Widok

szczury w kanalizacji

Dzwoniłam do spółdzielni - miałam wrażenie, że bardziej mnie zbyli obietnicą niż faktycznie podejmą kroki... Mieszkamy w wieżowcu niedaleko Praktikera. Tydzień temu wymieniana rura odprowadzająca od toalety - myśleliśmy, że ze starości, odpryski, popękania, że chemia czyszcząca zrobiła też swoje. Po tygodniu ten sam problem - po obejrzeniu jednak ewidentnie- ślady zębów i szarpane brzegi od wygryzania. Ponoć trutkami wysypanymi w piwnicy przez deratyzatorów nie zwalczy się ich, jeśli siedzą w rurach. Załamka. Ku przestrodze mieszkańców okolicy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jesssu, dziewczyny, przestańcie!

Zgłoś to gdzieś!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
U mojej ciotki w Katowicach dochodziły do 7 piętra! Zamykanie klapy nic nie da, proponuje kupić taką klamrę na zapięcie, bo te bestie są silne i bez trudu podniosą klapę. Spółdzielnie najlepiej nastraszyć dziennikarzami, u mojej mamy jak szczury zagnieździły się przy windzie po takiej informacji załatwiono sprawę w dwa dni.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
1 piętro i małe dzieci w domu, cholera mnie bierze...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
fuujj
zamykaj klape za każdym razem! matko ochyda chyba bym padła!
powodzenia ze spółdzielnią, nie odpuszczaj!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a na którym piętrze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O F**k!!!!!!!!

Chyba bym umarła ze strachu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0