Re: strach i prezerwatywa.
Moje partnerki zawsze po podjęciu wspólnej decyzji, że potrwa to trochę dłużej brały tabletki lub zastrzyki hormonalne (te które wcześniej tego nie robiły). Wiem, że zdania co do szkodliwości są...
rozwiń
Moje partnerki zawsze po podjęciu wspólnej decyzji, że potrwa to trochę dłużej brały tabletki lub zastrzyki hormonalne (te które wcześniej tego nie robiły). Wiem, że zdania co do szkodliwości są bardzo podzielone, ale niestety dla facetów nikt jeszcze nic pewnego nie wymyślił, a prezerwatywa jak juz napisałem w innym wątku, jest wg mnie przeznaczona na kilka pierwszych razów, kiedy jeszcze istnieje większe zagrożenie zarażenia się jakimś paskudztwem, lub poczęstowania kogoś czymś takim, o czym w danym momencie możemy nie wiedzieć. W momemcie kiedy zaczynała się zacieśniać więź między mną a kobietą nie mogło być mowy o używaniu prezerwatywy, bo dla mnie seks z prezerwatywą to marna imitacja prawdziwego zbliżenia fizyczno-emocjonalnego. Oczywiście kilka razy przed podjęciem "poważnych" decyzji zaciągałem partnerki do zrobienia sobie wspólnego badania na HIV...
zobacz wątek