już tu nawet nie o ta przeszłość chodzi, ale o to jak sie traktuje ludzi.
Bądź co bądź taka przeszłość powinna człowieka czegoś nauczyć, powinno się z niektórych wydarzeń czerpać wnioski... Lepiej się dwa razy zastanowić a nie kozaczyć i wielkiego dyrektora z siebie na siłe robić! Dyrektor z rynsztoku! Ale cóż - ludzie robią kariere....
Bądź co bądź taka przeszłość powinna człowieka czegoś nauczyć, powinno się z niektórych wydarzeń czerpać wnioski... Lepiej się dwa razy zastanowić a nie kozaczyć i wielkiego dyrektora z siebie na siłe robić! Dyrektor z rynsztoku! Ale cóż - ludzie robią kariere....
Proponuje dać w końcu jasna odpowiedz na następujące pytania:
1. Dlaczego firma nie płaci pracownikom należnych im świadczeń za okres, w którym nie zapewniła im pracy (cytat z umowy: szczególny system pracy: 4/2 tyg.)?
2. Co z nadgodzinami (cytat z umowy o pracę: "dodatek za nadgodziny - min. 40%)?
3. Co zrobiła firma, żeby wyjasnić sprawę podatku?
Może zakończmy juz nierzeczowe deskusje i bezsensowne przepychanki, a zaczniemy rozmawiac konkretnie. Bo widzę, że jak zwykle jeśli w stemico dochodzimy do konkretnych pytan odpowiedzi brak!
1. Dlaczego firma nie płaci pracownikom należnych im świadczeń za okres, w którym nie zapewniła im pracy (cytat z umowy: szczególny system pracy: 4/2 tyg.)?
2. Co z nadgodzinami (cytat z umowy o pracę: "dodatek za nadgodziny - min. 40%)?
3. Co zrobiła firma, żeby wyjasnić sprawę podatku?
Może zakończmy juz nierzeczowe deskusje i bezsensowne przepychanki, a zaczniemy rozmawiac konkretnie. Bo widzę, że jak zwykle jeśli w stemico dochodzimy do konkretnych pytan odpowiedzi brak!