Widok
czesc dziewczyny
ja rwnież jestem po cc w Wejherowie.Miałam cesarke w lutym,też mieliśmy z męzem ten osobny pokoj.Leżałam ok. pł miesiąca na patologii i z tego co wiem to jeśli nie ma komplikacji to mąż może być przy cesarce (przy głowie żony) i dziewczyna ktora leżała na patolgii razem ze mną to własnie miała tak że maz przy niej był.U mnie niestety wynikły komplikacje i mj grzes nie mogł być a szkoda bo strasznie byliśmy nastawieni na porod razem i tAM uczeszczalismy do szkoły rodzenia
ja rwnież jestem po cc w Wejherowie.Miałam cesarke w lutym,też mieliśmy z męzem ten osobny pokoj.Leżałam ok. pł miesiąca na patologii i z tego co wiem to jeśli nie ma komplikacji to mąż może być przy cesarce (przy głowie żony) i dziewczyna ktora leżała na patolgii razem ze mną to własnie miała tak że maz przy niej był.U mnie niestety wynikły komplikacje i mj grzes nie mogł być a szkoda bo strasznie byliśmy nastawieni na porod razem i tAM uczeszczalismy do szkoły rodzenia
kala79 napisał(a):
> Lemka, ja będę miala cc lada dzień. Po powrocie zdam
> relację:-))) W razie gdybym zapomniala przypomnij się na
> priv'a.
Hejka ;) to ja ladnie poprosze rowniez o info bo tez mam cc w wejherowie za 2 miesiace i jestem ciekawa jak to wyglada :) bede wdzieczna za jakiekolwiek info.
pozdrawiam i zycze powodzenia :)
> Lemka, ja będę miala cc lada dzień. Po powrocie zdam
> relację:-))) W razie gdybym zapomniala przypomnij się na
> priv'a.
Hejka ;) to ja ladnie poprosze rowniez o info bo tez mam cc w wejherowie za 2 miesiace i jestem ciekawa jak to wyglada :) bede wdzieczna za jakiekolwiek info.
pozdrawiam i zycze powodzenia :)
Prawie rok temu rodziłam w Wejherowie przez cc.Niestety tatus nie mógł być obecny.I z tego co słyszałam od lekarzy,taka procedura nie jest stosowana.Wszystko wspominam super.Świetna opieka,choć położne mają mnóstwo pracy.Niewiem,czy to przypadek ,ale na sali leżałam tylko z inną mamą też po cesarce.Chyba tak właśnie umieszczają mamy po cc,bo jednak jesteśmy po operacji i wyagamy innej opieki.Polecam bardzo
Ja rodzilam ponad miesiac temu w Wejherowie przez cc i nie mam nic do zarzucenia, zwlaszcza, ze cial mnie moj prowadzacy lekarz:). Maz byl jednak za sciana, zawolano go jak juz Miloszek byl na swiecie i to on pierwszy tulil malego w ramionach w czasie gdy ja bylam zszywana...To co moge poradzic po cc - warto doplacic za pokoj - jedynke..(350 zl niezaleznie od ilosci dni spedzonych w szpitalu). Ja ostatecznie spedzilam tydzien,zatrzymano nas ze wzgledu na zoltaczke Miloszka...Maz praktycznie przeprowadzil sie do szpitala na tydzien (jest mozliwosc by nocowac w tej jedynce na rozkladanym fotelu:)))), takze spedzilismy prawie jak w hotelu czas w szpitalu:P)))